czwartek, 24 sierpnia 2017

OPOWIADANIA POLSKICH FANÓW UNIWERSUM METRO!





Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, co by było, gdyby przyszło ci żyć w postapokaliptycznym świecie? Myślałeś o tym, jakim byłbyś człowiekiem? Czy udałoby ci się zachować człowieczeństwo i stawiać cudze życie nad własne? Byłbyś w stanie odmówić pomocy innej osobie? Potrafiłbyś stanąć do walki?


W 2017 roku każdy z nas, chociażby przez przypadek, słyszał o książkach Dmitrija Glukhovsky’ego: Metro 2033, Metro 2034 i Metro 2035. Autor nie zamierzał jednak poprzestać na wydaniu trzech powieści, a swój pomysł rozwinął w międzynarodowy projekt o nazwie UNIWERSUM METRO 2033, na punkcie którego świat niemalże całkowicie oszalał. To właśnie pod tym szyldem publikują autorzy z całego świata. Prześcigają się w pomysłach, tworzą książki rodem z serii rosyjskiego pisarza o równie niesamowitym klimacie. Światkiem pisarskim zawładnęła moda na stalkerów, maski przeciwgazowe, opustoszałe, zniszczone środowisko. 
W Internecie aż roi się od fanfiction, zdjęć cosplayerów – wszystkich ogarnął szał postapo. 


„W runie” to czwarty z kolei zbiór opowiadań polskich fanów UNIWERSUM METRO 2033. Najlepsze prace zostały wyłonione w corocznym konkursie Wydawnictwa Insignis i portalu metro2033.pl i wydane drukiem w identycznym nakładzie jak regularnie pojawiające się na rynku wydawniczym tomy powieści z uniwersum.  Książka zawiera dwanaście opowiadań dwunastu różnych autorów.  Akcja opowiadań osadzona jest w całej Polsce (między innymi: Oleśnica, Warszawa, Szczecin, Tychy), tylko jedno z nich wyróżnia się miejscem akcji – mowa tu o Chicago.  Każde opowiadanie jest inne, a jednocześnie zbudowane na  tych samych filarach. Niemal w każdym opowiadaniu przewija się zrujnowany świat, często tonący w ekskrementach o niewyobrażalnym odorze, a głównym motywem jest sposób przetrwania w zubożałym świecie. Niektóre opowiadania są nadzwyczaj osobliwe. Wyróżnia je gwara. Opowiadania, których akcja rozgrywa się na południu polski to nie tylko wyjątkowe krajobrazy, ale coś więcej. Znalazło się w nich miejsce na gwarę śląską, co jest doskonałym ubogaceniem treści i rewelacyjnie oddaje w ten sposób klimat polskości w rosyjskim uniwersum. Muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczona twórczością polskich fanów. Zdolni ludzie, trzeba im to przyznać! Jeśli będą się rozwijać, kształtować swój kunszt pisarski, to wróżę im świetlaną przyszłość. Gwarantuję wam, że czytając „W ruinie” nie odczujecie, że opowiadania są tak naprawdę pisane przez zwyczajnych ludzi, którzy z profesjonalnym pisaniem i wydawaniem, w wielu przypadkach nie mają nic wspólnego. Nie jest jednak tak, że stworzone przez fanów historie nie mają wad. Owszem, mają. Wszystkie posiadają taką samą wadę – są za krótkie, kończą się zbyt szybko.  



Uwielbiam klimaty apokaliptyczne i postapokaliptyczne. Czytam bardzo dużo książek tego gatunku i jak wiadomo – są te bardziej warte uwagi i te mniej. Jednak „W ruinie” uważam za świetny zbiór opowiadań z Uniwersum Metro 2033. Na stronach tej powieści pobrzmiewa głos Dmitrija Glukhovsky’ego. Charakterstyczny klimat  jest bardzo wyczuwalny i oczaruje każdego fana wizji postapokaliptycznych.  Pomysł na wydanie twórczości fanów jest bardzo niekonwencjonalny, ale wypadł naprawdę świetnie. Każdy z autorów zasługuje na uznanie i szkolną szóstkę! Nie mogę doczekać się kolejnych powieści i po lekturze „W ruinie” wiem, że będę musiała nadrobić wszystkie poprzednie wydania fanowskiej twórczości. Wiem, że mogę spodziewać się literatury na wysokim poziomie, przepełnionej przygodą, pełnej niebezpieczeństw. Sięgnijcie, a okaże się, że zostaniecie równie mile zaskoczeni – tak jak ja. 

Recenzja powstała we współpracy z portalem Sztukater

1 komentarz:

  1. Nie czytam literatury związanej z postapokalipsą :D Aczkolwiek tematyka interesująca jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.