sobota, 28 listopada 2015

SŁÓW KILKA PANA WILKA :)



Z okazji zbliżającej się premiery 2 książki ponownie umieszczam odpowiedzi na pytania, które fani fanpage'a na facebooku mogli zadać Jarosławowi Wilkowi po lekturze jego pierwszej książki. Zapraszam :)




•X
Wiem, że nie lubi Pan porównywania do Greya, ale gdyby zaproponowano sfilmowanie własnej książki kogo obsadziłby Pan w głównej roli? Czy miałby Pan odwagę zagrać samego siebie?
Jarosław Wilk: 
To nie jest kwestia nielubienia.To raczej alergia na zbyt szybkie przypinanie pewnym rzeczom łatek, nie zawsze do nich pasujących. Trochę tak jak w muzyce. Ludzie słyszą kawałek i zaraz starają się go zaszufladkować, nazwać, skatalogować, że to punk, metal, blues, disco polo, czy muzyka klasyczna. Z „Panem Wilkiem” tak się nie da. Czasem warto wysłuchać utworu do końca. „Pan Wilk i Kobiety” to uwertura. Za trzy miesiące na półkach księgarni ukaże się „Pan Wilk i tajemnica tajemnic”, która dość mocno przekieruje słuch czytelnika. Przygotuje go też do trzeciej części, która zamknie moją trylogię o panu Wilku. A co doroli, o którą pytasz, to lubię, gdy dobry szewc robi dobre buty, a dobry aktor gra dobre role. Ja jestem pisarzem, więc na pewno ograniczyłbym swój udział do scenariusza. Poza tym jeżeli już do tego dojdzie (do filmu),będę już pewnie bardzo stary. A na co komu stary, wyleniały basior na ekranie? (śmiech). Najlepszy byłby Linda, ale z racji wieku też odpada. Dziś postawiłbym na Dorocińskiego. Jest wstanie zagrać praktycznie wszystko i ma w sobie wielki ładunek emocji, a to kluczowa sprawa w postaci Wilka. Musiałby tylko przytyć z dziesięć kilo do tej roli. (śmiech)
•X: 
Pytanie (za książkę)-czy podczas przekładaniawyobraźni na papier dostajesz "wzwodu"..?..!!
Jarosław Wilk:
Facet pyta mnie czy i kiedy mi staje? Krzyś, nie pogadamy w tym temacie. Jestem hetero. (śmiech). Następne pytanie proszę.
X:
Czy jakaś Pana znajoma już się zorientowała, która bohaterka ma jej cechy?
Jarosław Wilk:
Prawie każda postać, którą tworzę na potrzeby książki, powstaje w oparciu o realne osoby i związane z nimi prawdziwe emocje. Jest mi łatwiej tworzyć, gdy przed oczyma mam kogoś konkretnego. Wtedy postać jest bardziej wiarygodna. Wchodzę w nią. Widzę, słyszę i piszę. Wiele osób z mojego otoczenia znalazło siebie w książce. Kobiety opisane przeze mnie znają moją książkę. Praktycznie każda. Nie mam z tego powodu problemów. Żadnaz nich nie zerwała ze mną stosunków. Towarzyskich oczywiście. (śmiech)
•X: 
Panie Jarosławie, czy jest Pan typową owieczką w wilczej skórze, czy może od razu wychodzi z Pana, dziki zwierz, który ma ochotę rozszarpać szponami każdą swoją zdobycz?
Jarosław Wilk: Staram się w życiu nikogo nie rozszarpywać i nie krzywdzić. Niemniej do owcybym siebie nie porównywał. Od atawizmów jak większość ludzi wolny nie jestem. Zapraszam do lektury„Pan Wilk i Kobiety” i „Pan Wilk i tajemnice tajemnic”. „Kim jesteśmy?” i „dlaczego?” to częste pytania, które stawiam sobie i czytelnikom.
•X:
Jestem ciekawa ,czy opisał pan namiastkę swoich przeżyć w Londynie? ,czy to tylko zwykła fikcja literacka ? brzmi to tak przekonująco jakby to wszystko działo się kiedyś naprawdę .
Jarosław Wilk:
Znam trochę Londyn, mam tam rodzinę oraz dobrych znajomych. Faktycznie półtora roku temu, chyba na przełomie stycznia i lutego byłem w Anglii dograć pewien interes i przy okazji odwiedziłem niektórych z nich. Nie obyło się bez lepszych i gorszych przygód, na kanwie których napisałem jeden z ostatnich rozdziałów w książce. Nocne szlajanie się po ulicach Londynu z dobrą ekipą to prawie zawsze gwarancja ciekawych doznań. (śmiech)
•X
Panie Wilku mam nurtujące mnie pytanie... Od dawna szukasz miłości, jednakże historie, które opisujesz nie są raczej typowym scenariuszem poznawania tej jedynej wybranki a raczej krótkotrwałej "weekendowej" przygody. Po rozgłosie, jaki uzyskał Twój blog i książka zapewne dostajesz mnóstwo propozycji spotkań. Zastanawiam się, czy nadal szukasz miłości i jeśli tak, to czy masz pomysł na znalezienie tego skarbu wśród tylu ofert.
Jarosław Wilk: 
Z człowiekiem, który godzi się na brak miłości jest podobnie jak z kimś kto przestał marzyć. Umiera. Ja kocham żyć. Propozycji spotkań nie ma tak wiele, jak sugerujesz. A nawet jeżeli są, trudno mi traktować je poważnie. Głównie dostaję maile od czytelniczek, którym po prostu spodobała się moja książka. I to jest zawsze przyjemne.
I drugie pytanie: Zastanawiam się, jak i czy w ogóle zmieni się Twoja relacja z Córką, jeśli przeczyta Twoją?
Prędzej czy później przeczyta. Robię ile mogę, by raczej było to później, bo na pewno nie jest to lektura dla gimnazjalistki. Mam mądrą córkę i nie obawiam się, że książka obróci w niwecz wypracowywane od czternastu prawie lat relacje. Będzie raczej stanowić wyjście do trudniejszych rozmów między nami. Jeżeli padną pytania, odpowiem na każde szczerze. To jedyny sensowny sposób na rozmowę z własnym dzieckiem.
•X
 Jak zmieniło się Pana życie po wydaniu książki? Jak zareagowali na to najbliżsi? Pozdrawiam serdecznie.
Jarosław Wilk:
Na szczęście jedna książka nie czyni człowieka osobą publiczną. Poza tym pisarze nie wzbudzają tyle emocji co na przykład muzycy. I to jest świetne, bo pozwala mi żyć po swojemu jak lubię. Pytanie o reakcję znajomych to dobre pytanie. Większość znajomych patrzyła na mnie i moje pisanie z przymrużeniem oka. No bo jak? Menadżer z giełdowej spółki, korporacji, a tu porno prawie? Dopiero z czasem, gdy teraz o moim pisaniu zrobiło się ciut głośniej, gdy w Internecie pojawiły się naprawdę dobre recenzje, zaczęli mnie w kwestii pisania traktować poważniej. Najbliżsi również mieli problem z moją twórczością. Tata, polonista, człowiek bardzo oczytany długo trawił to, co napisałem. Ale przetrawił i dziś nie może się doczekać kolejnych moich książek. A będą na pewno. Druga już za moment.
•X
W książce Pan Wilk- Samiec Alfa, dominant, człowiek perwersyjny. Tymczasem również mężczyzna który " ma zasady związane z kulturą. odpowiada zawsze na dzień dobry a potem wyjaśnia" . Zdaje sobie sprawę ze jedno drugiego nie wyklucza jednak dla mnie to jak dwie inne osoby. Zastanawiam się czy są tylko te 2 twarze czy jeszcze nas Pan zaskoczy?
Jarosław Wilk:
Rozbawiłaś mnie, Zuziu. Ale sympatycznie. Człowiek to nie czerń i biel. Tak albo tak. To wielka paleta barw i odcieni. To, że czasem rzuci „kurwa” i powie „pizda” zamiast „łono”, nie oznacza, że nie jest kulturalny czy dobrze wychowany. Wszystko zależy od sytuacji i kontekstu. Gdy mówię „suka” i , gdy mówię „dzień dobry”, to zawsze mówię to szczerze i jestem sobą. Mam jedną twarz. Bezapelacyjnie.
•X
 Czy w kuchni podkradasz z miski paluchem surowe ciasto w trakcie jego przygotowywania i potem oblizujesz z apetytem łyżkę która je mieszano ?
Jarosław Wilk:
Surowe ciasto? W żadnym wypadku. Ohyda. A łyżki, fakt, oblizuję,gotując dla siebie. Gdy gotuję dla innych, obowiązuje zasada: łyżka polizana za każdym razem ląduje w zlewie. Nauczyłem się tego, prowadząc swoją restaurację.
•X
 Czy Wilk " skonsumował " kiedyś Czerwonego Kapturka i / bądź Babcię?
Jarosław Wilk:
Czerwony Kapturek, o ile dobrze pamiętam, kilka razy się zdarzył. Babcia nie. Nie przepadam za twardym, żylastym mięsem. Najbardziej lubię cielęcinę i jagnięcinę.
•X
 Moje pytanie jest banalne ale warto zapytać .Czy Pan Wilk miał już okazje przeżyć i spełnić swoje najskrytsze fantazje? A może któraś z opisanych w książce randek jest właśnie tą fantazją / marzeniem - jeśli tak to która?
Jarosław Wilk:
Jeżeli miałem, czy mam jakieś fantazje, to po prostu je realizuję, a przynajmniej staram się. Dwa razy żył nie będę, więc szkoda czasu myślenie „jakby to było?”. Lubię wiedzieć, co jest po drugiej stronie lustra.
•X
 "Wilki, którym wolno okazywać dominację, wyrażają ją przez pozostawanie w pozycji stojącej z usztywnionymi kończynami i ogonem wyprostowanym do góry. Uszy dominantów też skierowane są ku górze, a futro na ich grzbietach też jest lekko zjeżone. Dominujący osobnik w stadzie spogląda innym osobnikom prosto w ślepia, czasami nawet wchodzi przednimi łapami na inne wilki." Czy ten opis pasuje do Pana, Panie Wilku? Emotikon smile Zawsze jest Pan "równy, sztywny i z bukietem w ręku"? Zawsze jest Pan samcem alfa, który wyje do księżyca? A może... znalazła się jakaś odważna samica, która sprowadziła Pana do parteru? Emotikon grin
... interesuje mnie też, czy żadna nie chciała Pana 'wykastrować' ale to już moje zboczenie zawodowe, choć pozbawiać męskości wilka jeszcze nie miałam 'przyjemności'.
JW.: Ocenę tego, jaki jestem,pozostawiam waderom. Na pewno jednak nie pasuje do Wilka stwierdzenie „równy i sztywny”. Taki nigdy nie jestem. Chyba że masz na myśli „równy w swoim pierdolnięciu”,to tak, jak najbardziej (śmiech). A co do kastrowania, to pewnie jakaś tam chciała. Mnie cieszy fakt, że jednak do tego nie doszło.
•X
 Czy masz włosy na stopach ?
Jarosław Wilk:
Nie. Na dupie.

X
 swoją teori-Pan Wilk /Jarosław Wilk to pseudonim literacki, a tak naprawdę Pan Wilk ma inną płeć.... Wilku.......jesteś kobietą ??
Jarosław Wilk:
W jednej kwestii trafiłaś, a w drugiej nie. Wilk to prawdziwe nazwisko w mojej rodzinie od strony Babci. Natomiast co do płci to… fakt zawsze lubiłam namieszać facetom w głowach. To takie proste i zabawne. ( śmiech )



5 komentarzy:

  1. przedostatnie pytanie mnie zwaliło z krzesła. A co do całości: nabrałam ochoty, by sięgnąć po tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe pytania, jak i odpowiedzi. :) Miałam przyjemność to czytać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam coraz większą ochotę na przeczytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przedostatnie pytanie i odpowiedź xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Przedostatnie pytanie wygrywa wszystko :)

    OdpowiedzUsuń