wtorek, 8 marca 2016

AGNIESZKA PRUSKA "LITERAT"

 

 

 

 

"A gdybym tym razem zrobił mumię? Tyle o nich czytałem...Kurwa, to byłoby coś! Jak w Egipcie...Ciekawe, czy łatwo jest taką przygotować? I co jest do tego potrzebne? Cholera, będzie cuchnąć, sąsiedzi się wściekną...Na pewno będę potrzebował CIAŁA. Ale skąd je wziąć?



Biegnący ulicą Hallera samotny biegacz przygotowujący się do Biegu Niepodległości dostrzega w wykopie postać. Przez moment był pewien, że widzi pijaka, który nie da rady wyjść. Rzeczywistość jest jednak inna. Okazuje się, że to trup. I to nie byle jaki! Nie taki świeży, tylko jakaś mumia. W wysuszonej, ciemnobrązowej twarzy zmarłego ktoś umieścił sztuczne gałki oczne. Efekt był makabryczny... Obok mumii stała dziwna skrzynka. Kurczę...przecież to Gdańsk, a nie Egipt. W Polsce takie rzeczy się nie zdarzają...Chyba, że komuś na tym bardzo zależy...


Sebastian Zięgosz, księgowy, szybko wzywa policję. Ci odbierają zgłoszenie jako żart. Przybyły na miejsce nadkomisarz Barnaba Uszkier potwierdza dziwne zgłoszenie.


Komu zależało na zmumifikowaniu ciała kobiety? Jaki był tego cel? Czyżby najinteligentniejsze osoby zdolne były do popełnienia niewyobrażalnych głupstw? Jak wiele jest w Polsce osób potrafiących zmumifikować ludzkie zwłoki? Barnaba rozpoczyna śledztwo.


"Anonimowe, kobiece zwłoki,zmumifikowane, wiek ofiary nieznany, wiek mumii nieznany, przyczyna śmierci nieznana, miejsce popełnienia zbrodni nieznane, brak świadków, oprócz faceta, który znalazł ofiarę. Czyli po prostu jedno wielkie nic."



Musi znaleźć jakiś punkt zaczepienia! Zabójca wyeksponował zwłoki. Czyżby się chwalił? 


Wkrótce na sopockiej plaży spacerowiczka z psem znajduje ciało młodej kobiety. Czyżby to psychopatyczny seryjny morderca pokazał światu kolejną ofiarę? Znalezienie zwłok to dopiero początek makabrycznych zdarzeń... Na dodatek w śledztwo angażują się członkowie Klubu Miłośników Kryminałów. Nie ma zbrodni doskonałych...


Dobra fabuła, szybka akcja, liczne dialogi sprawiają, że tę książkę czyta się z ogromną przyjemnością. Nadkomisarz Uszkier zaprasza do wspólnego śledztwa - a czytelnik nie potrafi się temu zaproszeniu oprzeć. Zagadka mumii po prostu wciąga, każda strona książki to ogromna przyjemność z jej rozwiązywania.


Czy uda się Barnabie Uszkierowi doprowadzić tę wyjątkową sprawę do końca? Czy znajdzie winnego? Czy kolejne morderstwa są ze sobą w jakiś sposób powiązane? 


"Literat" to naprawdę dobra książką godna polecenia. Fani kryminałów z pewnością nie będą zawiedzeni. To barwny, dynamiczny obraz pracy policji śledczej, patologów i kryminologów, ale przede wszystkim studium psychiki ludzkiej (zapiski mordercy!) człowieka opanowanego rządzą krwi - czerpiącego ze śmierci drugiej osoby ogromną przyjemność, opisującego i planującego ze wszelkimi szczegółami swoją "makabryczną ucztę". Co kieruje takimi ludźmi? Często są to pytania bez odpowiedzi. 


Zachęcam do lektury. Wydawnictwo Oficynka gwarantuje niezapomniane emocje.


Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękuję



3 komentarze:

  1. O! Coś czuję, że będę musiała po nią sięgnąć! Obowiązkowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie dla mnie, ale nie powiem, fabuła intrygująca.
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię kryminały, szczególnie te z dobrą fabułą, więc myślę, że to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń