wtorek, 8 grudnia 2015

ODDECHY 1 : POWÓD BY ODDYCHAĆ






Jeżeli myślicie, że Wasze życie jest ciężkie sięgnijcie po "Powód by oddychać" . Wkroczcie do piekła,  które musi codziennie przeżywać na pozór zwykła nastolatka. Do piekła, z którego nie może się wydostać.











"W rozrachunku między miłością a stratą to miłość popychała mnie do walki o to, by... oddychać."

Książka opowiada o Emmie - dziewczynie, która po śmierci ojca i chorobie matki zmuszona jest zamieszkać ze swoim wujostwem. Można by było powiedzieć, że ma szczęście, ponieważ nie została sama po takiej tragedii. Nikt jednak z wyjątkiem jej przyjaciółki Sary nie wie, że tak naprawdę dziewczyna nie jest szczęśliwa.  Codziennie musi tuszować oznaki cierpienia, które zgotowuje jej ciotka Carol. Znęca się nad nią nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Dziewczyna ma już dość, odlicza dni do wyprowadzki. Jej życiem jest pasmem ciągłych oskarżeń  i przemocy. Emma przyjmuje jednak wszystko z godnością, nie daje się złamać. Nie kieruje się dobrem własnym, ale dzieci Carol i Grega, które bardzo kocha. Wszystko jednak zmienia się wraz z pojawieniem się w szkole nowego chłopaka o imieniu Evan. Życie Emmy nabiera barw, zaprzyjaźnia się z chłopakiem, ale boi się większego uczucia.

Czy pozwoli Evanowi zbliżyć się do siebie? 
Czy w końcu wyjawi całą prawdę o sobie?


Może wynikało to z mojego roztargnienia, bo nie doczytałam o czym tak naprawdę jest ta książka, ale spodziewałam się młodzieżówki opartej głównie na wątku miłosnym, gdzie problem przemocy zostanie zepchnięty na boczny tor. Jednak książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Mimo złego nastawienia wczułam się w tę historię i oderwałam się całkowicie od rzeczywistości. Książka porusza problem przemocy i to bardzo dokładnie. Styl pisania Rebecci Donovan, przedstawienie historii Emmy jest mistrzostwem. Nie napiszę w tym momencie nic nowego, bo za każdym razem, gdy ktoś mówił mi o tej książce ostrzegał mnie, że będę musiała zatrzymać się i otrząsnąć. Nie wierzyłam w to. Nie jestem osobą aż tak wrażliwą, niełatwo się wzruszam. Ostatnim razem płakałam przy "Gwiazd naszych wina" Johna Greena, jednak "Powód by oddychać" poruszył mnie jeszcze bardziej. Książka opowiada o okrucieństwie, który jest problemem dzisiejszego świata. Bardzo często słyszy się o przemocy w rodzinie, ale czy zdajemy sobie sprawę z tego jak wiele osób ukrywa, że dzieje im się krzywda? Ta opowieść gra na uczuciach, ściska serce i targa emocjami. Sprawia, że jesteśmy świadkami nieszczęścia Emmy. 
Książka nie tylko porusza niełatwe problemy, ale dotyczy także ważnych wartości w życiu człowieka - siły przyjaźni, miłości i zaufania.
Mimo że początkowo mamy do czynienia ze studium nienawiści i krzywdy, Emma wraz z kolejnymi stronami staje się osobą jeszcze silniejszą, osobą, która walczy o swoje szczęście dzięki płomykowi nadziei. 
Nie mogę doczekać się, kiedy sięgnę po kolejną część tej serii. A wam oczywiście gorąco ją polecam. Pamiętajcie - nie jest to książka lekka, a już na pewno nie jest zwyczajna. Jest to jednak książka dla każdego (od 13 do 113 lat), bo każdemu kiedyś przyszło lub będzie dane zmierzyć się z okrucieństwem tego świata.



Za możliwość poruszającej lektury dziękuję 
















11 komentarzy:

  1. Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego jak czują się osoby dotknięte przemocą, dobrze jednak że są książki, które takie tematy dogłębnie poruszają. Super recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :)
      Dzięki i pozdrawiam. :)

      Usuń
  2. Powiem szczerze, że również byłam sceptycznie nastawiona do tej książki. Do teraz uważałam ją za opowieść o sierocie, która nie ma się gdzie podziać, przytłaczają ją problemy i ratuje ją książę na białym koniu.
    Po tej recenzji chyba muszę zmienić zdanie. Nie łatwo mnie zachwycić książką, kiedy nawet jej nie czytałam, ale Tobie się to udało ;)
    No i jak mówią, nie ocenia się książki po okładce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam tą książkę rok temu na Mikołajki dla mojej przyjaciółki i bardzo jej się podobała.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poluję na tę książkę już od bardzo długiego czasu i nadał nie udało mi się po nią sięgnąć, dlatego muszę w końcu to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, książka nie jest lekka, ale bardzo dobra i wiernie odzwierciedla życie, któremu ciągle towarzyszy przemoc.

      Usuń
  5. Z chęcią ją przeczytam. Książka wydaje się być ciekawa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ponoć książka jest genialna, więc mam nadzieję, że szybko trafi w moje ręce :)
    Pozdrawiam gorąco,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest książka, którą muszę przeczytać! Niestety takich pozycji mam sporo a czasu niewiele.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam jeszcze kilka innych recenzji tej książki. Większość jest pozytywna.
    Ale obawiam się, że jest dla mnie za ciężka :/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem w trakcie czytania i jak na razie mam bardzo pozytywne zdanie na jej temat. Poleciła mi ją moja przyjaciółka, bo uwielbia takie trudne tematy, a jednocześnie wątek miłosny. Mam nadzieję, że z chęcią sięgnę po następny tom :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń