wtorek, 25 lipca 2017

EJ, ALE TO JUŻ BYŁO...!




W każdym liceum istnieje coś takiego jak szkolna hierarchia. Podział na tych lubianych i tych,
z którymi zadawanie się jest zakazane jeśli samemu nie chce się wyjść poza dopuszczalną granicę. Tak jest też w tej szkole. Tutaj rządzi rodzeństwo Grace'ów: Summer, Thalia i Fenrin. Między nimi a innymi uczniami istnieje wręcz nieprzekraczalny dystans. Bardzo rzadko wpuszczają kogoś do swojego grona, a nawet jeśli to zrobią, nowymi osobami nudzą się nadzwyczaj szybko. Nowa osoba nie błyszczy w ich towarzystwie zbyt długo. Nic dziwnego, że w szkole aż huczy od plotek. Wydarzenia z przeszłości nie pomagają. Mówi się, że rodzina Grace'ów ma coś wspólnego
z kultywowaniem magii i czarami...


River razem z matką przenosi się do małego miasteczka, które leży szmat drogi od wcześniejszego miejsca zamieszkania. Nowa szkoła, nowi znajomi i... Oni. River również jest pod wrażeniem Grace'ów i za wszelką cenę chce się z nimi zaprzyjaźnić. Pragnienie jest tak silne, że dziewczyna jest w stanie zrobić wszystko. Tajemnicze rodzeństwo przyciąga ją niczym magnes... 



Nikt nie domyśla się, że nie tylko Grace'owie, ale także River, skrywa mroczną tajemnicę. Czy jeśli uda jej się zaprzyjaźnić z osobliwym rodzeństwem powstanie z tego coś o nieokiełznanej mocy...? Jak niszczycielska może okazać się ta siła?



"O tej historii wkrótce będą mówić wszyscy!" KŁAMSTWO! O tej historii już wszyscy mówili... Pamiętacie "Zmierzch" Stephenie Meyer, prawda? To książka na tej samej zasadzie i zawierająca prawie identyczną historię. Tajemniczy uczniowie, z którymi każdy chce się przyjaźnić, przeprowadzka, aura tajemniczości, którą rozsiewają wokół siebie. I o ile w "Zmierzchu" jakiś poziom cała historia trzymała - tutaj jest to wręcz porażką. Głupia nastolatka, dla której liczy się tylko popularność i przynależność do szkolnej elity. Bohaterka to pustak nie z tej ziemi. I na dodatek niezwykle płytki. Mieliście kiedyś tak, że wystarczyło wam kilka stron, by znienawidzić główną bohaterkę? Nie? Chcielibyście się przekonać? Sięgnijcie po "Urok Grace'ów". Przez River aż odechciało mi się czytać. Nastolatka chce udowodnić rodzeństwu, że to na nią właśnie czekają. Naiwność i kompleks niższości, wyższości - wszystkiego jednocześnie. Była cichą szarą myszką, która nagle po przeprowadzce chce stać się inną osobą i udowodnić wszystkim jaka jest świetna...



Wiecie co? Czytając tę książkę czułam się jak Paweł Opydo. Nie zdziwię się, jeśli nawet miny robiłam takie same. Ten typowo młodzieżowy slang i błyskotliwe uwagi autorki - koszmar. Rozumiem, że to książka dla młodzieży i fajne jest posługiwanie się językiem tej grupy wiekowej, ale nie warto też przesadzać! Naprawdę chciałabym coś w tej książce pochwalić, ale oprócz okładki nic nie przychodzi mi do głowy. Ogromne rozczarowanie. Marna kopia "Zmierzchu". Nigdy więcej...


Za możliwość lektury dziękuję

11 komentarzy:

  1. Dzięki Bogu, że nawet nie przyszło mi do głowy, żeby sięgnąć po tę książkę xD Coś mi się wydaje, że bym jej nie zdzierżyła. Przy okazji, mam małą poradę. Wyjustuj tekst, będzie wtedy estetyczniej wyglądał :) Pozdrawiam Książkowa Dusza

    OdpowiedzUsuń
  2. Paweł Opydo, kocham gościa i często sama się czuję jak on. Po książkę to nie wiem czy sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm a miałam taka ochotę na tę książkę... No trudno, przeznaczę kasę na inną ;)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak warto dać jej szansę? Fakt, że mnie umęczyła nie znaczy, że z Tobą ma być podobnie. ;)

      Usuń
  4. "W każdym liceum istnieje coś takiego jak szkolna hierarchia." - to opis wydawcy czy Twój? Tak czy inaczej nie zgadzam się z tym i uważam, że to jeden z głupszych motywów/mitów, jakie pojawiają się w książkach. Głupota jakich mało. I to powtarzana do porzygu.

    Się zdenerwowałam i przeszłam dalej - cóż... takich książek właśnie unikam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój. I według mnie tak jest. ;) Nie tylko w książkach, ale i w życiu.

      Usuń
  5. Zdecydowanie wyrosłam już z takich książek, więc... Daruję sobie. Szczególnie po przeczytaniu Twojej recenzji wiem, że nie ma sensu sięgać po historię, jaka i tak mnie rozczaruje.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś mnie do niej ciągnie, ale nie mam zielonego pojęcia co. I czytałam już kilka negatywnych recenzji więc... jestem w potrzasku. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Z pewnością będę unikać tej książki, żal mi na nią czasu...
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za tę recenzję! Ostatnio okładka tej książki przyciągnęła mój wzrok w księgarni i chwala Bogu, że kupiłam wtedy Mroza, a nie to. Szczerze mówiąc to już po opisie, który napisałaś pomyślałam, że będzie jak "Zmierzch". Szkoda, niestety moda na wampiry chyba już przeminęła...

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń