niedziela, 30 października 2016

NIE WOLNO CI OMINĄĆ TEJ KSIĄŻKI!



 "Nie chcę umierać długo. Chcę błyskawicznej śmierci. Takim już jestem tchórzem."

 Dwoje nastolatków. Aysel i Roman. Myśli samobójcze. Poczucie winy. Brak akceptacji ze strony społeczeństwa, ale przede wszystkim brak samoakceptacji. Poznają się na stronie zrzeszającej osoby, które mają jeden cel: umrzeć. Odnajdują się w dziale Partnerzy do Samobójstwa. Chcą ze sobą skończyć, szukają kogoś, kto im w tym pomoże. Przecież zawsze może zabraknąć odwagi...


"Problem z samobójstwem, z czego większość osób nie zdaje sobie sprawy, polega na tym, że naprawdę trudno jest je popełnić. Wiem, wiem. Ludzie wiecznie gadają, że samobójstwo to tchórzostwo. I tak chyba jest. W tym sensie, że człowiek się poddaje, rezygnuje. (...) Martwię się, że w ostatniej chwili moje ciało wygra jakimś impulsywnym szarpnięciem i skończy się na tym, że przerwę w połowie to, co zamierzam zrobić. Nic nie przeraża mnie bardziej niż nieudana próba. Ostatnia rzecz, jakiej pragnę, to skończyć na wózku inwalidzkim, jeść papkę i być pilnowaną przez całą dobę przez jakąś opryskliwą pielęgniarkę (...)"

W małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają, nie ma miejsca dla córki mordercy. Od zbrodni minęły trzy lata, ale dziewczyna do dziś słyszy szepty za plecami, cały czas mierzy się z nieprzyjemnościami wymierzanymi w jej osobę. Aysel nie radzi sobie z tym, co zrobił jej ojciec,
z tym, co ją spotyka - z karą, obarczaniem jej odpowiedzialnością za morderstwo.



"Po tym, co zrobił mój tata, straciłam wszystkim przyjaciół. Niektórzy z nich odsunęli się ode mnie natychmiast, niektórych sama odepchnęłam. Byłam zbyt przerażona, by pozwolić komukolwiek być blisko."

Roman, który umieścił ogłoszenie, jest rok starszy od Aysel i mieszka niedaleko. On również nie miał łatwo. Dlaczego chce ze sobą skończyć? Przecież to taki fajny chłopak! Nie wygląda na takiego, który ma myśli samobójcze! Czy ma na sumieniu coś, z czym nie jest w stanie sobie poradzić? 

"Przyznam, że wcześniej uważałem, że to głupie. O to właśnie chodzi w samobójstwie, żeby móc być samemu na zawsze. Nigdy więc nie rozumiałem, dlaczego miałbym chcieć zrobić to w towarzystwie kogoś innego. Ale teraz to się zmieniło. Denerwuję się, że stchórzę w ostatniej chwili, czy coś. Są też inne powodu, ale wolałbym się nad nimi tutaj nie rozwodzić. "

Aysel i Roman spotykają się, by zaplanować wspólną śmierć. Wspólnie zawierają tragiczny pakt i zaczynają przygotowania. Data śmierci: 7 kwietnia. 26 dni do końca. Końca życia. Czy rzeczywiście do tego dojdzie? Im bliżej planowego dnia śmierci, tym bardziej Aysel chce się żyć. Jak to możliwe? Przecież byli pewni, że na tym świecie nie ma czym się ekscytować. Twierdzili tak, dopóki nie trafili na siebie.

"Coś się zepsuło. Ludzie nie rozumieją, że depresja nie jest stanem zależnym od świata. Że płynie z wewnątrz. Że to coś we mnie za nią odpowiada. Pewnie są w moim otoczeniu rzeczy, przez które czuję się samotna, ale żadna z nich nie wywołuje we mnie takiego doznania izolacji i przerażenia jak głos w mojej głowie. Głos, który przypomina mi, że prawdopodobieństwo, iż skończę jak ojciec, jest bardzo wysokie."

Autorka wykreowała pełnokrwistych bohaterów, którzy mimo depresji i niechęci do życia potrafią zyskać sympatię czytelnika. To było wielkie wyzwanie. Sprostała mu, a nawet przeszła moje oczekiwania.
Chciałabym przeczytać więcej książek spod pióra Jasmine Wargi. Według mnie jest poważną konkurencją dla Johna Greena i Matthew Quicka. 

Jasmine Warga w swojej książce podjęła bardzo trudny temat. Zachwianie zdrowia psychicznego, depresja, wyobcowanie ze społeczeństwa, traumatyczne przeżycia, myśli samobójcze. Książka jest wstrząsająca, ale (o dziwo!) równocześnie lekka - idealna dla nastoletnich czytelników. "Moje serce i inne czarne dziury" pochłonęłam niesamowicie szybko - w niecałe trzy godziny i wzruszyłam się nie raz. To jedna z tych pozycji zmuszających do refleksji, pozostających w pamięci na długo. Wiem jednak, że za każdym razem, gdy będę do niej wracać, będą przeżywać ją na nowo i za każdym razem bardziej emocjonalnie. "Moje serce i inne czarne dziury" zmienia podejście do życia, otwiera oczy na wiele spraw,  ale przede wszystkim otwiera serce. 

Podsumowując: przejmująca, wzruszająca, mocna. To książka, którą każdy powinien przeczytać. Wiek nie gra roli.

JEDNA Z WIELU
TANIEJ KSIĄŻKI
 
Za możliwość wzruszającej lektury dziękuję




8 komentarzy:

  1. Powiedziałabym kategoryczne "nie", ale pierwsze słowa sprawiły, że chcę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie dla mnie, ale skoro tak polecasz to przeczytam w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jedna z tych pozycji, co przyciąga mnie okładką, a po Twojej recenzji mam na nią jeszcze większą ochotę. :D

    Pozdrawiam,
    recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz już na pewno w najbliższym czasie ją przeczytam 😍

    OdpowiedzUsuń
  5. Troszkę przypomina mi "Wszystkie jasne miejsca" Jennifer Niven ;) Od dawna chcę ją przeczytać i mam nadzieję, że niedługo będę miała okazję.

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze omijałam tę książkę ze względu na okładkę. Jest po prostu nudna. Postanowiłam przeczytać twoją recenzję i przyznam że bardzo się myliłam. Zapowiada się mądra i ciekawa historia. Niby trudna, ale przystępna dla nastolatków. Zainwestuję w tę książkę na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  7. Okej, czyli kolejny tytuł do zapisania. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie książki są potrzebne. Powinno się je czytać. Otwierają oczy na wiele spraw. Kupuję, muszę to przeczytać. Przekonałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń