piątek, 7 lipca 2017

PRZEMOC, HAZARD I DZIWKI!




Miasto Hausenberg nie ma litości dla słabych. By w nim przetrwać musisz być zmyślny i przebiegły. Jeśli nie wykażesz się sprytem to przerobią cię na każdy możliwy sposób, a jest ich niemało. Moja rada? Jeśli znajdziesz się tam przez przypadek - wiej, gdzie pieprz rośnie! Tam nie ma miejsca dla takich mizeraków jak ty.


"Uliczne przysłowie Hausenberga mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu zrobić trzy rzeczy. Po pierwsze, owo życie przegrać, czyli stracić wszystko, co posiada. Po drugie, odrodzić się dla nocy i odegrać z zyskiem, bo uczyni go to mocniejszym niż kiedykolwiek. Po trzecie, spłodzić syna - tak po prostu, bez dodatkowych warunków".

Slava to młodzieniec, który porywa się z motyką na słońce. Chce za wszelką cenę pokazać innym, że jest numerem jeden. Nie zamierza być zwyczajnym szulerem jakich wiele. Jego celem jest osiągnięcie najwyższej pozycji w mieście. Niestety, do takich akcji moment wybrał bardzo niekorzystnie. W Hausenbergu aż roi się od niebezpiecznych przekrętów, a ludzie którzy staną na drodze Slavy są godnymi przeciwnikami. Slava wraz z zabójcą Nino i samozwańczym królem złodziei - Petrem zrobią wszystko, by pokazać kto tu rządzi. 

"Wszyscy patrzyli, nikt nie widział" Tomasza Marchewki to prawdziwie męska książka. Nie spodziewałam się, że może mi się tak spodobać! Nie oszukujmy się - przemoc, hazard, wulgaryzmy i łotrzykowskie przepychanki to coś, co z reguły nie robi wrażenia na kobietach, ale mężczyzn zachwyca. I właśnie dlatego byłam niesamowicie zdziwiona, że autorowi udało się wciągnąć mnie do wykreowanego przez siebie świata. A zrobił to rewelacyjnie! Aż trudno uwierzyć, że ta książka jest debiutem Marchewki. Wszystko dokładnie przemyślane, niezwykle oryginalne i momentami zapierające dech w piersiach. Książka opatrzona jest wszystkimi wyznacznikami dobrej lektury, ale brakowało mi jedynie trochę więcej humoru - męskiego, wulgarnego i czarnego komizmu - doskonale oddającego ogólny klimat powieści. W końcu Hausenberg to miasto, w którym króluje nocne życie!

Jeśli jeszcze nie udało mi się przekonać was do sięgnięcia po książkę to może pomoże mi fakt, że autor pracował nad grą Wiedźmin 3: Dziki Gon i dodatkiem do gry Krew i Wino? Odjazd, prawda?! :)

Podsumowując, gdy sięgniecie po książkę Tomasza Marchewki przeniesiecie się do całkowicie innego wymiaru, do świata, w którym ryzyko jest na porządku dziennym, a w każdej ciemnej uliczce czai się ktoś, kto nie potrzebuje powodu, by zrobić coś złego... Zagłębcie się więc w lekturze i sprawdźcie, czy jesteście kozakami, którym udałoby się przeżyć wśród mrocznych zaułków Hausenberga! 



Za możliwość lektury dziękuję





2 komentarze:

  1. Nie słyszałam o autorze. Przekonałaś mnie swoją recenzją do przeczytania tej książki. Klimat tej książki może przypaść mi do gustu :).

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń