wtorek, 4 lipca 2017

PRZEDPREMIEROWO "REPLIKA" LAUREN OLIVER



Witajcie w ośrodku Heaven. To najbardziej przerażające miejsce na Ziemi. To tutaj odbywają się eksperymenty na ludziach. Pracownicy dopuszczają się rzeczy sprzecznych z naturą, perwersyjnych i kontrowersyjnych czynów. To, co dzieje się w Heaven nie powinno wyjść poza jego mury, ale wkoło aż huczy od plotek. Jedni twierdzą, że w Instytucie produkują ludzi , którzy będą wykorzystywani w diabelskiej armii. Inni przeczuwają, że dzieje się coś złego, coś, co nie powinno nigdy mieć miejsca, ale nie wiedzą do końca co. A więc co się stanie jeśli ktoś dowie się o wszystkich okrucieństwach i pozna prawdę...?

"Nikt nie rodził się potworem , nie czyniły tego okoliczności ani los. Potwory chciały być potworami. Tylko takie narodziny były przerażające i one ciągle, każdego dnia, zdarzały się na nowo".

Lira wychowana w laboratorium, traktowana jak królik doświadczalny. Nigdy nie zaznała miłości, ciepła, przyjaźni. Replika. Czym były repliki? Tylko i wyłącznie ciałami. Należały do rasy ludzkiej, ale ludźmi nie można było ich nazwać. Nie wiadomo dlaczego. Przecież były zrobione z normalnych ludzi, zrodzone z nich...

Gemma to nastolatka z nadwagą, która odbiera jej pewność siebie. Wyróżniająca się na tle swoich rówieśników, widocznie od nich odstająca. Dorastająca wśród nadopiekuńczych rodziców pragnie wreszcie wyrwać się z ich nader troskliwych skrzydeł. Nie wie jeszcze, że ten akt młodzieńczego buntu doprowadzi do odkrycia prawdy, której wolałaby nie znać...

Dwie dziewczyny. Dwa inne, pozornie bliskie, a tak dalekie światy. Lira i Gemma. I tajemnice, które wywrócą życie dziewczyn do góry nogami... Tu nic nie jest pewne. Sprawdźcie sami...

Wszyscy to mówią, więc i ja nie mogę tego nie poruszyć. "Replika" to cholernie problematyczna książka. Serio. Sama zastanawiałam się z której strony ją ruszyć, by zacząć czytać. A gdy już sobie wybrałam od czego zacznę to... pojawił się kolejny problem. Czytać na zmianę, a może skończyć jedną część i zacząć drugą? Przy zakupie tej książki powinniśmy dostać instrukcję obsługi. Serio. 

Treść mnie nie zachwyciła, ale nie było dramatu. Taki "Frankenstein" w wersji z przyszłości. Książka niezbyt odkrywcza i nawet zbytnio nie szokująca, ale chyba taka już jest twórczość Lauren Oliver. Przyjemna i stworzona dla rozrywki, ale nie pozostająca w pamięci na długo. Mimo to historie dziewczyn do końca owiane są aurą tajemniczości i nie wiadomo co może się wydarzyć. A Lauren Oliver, której styl pisania jest lekki i przystępny dla młodych czytelników, trzyma w napięciu do samego końca. 

Podsumowując, "Replikę" uważam za dość przeciętną lekturę dla młodzieży. Nie jest to ani pierwsza ani z pewnością ostatnia książka młodzieżowa o takiej tematyce. Ale to wcale nie jest złe! Ja takie powieści lubię, ale akurat "Replika" mogłaby być nieco lepsza. Pomysł był naprawdę dobry, motyw z podzieleniem powieści na pół - ciekawy i przyciągający uwagę tych, którzy gdyby nie ten fakt, nie zwróciliby nawet na książkę uwagi. W czym więc jest problem? W tym, że powieści Lauren Oliver nie mają takiego... pazura! Tak, to doskonale podsumowuje twórczość tej autorki. Jeśli chce, by było kontrowersyjnie i pragnie poruszać trudne tematy -  niech robi to od pierwszej do ostatniej strony, a nie porzuca taki pomysł w trakcie! Nie ma czego się bać, niech w końcu da z siebie wszystko i zaskoczy swoich czytelników. Z każdą powieścią jest coraz lepiej. Wierzę, że w końcu się uda.


Za możliwość przedpremierowej lektury dziękuję




6 komentarzy:

  1. Ale jak to "porzuca"? W październiku bodajże ma wyjść w oryginale drugi tom, więc jeszcze niczego nie porzuciła. To dopiero początek dłuższej opowieści. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi o to, że książka zapowiada się na mrożącą krew w żyłach i poruszającą tematy tabu, a później autorka jakby była niepewna i bała się to ciągnąć i... i robi z tego taką bezpłciową historię. :D

      Usuń
  2. Mam do tej autorki mieszane odczucia i jakoś nie mam ochoty na tę pozycję :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że książka nie wypadła w Twoich oczach nieco lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, opis tak fajnie się zapowiadał, a tu taka kicha! No cóż, nie mam ochoty marnować czasu na coś przeciętnego, więc sobie oszczędzę.
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń