czwartek, 8 października 2015

PREMIEROWO "Powiedz panno gdzie Ty śpisz"

"Tors mężczyzny został rozcięty na pół od pępka aż po gardło, a potem rozerwany, by odkryć znajdujące się w nim organy. A raczej to, co z nich zostało. Helen przełknęła ślinę, zdając sobie sprawę,  że przynajmniej jednego brakuje. Odwróciła się do Tony'ego - wyglądał blado; patrzyła na zakrwawioną ranę, która kiedyś stanowiła klatkę piersiową mężczyzny. Ofiara nie tyle została zamordowana, co całkowicie wypatroszona. Helen próbowała zdusić zbierającą się w niej panikę. Wyjęła długopis z kieszeni i podeszła do ciała, żeby delikatnie podnieść krawędź worka i przyjrzeć się twarzy."




Dziś ma premierę kolejna książka M.J. Arlidge "Powiedz panno, gdzie ty śpisz". Podobnie jak "Ene, due, śmierć" warta jest polecenia i zasługuje na same pochwały. Tym razem inspektor Helen Grace ma do rozwikłania zagadkę tajemniczych morderstw. W dzielnicy prostytutek ginie Alan, członek rady parafialnej Kościoła Baptystów, przykładny mąż i ojciec, dobroczyńca parafii. Ciało mężczyzny pozbawione jest serca, wkrótce zostaje ono dostarczone w paczce do rodzinnego domu. Cóż takiego uczynił Alan, czym naraził się swojemu oprawcy, komu zależało na tak bestialskiej śmierci? Helen próbuje rozwikłać zagadkę. W trakcie ustalania sprawców okazuje się, że są następne ofiary. Morderca - morderczyni - wybiera tylko tych "dobrych" facetów, czy to jest jakiś trop? Czy śmierć prostytutki z Polski Alexi Louszko wniesie coś nowego do sprawy?

Grace stara się jak najszybciej wyjaśnić sprawę, jej przełożeni wciąż naciskają, a znana z poprzedniej książki dziennikarka Emilia nie ułatwia jej zadania. Czy świat dowie się, że bohaterska pani inspektor jest małym zboczuszkiem? Jest coś jeszcze. Helen po śmierci swojej siostry Marianne stała się bohaterką mediów, a ludzie zaczęli znać jej wszystkie sekrety. Nie wiedzieli tylko jednego. Jedną tajemnicę zdołała zachować dla siebie.

Książka "Powiedz panno, gdzie ty śpisz", to kryminał najwyższej klasy. Czyta się go z ogromną przyjemnością. Prosty język, liczne dialogi, a przede wszystkim stopniowanie napięcia to atuty tej książki. Do ostatniej chwili czytelnik nie wie, kto jest sprawcą okropnych zabójstw, kiedy już upatrzymy sobie winowajcę, okazuje się, że na światło dzienne wychodzą nowe fakty i nasze rozumowanie było zupełnie mylne.

Książka M.J. Arlidge to studium miłości i nienawiści. Czytając te makabryczne opisy morderstw i analizując motywy, którymi kierował się morderca, dochodzimy do wniosku, że miłość i nienawiść, to są te dwa uczucia, które rządzą światem. To one kierują rozumem i poczynaniem ludzi, nie zawsze tak jakby chcieli.
Czy to jednak jest usprawiedliwienie?
A postać Helen Grace?
Jaką cenę musi płacić za bycie dobrą policjantką?
Jaki wpływ ma praca ma  jej życie osobiste?


Gorąco zachęcam wszystkich do przeczytania tej pozycji. I tym razem inspektor Helen Grace was nie zawiedzie.

Za możliwość ponownego śledztwa z Helen Grace dziękuję 

9 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że zachęciłaś mnie do sięgnięcia po tę pozycję. Nie jestem wielkim fanem kryminałów ograniczam się głownie w tej dziedzinie do Jo Nesbo ale z chęcią przeczytam książkę, którą przedstawiłaś. Pozdrawiam


    ksiazkijagoda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią zapoznam się z tą książką.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie czytałam wcześniejszego tytułu, ale będę miała obie na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba czas wybrać się na zakupy, bo muszę odkryć twórczość autorki i jej książek :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji tego przeczytać, ale z chęcią bym sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminały to mój klimat :) Bardzo fajne książki. Muszę je przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powinnam zacząć czytać kryminały ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń