środa, 29 czerwca 2016

ANATOMIA OBCOŚCI






Anika Drogomir – już samo nazwisko czyni z niej dziwaczkę, czyż nie? Ale czy znacie kogoś kto przez prawie połowę swojego nastoletniego życia był wychowywany przez upiornego wampira w lodowato zimnym kamiennym zamku w Rumunii? A później próbował dorastać w Nebrasce jako półwampirzyca u boku ojczyma – żarłocznego ogra? I jak Anika ma być normalna? 

 Nie bójcie się, „Anatomia obcości” nie jest krzyżówką Draculi i Shreka.  To historia o zwyczajnej nastolatce o nieco odmiennych korzeniach niż jej amerykańscy koledzy. Główna bohaterka – Anika jest numerem trzy wszkolnej hierarchii. Zaraz po dziewczynie rodem z Gwiezdnych Wojen - ksywka Darth Vader jest jak najbardziej uzasadniona i po swojej najlepszej przyjaciółce Shelli – „najbardziej puszczalskiej pannie” w szkole. Na zewnątrz Anika Dragomir jest efektowną blondynką wyróżniająca się na tle swojego dziwnego rodzeństwa. Bo czy łatwo jest żyć takiej lali wśród brata geniusza i sióstr-emo? Natomiast wewnątrz Anika jest mieszaniną mrocznych myśli, diabolicznych planów i – jeśli wierzyć plotkom – wampirzego DNA. Ponadto zbyt wymagający ojciec zadręczający córkę telefonami z Rumunii. Anika oczywiście stara się podporządkować planom ojca, nie umie również przeciwstawić się swojej władczej koleżance Becky, która jednym słowem może zmienić jej życie w piekło. 


Kiedy Logan McDonough, szkolne dziwadło, pojawia się pierwszego września bardziej seksowny, bystry i tajemniczy niż kiedykolwiek dotąd, zaczynają się sercowe rozterki naszej bohaterki. Wie, że gdy spróbuje związać się z Loganem wystawi się na pośmiewisko, Becky ją zniszczy, a w szkolnej hierarchii spadnie z trzeciego miejsca daleko w dół. Czy warto poświęcić swoją pozycję dla takiego nieudacznika jak on? Kto z resztą zastanawiałby się nad tym jeśli największy przystojniak w mieści z seksownie łobuzerskim wyrazem twarzy zwraca na ciebie uwagę? Przecież to obiekt westchnień każdej nastolatki! Czy Anika będzie w stanie mu się oprzeć ? Którego chłopaka wybierze?



Chciałabym przytoczyć dwa zdania ze swoich zapisków, które zazwyczaj robię w trakcie czytania:

     „Boże, jak główna bohaterka może być tak głupia”
„Anika to typowa dziewczyna z serii tych „chciałabym, ale się boję”


Jeśli jeszcze nie przeczytaliście tej książki to nawet nie możecie sobie wyobrazić jak bardzo myliłam się  w osądzeniu Aniki jako bohaterki książki…



To typowa książka o nastoletnim życiu. O trudnych wyborach, niedojrzałych miłościach, o próbie przypodobania się innym na siłę
i wbrew sobie. A wiecie co jest w tym najgorsze? Ta historia to samo życie.  Uważam, że to książka, którą każdy z nas powinien przeczytać. Nie tylko młodzież, ale i starsi, a w szczególności rodzice.  Niesie ze sobą ogromne przesłanie.


„Anatomia obcości” to książka niespodzianka. Czytałam, śmiałam się – często z naiwności i głupoty bohaterki, a później… zakończenie mnie zmiażdżyło i było mi nawet wstyd, że tak ją osądziłam. Płakałam. Płakałam przez to jak zakończyła się ta książka. Zamknęłam ją, usiadłam wygodnie i po prostu potrzebowałam chwili, by w pełni dojść do siebie. Około dwustu stron lekkiej młodzieżówki… a ostatnie kilkanaście sprawia, że serce roztrzaskuje się na milion kawałków.  To dopiero zakończenie pokazuje jak inteligentna i przemyślana jest ta książka. Nawet nie wiece jak boli mnie zakończenie. Cudowna. Wzruszająca. Zaskakująca. Dawno nie czytałam czegoś tak wspaniałego. Takich książek powinno być zdecydowanie więcej.

Za możliwość wspaniałej lektury dziękuję

7 komentarzy:

  1. woooow *-*
    Piękna okładka xD
    Jestem bardzo ciekawa tej książki, w końcu nie każda książka może roztrzaskać serce na kawałki :P
    Wydaje mi się, że jest to książka idealna na lato, które teraz mamy więc z chęcią zabiorę się za tę pozycję w tegoroczne wakacje :D
    Bardzo fajna recenzja bardzo lekko i błyskawicznie się ją czyta :))
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka samą okładką przyciąga uwagę, a jak zakończenie jest aż tak wstrząsające, to widać że to książka idealna dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja recenzja tak mnie zainteresowała, że teraz nie mam wyjścia jak iść i kupić sobie tę książkę. Już wcześniej zwróciłam uwagę na samą okładkę, ktora jest jednocześnie prosta i niebanalna. Mam nadzieję, że czytając tę powieść nie zawiodę się, jest sporo pozytywnych ocen dotyczących tej pozycji.
    |Pozdrawiam!:)
    http://natalie-and-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się bardzo ciekawie. W sumie dopiero teraz zostałam do niej zachęcona. Zapamiętam sobie ten tytuł! Pozdrawiam ciepło! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami to właśnie zakończenie może diametralnie zmienić całą książkę. Teraz jestem jeszcze bardziej ciekawa, jak potoczy się ta historia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oho, zaskakujące. Aż mam ochotę przekonać się, czy zareagowałabym tak samo!
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama okładka niesamowicie przyciąga! A skoro na czytelnika czeka nie lada niespodzianka, to jestem ZA! :) http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń