6 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO KOLEKCJONOWAĆ FUNKO POPY
1. SZACUN NA DZIELNI
Zazdroszczą Ci wszyscy, którzy znają ich wartość. Ci, którzy potrafią odróżnić laleczkę dla dzieci od figurki kolekcjonerskiej. Świat działa na prostej zasadzie - "masz popy, masz szacunek". Jeśli na Twoim bookstagramie, czy innym podobnym koncie, przewijają się te urocze mordki to "jesteś Bogiem, uświadom to sobie". Inaczej nie uda Ci się zaistnieć. Wejście w ich posiadanie to jedyny klucz do sukcesu.
2. ZYSKUJESZ NOWĄ PASJĘ/HOBBY
Byłeś człowiekiem bez pasji/hobby - a gdy kupujesz lalkę - pyk, jesteś kimś. Dodatkowo masz jakiś cel w życiu. Może nie tak wielki jak wynalezienie leku na raka, ale przecież uzbieranie pokaźnej kolekcji również bywa niełatwe. Figurek kolekcjonerskich jest do wyboru do koloru. (Widzieliście ile jest wersji Harry'ego Pottera?! Można zbankrutować.)
3. MASZ SWOICH BOHATERÓW NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI
To nieprawda, że tylko kobiety kochają się w aktorach/książkowych bohaterach/postaciach filmowych. Faceci też, ale się do tego nie przyznają. No, tak czy siak, obecność popów
w domowym zbiorze pozwoli na stworzenie ołtarzyka uwielbienia dla ulubionych plastików, tfu - osobników. A jak cieszą oko!
w domowym zbiorze pozwoli na stworzenie ołtarzyka uwielbienia dla ulubionych plastików, tfu - osobników. A jak cieszą oko!
4. NAJPROSTSZY SPOSÓB NA SPRAWIENIE RADOŚCI
Jesteś smutny? Popadasz w depresję? Nic Cię nie cieszy? A może po prostu zima Cię przytłacza? Sprawia, że nie chcesz wychodzić z ciepłego łóżka i stajesz się aspołeczny? Mamy na to rozwiązanie. Piękne, słodkie i urocze figurki kolekcjonerskie Funko Pop, które momentalnie poprawią Ci nastrój, a to wszystko za jedyne... $!
5. NIEZŁE Z NICH MODELKI
Myślisz, że te figurki wyglądają świetnie tylko i wyłącznie na czyichś zdjęciach? Wydaje Ci się, że trzeba posiadać świetny aparat i umiejętności igrania z Bogiem przy pomocy Photoshopa? To masz rację - wydaje Ci się. No dobra, przesadziłam, częściowo Ci się wydaje. To pomaga
w tworzeniu super zdjęć, ale można to załatwić i bez tego. Wystarczy odrobina kreatywności, gdyż te cudaki robią całą robotę.
w tworzeniu super zdjęć, ale można to załatwić i bez tego. Wystarczy odrobina kreatywności, gdyż te cudaki robią całą robotę.
6. SĄ PO PROSTU UROCZE - NAWET TE, KTÓRE POWINNY BYĆ CREEPY
Nawet najczarniejsze charaktery są słodkie. Serio, nie wiem jak to działa. Ale wiecie co? Moim prawdziwym faworytem jest Regan z "The Exorcist". Popatrzcie tylko na jej ryjek! Sama słodycz, chociaż w horrorze wszystkim znanym, już tak pociesznie nie jest - wręcz przeciwnie.
Nie wiem, czy wiecie, ale kolekcjonowanie figurek łączy się też z pewnym RYZYKIEM!
1. MARY SHAW
Kojarzycie horror pt. "Martwa cisza"? I ten tekst:
"Strzeż się spojrzenia Mary Shaw. Zamiast dzieci miała lalek sto. A jeśli ujrzysz ją we śnie, przed krzykiem niech Bóg broni Cię."
No w skrócie baba miała fioła na punkcie lalek (creepy lalek, nie słodkich funko popów) i nie wiązało się z tym szczęśliwe zakończenie, więc musicie uważać, by nie skończyć tak jak ona. I jeszcze jedno! Pamiętajcie proszę, że jeśli Wasze lalki zaczną się poruszać, mrugać nieistniejącymi oczkami itp. zgłoście się do specjalisty i nie czekajcie za długo...
2. ZOSTANIESZ OKRZYKNIĘTY BUCEM BEZ SERCA
Masz ciągle rozrastającą się kolekcję lalek po +/- 60 zł od sztuki - to oznacza,że jesteś bucem bez serca. Przecież wszystkie te pieniążki mogłeś oddać na biedne kotki i inne zwierzaki! Nic Ci się od życia nie należy! Nawet to niepotrzebne zbieractwo, które daje Ci tyle radości, że głowa mała. NIE WOLNO nie wspierać biednych futrzaków, jesteś zły i marnujesz swoje pieniądze. Tyle w temacie.
3. ZOSTANIESZ OKRZYKNIĘTY DZIWAKIEM
Stary chłop/baba, a lalki kolekcjonuje! Widział no to kto?! I już wszyscy pędzą załatwiać Ci miejsce w psychiatryku. A Ty, Bogu ducha winny człowieku, tylko chciałeś dać sobie odrobinę szczęścia...
4. MOŻESZ ZOSTAĆ BANKRUTEM
Bankructwo. Z pewnością nie jest to miłe doświadczenie. Właśnie - znasz to z autopsji czy z gry Monopoly? Nieważne. Zanim kupisz pierwszą laleczkę musisz wiedzieć, że to wciąga! Jak już ustawisz kilka pierwszych, to później dostajesz nieuleczalnej choroby wściekłych krów- "Muuuuszę to mieć" - czaicie? Więc warto się zastanowić, czy to jest tego warte. Cicho podpowiem, że jak najbardziej jest...
Koniecznie dajcie mi znać, czy zbieracie figurki Funko Pop! Jeśli tak, pochwalcie się, jak liczna jest Wasza kolekcja i co się w niej znajduje!
Hahahaha pierwsza cześć to takie - eeeeeeee serio?
OdpowiedzUsuńPo drugiej części - hahaha to dopiero powody by zbierać :D
Dobre, dobre - brawo!
Świetny post :D Ja mam tylko dwa popy ale to tylko dlatego że BARDZO mocno się wstrzymuję bo gdzieś w głębi wiem że jak zaczne je kupować to nie skończy sie tylko na tych które chcę mieć najbardziej tylko będę kupowała co popadnie "bo tego jeszcze nie mam"...
OdpowiedzUsuńA na mnie chyba jako na nielicznej nie robią wrażenia te figurki. No i szkoda by mi było pieniędzy. Do tego wszystkie Nie znoszę figurek ani żadnych pierdułek na półkach, które tylko zbierają kurze :( Ale nie mam nic do osób, które je uwielbiają. A post genialny :D
OdpowiedzUsuńHaha, genialny post! :D Już od dawna marze o figurce Funko Pop, ale ich cenyyy :( Ale kiedyś sobie w końcu jakąś kupię! :D
OdpowiedzUsuńZabookowany świat Pauli
Fakt, że ładnie wyglądają na zdjęciach i kolekcje niektórych są naprawdę imponujące, ale nie dałabym 60 zł za kilkucentymetrową figurkę, tym bardziej, że często nie oddają one charakteru danego bohatera, bo są stworzone (o czym zresztą wspomniałaś) "na słodko". To mnie to po prostu nie trafia. Zaoszczędzone pieniądze wolałabym przeznaczyć na książki lub zwyczajnie zaoszczędzić za jakiś kosmetyk lub ciuch, który bynajmniej nie kurzyłby się jak te figurki, stojąc bez większego celu na półkach ;)
OdpowiedzUsuńBardzo przekonywujące powody, a ryzyko warto podjąć :D Bardzo podobają mi się te figurki, ale sama jeszcze żadnej nie mam. A takie kolekcjonowanie nie jest niczym złym, jeżeli zachowa się zdrowy rozsądek i nie zmieni tego w zbieractwo ;)
OdpowiedzUsuńZbieranie figurek to nie moja bajka, ale post jest świetny.
OdpowiedzUsuńŚwietny post :D :D super się czytało ;) i masz racje!
OdpowiedzUsuńUwielbiam te figurki <3 Ale że bankrutem jestem całe życie, to nie mam ani jednej u siebie :(
OdpowiedzUsuńTo jest racja, kolekcjonerstwo to nie tylko poświęcony czas, ale nakład finansowy też jest. Jeszcze kwestia co się zbiera. Mój mąż zajmuje się numizmatyką na przykład. Wciągnęła go bez reszty. Tylko słyszę o kolejnej monecie jaką planuje zdobyć. Teraz jest to jedna z monet https://www.skarbnicanarodowa.pl/zloto/zlote-monety i tak myślę, że może zrobię mu niespodziankę i kupię taką.
OdpowiedzUsuńFigurki Funko POP mają także inną zaletę. Można je traktować jako breloki lub nawet zakładki do książki. Wszystko to za sprawą swoich filigranowych gabarytów.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie napisane. Jestem pod wielkim wrażaniem.
OdpowiedzUsuńSuper artykuł. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńFigurki POP ! z PopVenture.pl to must-have dla każdego kolekcjonera. Wysoka jakość, ciekawe edycje i szybka obsługa. Polecam każdemu, kto szuka czegoś wyjątkowego do swojej kolekcji!
OdpowiedzUsuń