poniedziałek, 23 maja 2016

NIE TRZEBA WIELU ZABAWEK, BY ŚWIETNIE SIĘ BAWIĆ!








Książek, poradników dotyczących wychowania i opieki nad dziećmi na rynku wydawniczym jest bardzo wiele. Wystarczy wejść do pierwszej z brzegu księgarni, by zobaczyć przepełnione półki.  Czy zatem można napisać coś jeszcze? Czy można stworzyć coś nowego? Nowa książka Małgorzaty Cieślak jest tego dowodem. To niezwykle ciekawy poradnik pokazujący rodzicom (i nie tylko) drogę do twórczego spędzania czasu z małym dzieckiem. Drogowskaz do stworzenia małego "geniusza" - dziecka myślącego, samodzielnego, kreatywnego, otwartego na świat i ludzi. 

Jak zatem odkryć potencjał swojego dziecka? I to już od pierwszych miesięcy życia? Wystarczy dostarczyć odpowiednich bodźców. Naukowcy udowodnili, że w czasie pierwszych trzech, czterech lat życia dziecka mózg rozwija się najszybciej. I ten fakt musimy wykorzystać. Dziecko rozwija się poprzez zabawę. Samokontrola, zapał, wytrwałość i motywacja - to część cech jakie dziecko może rozwijać podczas zabawy. Autorka proponuje zestaw zabaw i gier, które uczą kreatywności i rozwijają wyobraźnię. Dostosuje je do każdego etapu życia. I co najważniejsze!!! Nie wymagają one wielkiego nakładu finansowego!!! Wystarczy papier, kartka, miski, garnki czy najzwyklejsze klocki. Liczy się przede wszystkim zaangażowanie obu stron. Uśmiech, radość i satysfakcja z zabawy tworzy między rodzicami a dzieckiem niepowtarzalną więź. 

Zabawy manipulacyjne, tematyczne, konstrukcyjne - każdy znajdzie tu z pewnością coś dla swoich pociech. Ja przetestowałam  propozycję Małgorzaty Cieślak na swojej 4 miesięcznej siostrze. I o dziwo, muszę przyznać, że "znikająca mucha" czy "skarpetka potworek" nie tylko wywołały zaciekawienie na twarzy Kornelki, ale także niejeden świadomy uśmiech.  Z przyjemnością w przyszłości wykorzystamy kolejne propozycje autorki. Każdy rozdział to naprawdę wiele ciekawych pomysłów na miłe spędzanie wspólnych chwil. Szczególnie polecam rozdziały dla starszych dzieci oraz "Zabawy i gry na urodziny", "Zabawy podczas jazdy samochodem", "Mały naukowiec". 

Te kilkaset zabaw, prostych i nieco bardziej skomplikowanych, to gwarancja satysfakcjonującego, twórczego spędzania wolnego czasu! Dlaczego? Bo są to "przepisy" już sprawdzone przez samą autorkę i jej dzieci, ale także znajome mamy. Każda z nich wniosła do tej książki to, co sprawiało radość jej dziecku. To prawdziwy skarbiec gier i zabaw, do którego wystarczy tylko sięgnąć i...szaleć! Mnie pozostaje życzyć tylko wszystkim czytelnikom i ich rodzinom wspaniałych wspólnie spędzonych chwil.


Za przekazanie egzemplarza książki dziękuję


4 komentarze:

  1. Super. Uwielbiam takie kreatywne nowości.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest to, czego nam trzeba! Świetnie się zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry sposób jeśli się pracuje jako animator zabaw! Kilka gier i zabaw można podkraść z książeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zachęcająca książka :) idealna dla mnie, bo pracuję jako animator zabaw ;)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń