wtorek, 25 sierpnia 2015

"Kobieta po przejściach mężczyzna z przeszłością " czyli o wielkiej miłości Bonapartego i Józefiny







Jutro ma premierę książka "Listy Napoleona i Józefiny". Jest to wspaniała lektura dla miłośników literatury historycznej zwłaszcza wielkiego cesarza. Wzajemna korespondencja małżonków dotyczy lat 1796-1813 i stanowi wyjątkowe odzwierciedlenie epoki sentymentalizmu i zapowiedzi romantyzmu.

Czytaj więcej..








Ona. W chwili poznania Napoleona miała 33 lata. Ona była rozwódką. W wieku 16 lat poślubiła Alexandra De Beauharnais'a. Nie było to jednak małżeństwo szczęśliwe. Trzy lata po ślubie mąż zażądał rozwodu. Już wówczas miała ona dwoje dzieci - Eugeniusza i Hortensję. On był zaręczonym 27 latkiem. 



Napoleon i Józefina byli małżeństwem od 1796 roku. Był to jedynie ślub cywilny. Ceremonia była skromna, a pan młody po skromnym weselu zamiast w podróż poślubną udał się do swych wojsk. Tych dwoje łączyła miłość ogromna. Dopiero osiem lat później, 1 grudnia 1804 roku małżonkowie wzięli ślub kościelny. Ceremonia była potrzebna Napoleonowi do koronacji na Cesarza Francuzów. Po otrzymaniu korony z rąk papieża osobiście nałożył koronę swojej ukochanej. Liczne wyprawy Napoleona powodowały, gdyż był on tylko gościem we własnym domu. Młodzi małżonkowie chcąc wyrazić ogromną miłość pisali do siebie przepiękne list. Trzy lub cztery dni odstępu między wysłanymi wiadomościami wydawały im się nieskończonością. 

"Mam nadzieję, że dziś wieczorem na miejscu odbiorę jeden z Twoich listów. Znasz, droga Józefino, całą rozkosz, jaką mi ich czytanie przynosi, nie wątpię więc, że je z przyjemnością piszesz. "

Listy cesarza do ukochanej żony pozwalają poznać prawdziwą, mało znaną naturę "boga wojny"

"Ściskam Cię po tysiąc razy"
"Tysiąc serdecznych ucałowań"

Tymi słowami kończy się każdy list pisany przez wielkiego cesarza.  Napoleon jest opiekuńczy, wrażliwy i pełen namiętności. Dla Józefiny jest nie tylko czułym mężem, ale i kochankiem - przyjacielem. Mimo że zdaje relacje z codziennych poczynań i działań wojennych, są one krótkie.  Więcej miejsca poświęca zdrowiu swojej ukochanej, jej dzieci i swojemu własnemu.

Małżonkowie byli o siebie chorobliwie zazdrośni. 

"Warszawa 18 stycznia 1807
Mam obawę, abyś się nie martwiła naszym rozłączeniem, które jeszcze kilka tygodni przedłużyć się musi, i powrotem do Paryża. Wymagam po Tobie, abyś więcej miała mocy. Powiadają mi, że ciągle płaczesz: to brzydko. List Twój z dnia 7 stycznia zasmuca mnie. Bądź godna Twego męża i przybierz więcej mocy. W Paryżu zachowaj przyzwoitą wystawę, a nade wszystko bądź zadowolona. Ja jestem zdrów i kocham Cię, ale jeżeli ciągle płakać będziesz, uznam Cię za pozbawioną odwagi i mocy duszy: nie lubię bojaźliwych; cesarzowa powinna mieć serce.
                                                                                                        Napoleon "


Napoleon pragnie podnieść swą ukochaną na duchu, żąda od niej odwagi, wytrwałości...ale także przyzwoitego zachowania. Przestrzega ją przed osobami, które mogą mieć na nią zły wpływ i knują wieczne intrygi. Dodatkowo depresję Józefiny pogłębia fakt, iż nie jest w stanie dać Napoleonowi następcy. Nawet wizyty u słynnych wód nie dały rezultatu. 

Badacze epoki Napoleona twierdzą, że związek tych dwojga był ogromnie burzliwy. Napoleon w trakcie swoich wypraw zdobywał nie tylko kolejne ziemie, ale i serca i ciała dam. Jedną z nich była polska hrabina Maria Walewska, z którą Cesarz Francuzów miał syna Aleksandra. Józefina nie była mu dłużna i swojej posiadłości na zamku Malmaison prowadziła hulaszczy tryb życia. Napoleon i Józefina wzięli rozwód 15 grudnia 1809 roku. Cesarz chcąc zapewnić sobie sojusz wziął za żonę córkę cesarza austriackiego Marię Ludwikę. Mimo to Napoleon zachował dla swej pierwszej żony wiele ciepłych uczuć. Świadczą o tym listy pisane do niej po rozwodzie. 

Książka warta polecenia. Oprócz mało znanych listów Cesarza do Józefiny zamieszczono tu także listy Cesarzowej do córki Hortensji. W ten sposób czytelnik może skonfrontować miłość tych dwojga z różnej perspektywy.

 "Listy potwierdzają mało znaną prawdę, że to miłość jest najważniejsza, a poczucie, że jest się kochanym stanowi nieocenione źródło szczęścia"
(Zbigniew Lech Starowicz)

Walorem tej pozycji są również jej początkowe rozdziały:
"Napoleon i Józefina - pojedynek legend" , "Przedmowa wydawcy" , "Rys z życia Cesarzowej Józefiny wyjęty z biografii powszechnej współczesnych"

Pierwsze strony wprowadzają nas w klimat czasów Napoleona, pozwalają zrozumieć sytuację polityczną i społeczną, która nie była bez znaczenia na życie emocjonalne i osobiste Cesarza Francji i jego kobiet, z których każda była dla niego miłością życia. Książkę gorąco polecam, jedyne czego mi brakowało to wzbogacenie wydania ilustracjami przedstawiającymi Napoleona i jego miłości. Mam nadzieję, że w dniu premiery książka pozyska szeroką rzeszę czytelników.

Za możliwość udostępnienia egzemplarza książki dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu




9 komentarzy:

  1. Listy to coś wspaniałego. Kiedyś pisano je z takimi uczuciami, z ogromną dokładnością, chciało się, by nienagannie wyglądały, a słowa w nich zawarte nie były przypadkowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadałam nigdy za tym Francuzem, więc jego korespondencja mało mnie interesuje...

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytanie opublikowanych listów, to jak grzebanie komuś w duszy ;) Mimo wszystko widzę, że to publikacja godna polecenia dla wielbicieli historii i samego Napoleona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda nie jestem miłośniczką historii, ale swoją recenzją skutecznie mnie do książki przekonałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Listy niosą że sobą ogromny potencjał uczuć, emocji, przemyśleń. Dodatkowo taka para kochanków.. Jestem na tak

    OdpowiedzUsuń
  6. Listy niosą że sobą ogromny potencjał uczuć, emocji, przemyśleń. Dodatkowo taka para kochanków.. Jestem na tak

    OdpowiedzUsuń
  7. list to przelanie uczuć na papier , ważone i ważne słowa to piękna forma korespondencji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem do końca przekonana do tej lektury ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka nie w moim guście ;) Recenzja bardzo ciekawa i mimo to zachęcająca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń