wtorek, 4 kwietnia 2017

PRZEDPREMIEROWO "MIASTO SCHODÓW" ROBERT JACKSON BENNETT




Miasto Bułykow dysponowało niegdyś siłami bogów. Dzięki tym potężnym mocom podbijało świat, zniewalało i brutalnie rozprawiało się z milionami ludzi. Wiemy jednak, że wszystko co dobre... szybko się kończy. Wszechmocni bogowie zostali zgładzeni, a miasto Bułykow stało się obecnie kolejną kolonialną placówką nowej geopolitycznej potęgi. W to zrujnowane miejsce przybywa Sarah Tivani, wysłana przez ciemiężców Bułykowa. Ta niepozorna kobieta jest nieoficjalnie jednym z najlepszych szpiegów w kraju. Została wynajęta, by wytropić mordercę. Sarah podąża jego tropem, ale im bliżej celu, tym bardziej zaczyna podejrzewać, że miejsce to nie zostało całkowicie pozbawione magicznej aury, a w najmroczniejszych zakamarkach miasta czają się przedziwne istoty...

W książkę "Miasto schodów" Roberta Jacksona Bennetta początkowo trudno było mi się wgryźć. To powieść, którą trudno jednoznacznie przydzielić do danego gatunku. Dlaczego? To głównie fantasy, ale zawiera w sobie elementy powieści politycznej, horroru, kryminału. Główna bohaterka podążą za niebezpiecznym mordercą, a cała fabuła rozgrywa się na tle magicznych wydarzeń i konfliktów politycznych. Ta wielogatunkowość książki Benneta sprawia, że każdy odnajdzie w niej coś dla siebie. I to jest w tej książce najlepsze - autor nie ogranicza się, nie powiela schematów i zaskakuje ciekawymi, oryginalnymi pomysłami. Wszystko w tej książce jest takie świeże! Ani przez chwilę nie miałam wrażenia, że gdzieś już to czytałam, tej książki nie da się porównać do żadnej innej. Pisarz zasługuje przez to na ogromne uznanie - w XXI wieku trudno jest stworzyć coś własnego, nieszablonowego i tak porywającego!

Mimo że początkowo nie potrafiłam odnaleźć się w fabule z każdą stroną było tylko lepiej. Robert Jackson Bennett potrafi porwać czytelnika na dobrych kilka godzin do samodzielnie wykreowanego świata i sprawić, że od książki nie sposób się oderwać. Nie mogę wyjść z podziwu, jak tak młodemu pisarzowi, udało się stworzyć tak zniewalająco dobrą książkę fantasy. Wszystko jest dokładnie przemyślane i dopięte na ostatni guzik.

"Miasto schodów" to wielkiej wagi fantasy. Dzieło na miarę najlepszych twórców gatunku takich jak Tolkien czy George R.R Martin. Potężna dawka emocji, trzymające w napięciu poszukiwanie mordercy, zapierająca dech w piersiach wędrówka śladami potężnych bogów, poważne porachunki i zawiłe intrygi. Genialna powieść dla miłośników prawdziwego, mocnego fantasy z krwi i kości. Powieść obłędna i z pewnością niezrównana przez długi, długi czas... 

O książce nie da się wiele napisać, by nie zdradzić fabuły. Jeśli lubicie osobliwe powieści z nietuzinkowo wykreowanym światem - musicie sięgnąć po "Miasto schodów". Nie zawiedziecie się!


Za możliwość przedpremierowej lektury dziękuję



6 komentarzy:

  1. Mimo że nie do końca lubię takie klimaty to książka mnie zaciekawiła. Wprowadzenie elementów kilku gatunków do jednej książki zdecydowanie przejdą na korzyść autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka raczej nie dla mnie :) Ale ciesze się że tobie przypadła do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcześniej nie słyszałam o tej książce. Nie mogę doczekać się premiery bo zapowiada się coś dokładnie w moim czytelniczym guście.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekałam na polską premierę tej książki od dawna :) Cieszy mnie Twoja pozytywna opinia. Już nie mogę się doczekać, kiedy trafi w moje łapki :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmmm Papierowy Księżyc... A zatrudnili już redaktora i korektora?

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantasy to długo był mój ulubiony gatunek. Obecnie bardzo cenię, gdy Autor potrafi dokonać swego rodzaju synkretyzmu gatunków w swojej powieści. Dla mnie są wówczas dużo bogatsze i przyjemniejsze :) Dzięki za recenzję, bo wcześniej nie słyszałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń