piątek, 25 listopada 2016

TA KSIĄŻKA MA JEDEN MINUS - ZA SZYBKO SIĘ KOŃCZY




"Miłość z nutą imbiru" - opowieść o życiu, w którym nic nie jest czarne ani białe, o miłości, zaprawionej nutą imbiru, upajającej, a jednak jakże gorzkiej. Agnieszka Olejnik zaprasza czytelników do kolejnej wędrówki śladami Ewy Krasickiej i jej rodziny. 

Bohaterkę, znaną nam już ze "Szczęścia na wagę", spotykamy na kolejnym etapie życia. Po nieudanym małżeństwie próbuje zacząć życie od nowa. Andrzej ma być tym nowym mężczyzną przy jej boku, który zapewni jej bezpieczeństwo, troskę i miłość. To przy nim czuje się znowu piękna i młoda, chce się jej żyć. Niestety, jak śpiewa Marek Torzewski - "nic nie dane jest na zawsze". Nad związkiem Ewy zaczynają krążyć czarne chmury. Wraca żona Andrzeja i mężczyzna nie jest z Ewą do końca szczery. To oddala parę od siebie. Czy uda się związać zerwaną nić? Czy oboje zawalczą o siebie? Tym bardziej, że obok Ewy pojawi się kolejny zauroczony nią mężczyzna. 

Bohaterowie "Miłości z nutą imbiru" muszą sprostać trudnym wyzwaniom. Nie tylko Ewa przeżywa miłosne rozterki. Jej córka Klaudia kolejny raz czuje przyspieszone bicie serca. W jej głowie kłębią się tysiące myśli. Jak nastolatka poradzi sobie z rodzącym się uczuciem? Czy pisanie bloga będzie nadal dobrym lekarstwem na zranioną duszę? Czy blogowanie to sposób na powrót do normalnego życia? Czy jej fascynacja sportem i zdrowym trybem życia pomoże wyjść z depresji Tatianie?

"Miłość z nutą imbiru" to książka o marzeniach wielu kobiet: ciepłym rodzinnym domu i wiernym, silnym mężczyźnie przy boku, dającym poczucie bezpieczeństwa. Niestety, życie pisze własne scenariusze i marzenia nie zawsze się spełniają. Czy bliska osoba, dobra dieta, sport czy pisanie bloga wystarczą, by poprawić własne samopoczucie? 

Książka Agnieszki Olejnik to cudowna opowieść o normalnym, ludzkim życiu pełnym trosk i kłopotów. Szczera aż do bólu, porusza najważniejsze i najtrudniejsze kwestie. Bohaterki przeżywają rozterki w różnych etapach swojego życia: Klaudia młodzieńcze fascynacje i pierwsze doznania erotyczne, Tamara "uroki" macierzyństwa, a Ewa i Żaneta miłość kobiet dojrzałych. Jednak nie tylko one przeżywają problemy natury sercowej. Jak się okazuje mężczyźni też czują i przeżywają. Andrzej, Mirek, Jim - każdy z nich inaczej reaguje na nadchodzące kłopoty. Autorka w sposób niezwykle prosty, szczery i emocjonalny kreuje swoich bohaterów. Pisze o nich tak po prostu, po ludzku.
Za to cenię Agnieszkę Olejnik najbardziej. Za jej prostotę i autentyzm. Autorka podkreśla też jak ważna jest walka o samego siebie i uczucie, którego pragniemy. Szczera rozmowa to jedyny sposób na rozwiązywanie problemów. Czy klimat Świąt Bożego Narodzenia i wigilijnej wieczerzy uspokoi skołatane serca bohaterów książki? 


Ta wielowątkowa powieść o życiu Ewy Krasickiej po prostu mnie urzekła. Polecam ją całym sercem.
To książka, która ma ogromną moc. Takie światełko w tunelu dla zbłąkanych, zagubionych, zakochanych dusz. Ma tylko jeden minus i to muszę stanowczo podkreślić - za szybko się skończyła. Chce się więcej, więcej, więcej...


Za możliwość lektury dziękuję


7 komentarzy:

  1. zapowiada się ciekawa lekturą po którą chętnie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziękuję, bo polskie realia, a jak już wiesz XD. No.
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję! :) http://polecam-goodbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja przygoda z tą autorką dopiero się zaczyna, ale zapowiada się fascynująco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie poznałam jeszcze twórczości autorki. Czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromnie przekonuje mnie fakt, że według ciebie po prostu za szybko się skończyła. O autorce też słyszałam. Same superlatywy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko sięgam po takie książki, ale ta mnie jakoś zaciekawiła, więc może się na nią skuszę ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam wczoraj jej powieść, Szczęście na wagę, ale się wstrzymałam. Czemu? Coś mi mówiło, żeby jeszcze jej nie brać. Więc... nie zabrałam... Tej niestety nie było, a wydaje mi się ciekawsza. ;)

    OdpowiedzUsuń