poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Miłość w Japonii

"Malarz Smoków" to niezwykła historia niezwykłej miłości. W XIX - wiecznym Edo, świeżo przemianowanym na Tokio mieszka Kano Indara stary mistrz malarstwa tuszowego. Jest ostatnim z rodu prominentnych artystów minionej epoki. Wcześnie został wdowcem, jego żona zmarła wydając na świat córkę. Od tego momentu starzec całe swoje życie poświęca dwóm miłościom: sztuce i najukochańszej córce Ume. Córka podobnie jak ojciec przejawia talent malarski, niestety mimo tego zmartwieniem Kano jest brak dziedzica godnego spadkobiercy jego szkoły malarskiej. Na drodze rodziny pojawia się Tatsu. Ten, wychowany w górach Kiusiu młodzieniec malujący smoki oczarowuje starego Kanu. Ten postanawia zaadoptować go jako własnego syna i oddać mu rękę swojej córki. W ten sposób ma nadzieję na przekazanie swojego talentu wymarzonemu spadkobiercy. Stary Kanu ignoruje opowieść młodzieńca o tym jakoby tysiąc lat temu zaręczył się z córką smoka.Niestety staje się coś dziwnego. Tatsu zauroczony swoją piękną żoną przestaje malować. Jego myśli krążą tylko wokół Ume, jej piękna i osobliwości. Ponura atmosfera i brak pieniędzy dotykają całą rodzinę. Ume postanawia opanować zaistniałą sytuację i usuwa się z życia ukochanego. W ten sposób dokonuje wyboru między miłością do męża i ojca a miłością do sztuki. 

Czytaj więcej..
Jak zareagują obaj mężczyźni na zniknięcie dziewczyny? - Musicie przeczytać sami.

Książka urzeka swoim pięknym stylem, licznymi metaforami, porównaniami. Język wzbogaca klimat utworu. Czytając "Malarza Smoków" ma się wrażenie, jakby było się jednym z bohaterów książki. Razem z Kanu, Ume i Tatsu stajemy przed licznymi dylematami, wyborami. Miałam wrażenie, że czytam bajkę dla dorosłych.

"Malarz Smoków" to jednak artystyczna wizja zmian zachodzących między Wschodem a Zachodem. W zrozumieniu przesłania książki pomógł mi artykuł Adrianny Wosińskiej w magazynie Torii (numer 25 czerwiec 2015). 

Przełom XIX i XX wieku był bardzo dynamicznym okresem w stosunkach między Japonią a Zachodem. Od 1854 roku, kiedy nastąpiło otwarcie granic dla przybyszów zza oceanu, Japonia zdążyła obalić dotychczasowy ustrój polityczny, zreformować gospodarkę, armię, wytyczyć nowe normy etyczne i estetyczne dla społeczeństwa. "Malarz Smoków" to nie tylko romans, to także wierne odzwierciedlenie życia japońskiej stolicy na przełomie wieków. Malarstwo tuszowe i parawanowe było uznawane za sztukę wznioślejszą, godną elit - dlatego Kano Indara staje wierny swoim ideałom i pragnie za wszelką cenę mieć godnego dziedzica, któremu przekazałby całą zdobytą przez siebie wiedzę. Dla zachowania tradycji jest w stanie poświęcić nawet swoją jedyną córkę.

Oto motto mistrza:

"Nie wyobrażasz sobie co to znaczy być artystą - co taki człowiek jest w stanie znieść dla sztuki, co jest w stanie poświęcić, i to z radością! Taki człowiek nie zawahałby się zaprzedać własnej duszy, jeśli dzięki temu mógłby urzeczywistnić jedną wspaniałą wizję. "

Kierował się nim w walce z napływającą nowoczesnością.
"Malarz Smoków" to powieść objętościowo niepozorna, lecz historia, która się za nią kryje jest przytłaczająca.Jej bohaterowie to cienie osób realnie żyjących w Tokio, znanych autorce osobiście.
Zachęcam do przeczytania książki. Sama z przyjemnością obejrzę również ekranizację "Malarza Smoków" w reżyserii Hayakawy. Zagrał tam osobiście Tatsu zaś w roli Ume obsadził swoją żonę Suru Aoki. 

Za przyjemność obcowania ze światem orientu dziękuję Wydawnictwo Kirin

7 komentarzy:

  1. Myślę, że ta książka dla mnie, uwielbiam Japonię, a fabuła powieści wydaje się niebanalna.

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę godna polecenia. Pochłonie Cię do reszty :) Zachwyciła mnie ta historia, szczególnie jest zaskakujący finał ( nie będę zdradzać szczegółów, zachęcam do czytania )

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Japonię <3 I smoki <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako osoba zafascynowana kulturą Japonii, to książka od razu przypadła mi do gustu. Wydaje się zupełnie inna niż zwyczajny romans, co mi całkowicie odpowiada.
    Bardzo ładnie napisana recenzja. I zachęca do przeczytania książki, nie zdradzając zbyt wiele z fabuły. A z tym czasem jest problem. Dobra robota.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Japonia i jej klimat zawsze mnie fascynował. Dlatego czemu nie? Może kiedyś sięgnę po książkę, choćby z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Japonia rzeczywiście jest interesującym krajem. Chyba warto zapoznać się z tą książką.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń