czwartek, 13 września 2018

TEN HORROR SPRAWIŁ, ŻE ZACZĘŁAM DRĘCZYĆ WYDAWNICTWO!




„Jakże bym chciał, żeby Jack nie był świadkiem tamtych egzorcyzmów. Jakże bym chciał, by nie obejrzał tamtego filmiku na YouTubie.”


Jack Sparks to wszystkim znany brytyjski dziennikarz i pisarz. Jego sława wzięła się chyba
z ciętego języka, kontrowersyjnego sposobu bycia, ale i szalonych pomysłów, które o mały włos nie doprowadziły go do ruiny. Pisał o gangach przez co prawie stracił życie. Pisał o narkotykach, więc wypróbował ich chyba wszystkie możliwe rodzaje aż w końcu trafił na odwyk dla narkomanów. Teraz jego pomysł jest chyba najbardziej szalony ze wszystkich. Ateista i wielki sceptyk chce napisać książkę o duchach i innych zjawiskach paranormalnych. Za wszelką cenę pragnie udowodnić, że to wymysły, skutek strachu czy zwyczajne oszustwa.

"(...) zaczynam myśleć ogólnie o zjawiskach nadprzyrodzonych i o tym, że mogą być jednak bardzo pociągające. Takie rzeczy są diabelnie kuszące. Łatwo dać się im uwieść, gdy już człowiek w to wpadnie. Kiedy da się w to wciągnąć."

Książka musi być kontrowersyjna, by się sprzedała, więc Jackowi nic nie jest straszne. Przecież to i tak tylko oszustwo... W ten sposób dociera na rytuał egzorcyzmów przeprowadzanych przez ojca Di Stefano. Choć wszystko wygląda cholernie realistycznie, a próba egzorcyzmów kończy się dość poważnym wypadkiem, który ciężko racjonalnie wytłumaczyć, i ucieczką rzekomo opętanej, Jack dalej usiłuje przekonać siebie i swoich fanów, że to, co widział jest zaaranżowane przez Kościół. Wrzuca więc na swoje media społecznościowe informacje z czym ma do czynienia i jak bardzo według niego jest to godne wyśmiania i z pewnością ustawione. Później rzecz jasna tego pożałuje...

Na jego konto w serwisie YouTube zostaje wstawiony tajemniczy, przerażający wręcz filmik. Co dziwne, Jack Sparks go nie wstawił, więc ktoś z pewnością włamał się na jego konto. Ale czy na pewno? Sprawy nie ułatwia fakt, że film bardzo szybko znika...

Boże, ta książka jest taka dobra! Żaden horror nie wywołał we mnie tylu emocji, nie sprawił, że dręczyłam ludzi z wydawnictwa, by wyjawili mi całą prawdę o tej dziwnej książce. Bo jest dziwna. Nie wiem, czy tylko ja się na to nadziałam, ale do samego końca nie byłam pewna, czy to fikcja literacka, czy może ma w sobie choć źdźbło prawdy. Przede wszystkim od początku wiemy, że Jack Sparks w wyniku jakichś niezidentyfikowanych, dziwnych wydarzeń umiera. W przedmowie dowiadujemy się, że jego brat wydaje tę książkę, zapiski Jacka, które się zachowały. Ponadto przedstawia on część swojej wersji wydarzeń, swoich podejrzeń i mówi o dzieciństwie, które wspólnie spędzili. Fajny był też zabieg pokazania kłamstw Jacka Sparksa - w tekście są gwiazdki, z których dowiemy się, że dziennikarza poniosła fantazja albo po prostu kłamie, a prawda jest inna. W sumie pierwszy raz się z czymś takim spotkałam i spodobało mi się to bardzo. 

Wróćmy jednak do grozy. Czy ona w ogóle jest? Przez całą książkę bałam się strasznie, choć wydaje mi się, że pierwsza część, gdzie Jack Sparks jeździ po świecie odwiedzając ludzi, których pragnie zdemaskować, jest dużo bardziej dynamiczna... to chyba jednak bardziej bałam się części drugiej, w której zaczyna on już trochę wariować, nie do końca wiadomo, co jest prawdą, a co skutkiem zażywania narkotyków. Oczywiście całość była dla mnie tak bardzo niepokojąca
i wciągająca, że dla bezpieczeństwa większość książki przeczytałam w dzień i nie mogłam się od niej oderwać - poważnie! Wali się czy pali - co mi tam! Ja muszę to jak najszybciej doczytać
i poznać prawdę. 

A sama postać Jacka Sparksa? Nieco irytujący niedowiarek o zbyt wysokim mniemaniu o sobie, ale on po prostu miał w sobie to coś. Jakiś dar przyciągania. I ten uroczy czarny humor, którym mnie kupił.

Podsumowując, "Ostatnie dni Jacka Sparksa" - dla mnie bomba! Totalny must read fanów grozy. To po prostu premiera, której nie można przegapić. I o Boże, podobno ma być ekranizacja! Oby zrobili z tego hit na miarę "Obecności". Czy o tak wiele proszę? 

"Ostatnie dni Jacka Sparksa" oraz inne dobre książki znajdziesz w księgarni niePrzeczytane.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.