środa, 20 stycznia 2016

EMMA I JA







Poruszająca, intrygującą, zaskakująca... Taka jest książka Elizabeth Flock "Emma i ja". 

Toast w Karolinie Północnej. To tutaj mieszka wraz ze swoją rodziną ośmioletnia Caroline Parker. Wydawałoby się dziewczynka jak każda inna, ale przerzucając kolejne karty książki, poznajemy jej niezwykłą,  tragiczną historię. 

Ojciec dziewczynki zmarł kilka lat wcześniej.  Wspomnienia, które z nim są związane należą do najlepszych. Dla niego zawsze była ukochanym "Bąbelkiem", córeczką tatusia, a dzień wypłaty oznaczał udane zakupy i smak przepysznej oranżady. Po jego śmierci wszystko się zmieniło. Matka układa sobie życie na nowo, jej nowy mąż Richard jest zupełnie inny niż ojciec. Strach, lęk, sińce pod oczami to realia dnia codziennego. Miarę humoru ojczyma odmierzają spadające kapsle z butelek po piwie. Carrie i jej siostra Emma odliczają ile piw musi wypić, by zmienić się we Wroga Numer Jeden. Czy nowa praca Richarda i przeprowadzka do innego miasta to szansa na lepsze życie? Siostry postanawiają uciec z domu. Jednak czy 14 dolarów i 38 centów oraz dobre chęci wystarczą by zacząć wszystko od nowa?

Świat przedstawiony oczami małej dziewczynki to tragiczna opowieść o okrucieństwie, bólu, odrzuceniu. To obraz jej życia podzielonego na dwa światy TEN Z TATUSIEM  I TEN Z RICHARDEM. Jakże różnią się one od siebie. Agresywny ojczym z prawdziwą przyjemnością pastwi się nad rodziną, lubi patrzeć w zatrwożone oczy żony i dziewczynek. Carrie chce to zmienić, nie jest jednak w stanie obronić siebie i swojej młodszej siostry Emmy. Dziewczynki łączy wspólny los i nienawiść do Richarda. Na matkę nie ma co liczyć, kobieta nie potrafi wybrać między dzieckiem a wściekłym mężem . Pełne okrucieństwa są słowa matki:

"Nienawidzę Cię, ty mała dzikusko - wrzeszczy za mną mama. Słyszysz co mówię?! Nienawidzę cię! Nienawidzę tego jak wyglądasz, nienawidzę tego jak chodzisz, nienawidzę wszystkiego co robisz..."

O ile można zrozumieć, że matka pogodziła się ze swoim losem, wiecznym strachem, sinymi oczami i poobijaną twarzą, o tyle zadziwia fakt, że pozwoliła na wyrządzanie krzywdy własnym córkom. A sąsiedzi, nauczyciele, koleżanki w szkole? Czy nikt nie dostrzega wyrządzanej dziecku krzywdy? Czy nikt nie jest w stanie jej pomóc?

GDZIE JEST GRANICA WYTRZYMAŁOŚCI?
Świat opisywany oczami małej Carrie to tragiczny obraz wielu dzieci na całym świecie. Autorka poruszyła temat niezwykle trudny, ważny i taki, o którym należy głośno mówić. Opisała emocje i uczucia towarzyszące dziecku, które przeszło prawdziwą gehennę: nie dość, że było świadkiem śmierci własnego ojca, to jeszcze doświadczyło  okrucieństwa ze strony najbliższych. Maltretowana, zagubiona i bezbronna - taka jest Caroline Parker. Nie należy zamykać rodzinnych tragedii we własnych czterech ścianach, czasami warto wyjść z nim do innych, szukać wsparcia we wszelkich możliwych miejscach...
Przedziwne, zaskakujące jest zakończenie książki. To finał, którego zupełnie się nie spodziewałam. Niestety nie mogę uchylić nawet rąbka tajemnicy, gdyż to zepsułoby całą przyjemność tej lektury (stąd też trudność w napisaniu dobrej recenzji).
Mam nadzieję, że jednak zaintrygowałam was tą książką i z pewnością po nią sięgnięcie. Naprawdę warto. Chociaż poruszany temat jest niezwykle trudny, drastyczny... cóż takie jest ludzkie życie. Mnie ta książka nie tylko ogromnie poruszyła, ale zmusiła do głębszej refleksji. Przyznam, że teraz zupełnie inaczej patrzę na otaczający mnie świat i biegające wokół dzieci. Czasami warto zainteresować się toksycznymi rodzinami, panującymi tam relacjami... Może to uchronić od rodzinnych tragedii.

         Za możliwość lektury dziękuję 
 









 

12 komentarzy:

  1. Rzadko kiedy sięgam po tego typu powieści. Ta jednak mnie niezwykle zaintrygowała. Opowiedzenie historii z perspektywy dziecka to mało popularny zabieg, co czyni tę książkę jeszcze ciekawszą :) Kto wie, może akurat na początku tego roku zafunduje sobie taką wzruszająca, a zarazem trudną powieść. Mam wrażenie, że się nie zawiodę :)
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnie jestem w trakcie czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka jest w drodze. Pewnie niedługo do mnie dotrze i od razu zabieram się do czytania. Już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że mi się spodoba. Po za tym bardzo fajna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio czytam podobne książki, jednak o tej jeszcze nie słuszałam, ale muszę sprawdzić czy jest w bibliotece. Albo kupić bo ma piękną okładke o_O

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowałaś mnie tą powieścią i to bardzo. Jestem ciekawa tej historii, a szczególnie zaskakującego finału ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widząc okładkę, pomyślałam: "O, nareszcie jakaś wesoła, poprawiająca humor książka,
    o przyjaźni lub innym lekkim i przyjemnym temacie".
    Czytając recenzję, dowiedziałam się, że zupełnie nie miałam racji.
    Ale może i tak po nią sięgnę? ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko to jest w tej książce zaskakujące. :)

      Usuń
  7. Muszę przeczytać ;) Świetna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka niewątpliwie wywoła wiele uczuć w czytelniku i nie wszyscy mogą być na to gotowi. Jestem jednak zdania, że takie lektury są potrzebne. Temat zawarty w książce jest niezwykle trudny, ale nikt nie powinien przechodzić obok niego obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka wydaje się wstrząsająca i naprawdę dogłębnie uderzająca w czytelnika, ale odłożę ją na potem. Poczeka, nie ucieknie :D
    A ja w tym czasie przygotuję się psychicznie.
    Ściskam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje recenzje są najlepsze. Pozdrawiam i mocno ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię tematy trudne i takie, przy których zdarza mi się uronić łezkę, więc ta nadaje się do tego idealnie, bardzo mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń