sobota, 27 października 2018

MAŁA (BARDZO) ZŁA KSIĄŻKA!






"[...] potrzebuję czytelnika. Jako ofiary, rozumiesz o co mi chodzi? Na którym mogłabym wypróbować swoje pomysły".


Mała książka ma wielkie marzenie. Chce być zła, tak naprawdę! Zła i przerażająca do szpiku kości. Niestety, sama nie jest w stanie osiągnąć takiego poziomu. Do tego potrzebuje pomocy. I to nie byle kogo - bo Twojej! Potrzebuje pomocy czytelnika. Dlatego też czytelnik zostaje wciągnięty w wir zagadek, tajemnic i zła! Jesteś na to gotowy? Na pewno nie będziesz się bać? To wcale nie jest zabawa...

"Mała zła książka" jest przede wszystkim wyjątkowa. Dlaczego? Nie przybiera ona postaci książki, do której przywykliśmy. Mleczne kartki i czarny druk? A tfu! Tutaj autor serwuje swoim czytelnikom coś odmiennego. Zaprasza do escape roomu przy czym wcale nie musimy ruszać się z łóżka. Brzmi bombowo, prawda? Ponadto w końcu możesz pogadać ze swoją książką i nikt nie uzna Cię za wariata. Haczyk jest jedynie w tym, że zostaniesz trochę wykorzystany. W końcu mała książka musi od początku przygotowywać się na bycie złą, więc nie zdziw się, jeśli zrobi z Ciebie niewolnika i będzie Ci rozkazywać. Jeśli jesteś obrażalski to daj sobie spokój z lekturą tej pozycji. Ta mała paskuda będzie robić z Ciebie durnia i rzucać kłody pod nogi, a wszystko to z uśmiechem i szyderczym chichotem.

A więc o co tak naprawdę chodzi? O rozwiązywanie zagadek, o rozwijanie umiejętności i chęć dzielenia się nimi. Ważna będzie też spostrzegawczość i w przypadku najmłodszych czytelników - cierpliwość. Fajne jest, że książki nie czyta się ciągiem, a odpowiedzi na pytania i rozwiązywanie zagadek, warunkują, na której stronie lektury się znajdziesz i jak potoczy się Twój dalszy los. 

Temu mrocznemu rozwiązywaniu tajemnic cały czas towarzyszy uczucie niepokoju, ale też humor i  świetna, aczkolwiek mroczna zabawa. Niestety, uważam że książka przeznaczona jest dla dzieci w wieku maksymalnie 10 lat. Dla starszych zagadki mogą być już zbyt proste i nie docenią świetności tego ambarasu, które tworzy ten mały książkowy potwór! Polecam szczególnie tym dzieciakom, których do czytania przekonać się nie da. Myślę, że właśnie znalazłam rozwiązanie na niechęć do książek!





2 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tym wcześniej, a zapowiada się naprawdę ciekawie! Brzmi na wyjątkową książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł bardzo ciekawy, fajnie że wyłamuje się ze schematów. Z pewnością po nią sięgnę, chociażby by sprawdzić to połączenie grozy i humoru :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych.