czwartek, 12 października 2017

PRZEDPREMIEROWO "CZASAMI KŁAMIĘ" ALICE FEENEY




"Kłamstwa dostatecznie często powtarzane zaczynają brzmieć jak prawda".

Witajcie. Nazywam się Amber Reynolds. Obudziłam się, a przynajmniej tak mi się wydawało. Dzięki Bogu nie jestem w kostnicy, a na oddziale jednego ze szpitali. Jestem zamknięta w czterech ścianach i wyłapuję  dźwięki dochodzące z mojej izolatki i te ledwo słyszalne - spoza niej. Nie dane mi jest widzieć. Może to dlatego, że jestem w śpiączce. Nie wiem jak to się stało. Nie do końca wszystko pamiętam. Leżę, biję się z myślami i zastanawiam się, jak ciężkie obrażenia odniosłam. Moje ciało tkwi bez ruchu, a mnie przepełnia ból. Jednak te zmartwienia pozostawcie mnie. Wy musicie wiedzieć o mnie tylko trzy rzeczy: 

1. Jestem w śpiączce.
2. Mój mąż już mnie nie kocha.
3. Czasami kłamię.

Otworzenie paczki od wydawnictwa było nie lada wyzwaniem. Książka zapakowana w niezliczone ilości papieru, a pod każdą warstwą niespodzianka w postaci karteczki. Karteczki z krótkimi, ale jednocześnie dobitnymi zdaniami, wprowadziły mnie w klimat tajemniczości i grozy, które momentami towarzyszyły tej lekturze. Książkę Alice Feeney jest mi niezwykle trudno ocenić.
Z jednej strony autorka zmęczyła mnie ciągłymi przeskokami w fabule - poznajemy historię Amber w różnych okresach jej życia. Przez karty książki przewijają się notki z pamiętnika, wspomnienia itp. Przyznaję, że było bardzo trudno mi się połapać co z czym się je. Co jest prawdą, rzeczywistością, a co kłamstwem, czy retrospekcją. Z drugiej strony, nie da się jednak ukryć, że losy Amber Reynolds nie pozostały mi obojętne, a w książkę bardzo się wkręciłam. Choć wiele razy chciałam porzucić tę książkę, gdyż te balansowanie na linii czasu niesamowicie mnie męczyło, to jednak chęć odkrycia tajemnicy śpiączki kobiety była silniejsza, pomimo że jej postać nie zaskarbiła sobie mojej sympatii. 

Jednak "Czasami kłamię" to książka, którą warto przeczytać ze względu na to, że przełamuje utarte schematy, jest ogromną dawką świeżości i... przede wszystkim dlatego, że takiej książki
z pewnością jeszcze nie czytaliście. Mogłabym napisać, że to tylko i wyłącznie thriller, ale
w powieści Alice Feeney kryje się zdecydowanie coś więcej. To powieść przepełniona bólem, który przychodzi w parze razem z życiowym rozrachunkiem. Książka, która nie pozwoli o sobie zapomnieć. Historia, która sprawi, że wszystko stanie się podejrzane... a osoba, która ją przeczyta będzie od tej pory spoglądać na świat w całkiem innym świetle. Fantastyczne studium psychologiczne postaci, realizm, głębokie przemyślenia, na które jest czas dopiero, gdy wydarzy się coś złego. To dzięki temu jestem zadowolona z lektury "Czasami kłamię". Nieszablonowość, wyciśnięcie z tematu tego, co tylko się da i perfekcjonizm jeśli chodzi o ukazanie stanu śpiączki - przeżyć, myśli, odczuć. Zdecydowanie polecam, choć chwilami można nieźle się zamotać
i powątpiewać w wiarygodność niektórych wydarzeń...

Przeczytajcie książkę i sprawdźcie, co w tej recenzji jest prawdą, a co kłamstwem...


Za możliwość przedpremierowej lektury dziękuję Wydawnictwu W.A.B

6 komentarzy:

  1. To może być ciekawa odmiana względem książek, które czytam na co dzień.

    Pozdrawiam
    zaladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję, że mogła bym spędzić miło jesienny wieczór z tą książką.:)
    kocieczytanie.blogspot..com

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi jak dla mnie bardzo ciekawie, dopisuję na swoją listę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sam tytuł intryguje. A po Twojej recenzji jeszcze bardziej jestem ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chciałabym poznać ten tytuł, szczególnie, że to zdecydowanie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, proszę! Czyli jednak czasami kłamiesz! 😊

    OdpowiedzUsuń