poniedziałek, 23 października 2017

JAK PORADZIĆ SOBIE Z WIELKĄ STRATĄ...?





"Napiłeś się ze śmiercią" to wyjątkowa, niebanalna powieść psychologiczna, skierowana do wszystkich tych, którzy po stracie kogoś bliskiego uczą się żyć od nowa. To książka podkreślająca niezwykle ważną istotę miłości.

"To o siebie musimy walczyć - bez miłości człowiek nie ma się czym dzielić".

Katarzyna i Krzysztof są parą, którą łączy wyjątkowe uczucie - miłość silna, dojrzała, cierpliwa.
I taka musi być skoro dzielą ich tysiące kilometrów. "Ty masz mnie, a ja Ciebie" - powtarzał Krzyś
i to przepiękne doznanie określa poziom ich uczuciowej fascynacji. Najcudowniejsze momenty to te, w których spotykają się w przestrzeni międzyludzkiej niezależnie od dzielących ich odległości. Kawa i list. Rytuał i standard. Tych dwoje każdy swój nowy dzień zaczyna wspólną rozmową. Nie mogą inaczej, pragną tego, potrzebują. Gadu-gadu to ich łącznik. Niestety, wszystko w życiu ma swoje miejsce i czas. Śmierć wpada znienacka, nie wiadomo, o której godzinie. Krzysztof umiera...

Runął poukładany dotąd świat Katarzyny. Wypełniona po brzegi bólem i pustką kobieta próbuje uporządkować swoje życie, znaleźć cel. Mijają kolejne tygodnie bez Krzysztofa. Miłość tych dwojga nie kończy się nawet po śmierci. "W zdrowiu i w chorobie. Oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci... Ani nawet po".

I tu autorka porusza bardzo ważną i istotną kwestię - czy możliwa jest opieka osób nam bliskich nawet po śmierci? Przecież Śmierć od wieków ze znakami i ludźmi popija czerwone wino.

"Dla Ciebie układam chmury w celtyckie znaki. Ciebie otaczam troską i opieką, prosząc byś nie bała się życia. Do Ciebie prowadzi nieskończoność moich dróg".

Nie da się tego wytłumaczyć racjonalnie. To wyznanie Krzysztofa sprawia, iż musimy wierzyć, że miłość nie zna czasu i przestrzeni. Duchy przychodzą albo kiedy mają coś do powiedzenia albo kiedy nie dajemy im spokoju. Czasami też potrzebują naszej pomocy. Sprawiają, że możemy ze stoickim spokojem i dziecięcym szczęściem spoglądać na otaczającą nas rzeczywistość.

Inspiracją do napisania powieści były rzeczywiste zdarzenia i sytuacje. Widać to po niezwykle emocjonalnym podejściu autorki do przedstawionego tematu. Może dlatego jest to książka, którą szczególnie warto polecić osobom w żałobie, próbującym poukładać sobie życie po wielkiej stracie?

Powieść z pewnością ma ogromną moc biblioterapeutyczną. Nie należy jednak do najłatwiejszych. Wątek Katarzyny i Krzysztofa to tylko wstęp do czegoś większego. "Napiłeś się ze śmiercią" to próba logicznego, filozoficznego i czysto ludzkiego pojęcia straty. Autorka wprowadza do powieści wielopłaszczyznowość i elementy fikcji. Z jednej strony obserwujemy dialogi kochanków,
a z drugiej rozmowy towarzyszące człowiekowi emocji. Smutek, Tęsknota, Rozum, Miłość, Wiara, Nadzieja... Każda z nich ujawnia swój sposób na życie, a Serce i Rozum - które z nich jest lepszym doradcą? Którą drogę wybrać, by nie zostać głupcem? Autorka pozostawia otwartą furtkę. Życie to sport ekstremalny, ale bardzo ekonomiczny. Wszyscy wiemy jakie będziemy płacić rachunki.

W książce znajdziemy mnóstwo ciepłych słów dających ogrom otuchy. Na uwagę z pewnością zasługują przepiękne porównania i metafory, tworzące warte zapamiętania, niezwykle mądre sentencje.

Zachęcam do lektury "Napiłeś się ze śmiercią". To dobra książka na długie, melancholijne wieczory. Zapewniam, że nie da się przejść obok tej lektury obojętnie. Z pewnością poruszy ona obszary ludzkiej duszy nawet u osób mało wrażliwych. Dziś nie będę spała spokojnie, w mojej głowie roi się od ogromu myśli. Zdałam sobie sprawę, że życie jest niezwykle wartościowe, bardzo kruche i zbyt krótkie... "To o siebie musimy walczyć!"

Za możliwość poruszającej lektury dziękuję Katarzynie Tatianie

11 komentarzy:

  1. Choruję na nowotwor i nie ukrywam, że często myślę o śmierci. Myślę, że sięgnę po tę książkę, ale muszę się na nią przygotować.
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Intrygująca, jednak w najbliższym czasie po nią niestety nie sięgnę :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się zdjęcie Twojej książki, ale raczej po nią nie sięgne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz czytam o tej książce.
    Jestem zaintrygowana. Jak tylko będę miała więcej wolnego czasu na pewno jej się przyjrze ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, ale brzmi intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie jakos do mnie nie przemawia, ale kto wie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na obecny moment nie mam raczej ochoty czytać żadnych książek, a w takich klimatach jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o tej książce, ale brzmi ciekawie aczkolwiek teraz nie znajdę dla niej czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezwykle zaciekawiłaś mnie tą pozycją, chciałabym się z nią zapoznać! ☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam książek o takiej tematyce. Zawsze negatywnie je odbieram :/

    OdpowiedzUsuń