czwartek, 10 sierpnia 2017

CHAMSKA KOPIA "IGRZYSK ŚMIERCI" I "WIĘŹNIA LABIRYNTU"?! SZOK!




W dniu dziesiątych urodzin Nessa przypadkowo słyszy kłótnię rodziców. Do tej pory nie wiedziała o Trzech Minutach. Teraz, gdy niespodziewanie dowiaduje się prawdy, całe jej życie legnie w gruzach. Kaleka nie ma nawet znikomej szansy na wygranie walki z przerażającymi potworami. Mimo to, wraz z innymi rówieśnikami, trafia do szkoły przetrwania. Tam wyspecjalizowani nauczyciele uczą młodzież sztuk walki, przeróżnych sposobów przetrwania, wykorzystywania przyrody do własnych celów. Nic innego, tylko szkoła, przygotuje ich najlepiej do spotkania z Sidhe. Dzieciaki z tej szkoły wiedzą, że pewnego dnia, nie znając dnia ani godziny, znajdą się w przerażającej krainie, do której zostaną Wezwani. Na nieznanym terenie może dojść do prawdziwego pojedynku na śmierć i życie. Szanse z pewnością nie będą wyrównane. Łowcy już czyhają na Wezwanych, by ich dorwać i zabić. Trzy minuty. Dwie minuty. Minuta. WEZWANIE.

Czy Nessa, która nie może biegać naprawdę nie ma żadnych szans w starciu z kreaturami? Czy mimo porażenia nóg może ujść z życiem? Tego dowie się tylko wtedy, gdy nadejdzie pora na jej Wezwanie...

Ludzie, nie porównujmy wszystkiego do Igrzysk Śmierci, Harry'ego Pottera i Więźnia labiryntu! Zapomnijmy o tym chociażby na moment! Nie wmawiajmy sobie na siłę podobieństw, nie obrzydzajmy sobie życia. Wiadomo, że wszystkie książki są do siebie na swój sposób podobne, ale nikt chamskich kopii raczej nie robi. A "The call"? Rewelacja! Bawiłam się przy tej książce świetnie. Nareszcie porządnie odetchnęłam. Brakowało mi takiej książki! Jest tak fascynująca, że pożera się ją z wypiekami na twarzy. Szczególnie, gdy jest się na głodzie fenomenalnych powieści.Większość z was pomyśli teraz "jeju, to tylko młodzieżówka, nad czym ona tak się zachwyca?". A no, zachwycam się. Bo kocham przy książkach odpoczywać i jednocześnie przeżywać wspaniałe przygody. A to dał mi Peadar O'Guilin! Brawa dla tego Pana. Jedyne czego mi brakowało to więcej informacji z życia bohaterów. Większość z tych postaci jest,  bo po prostu jest. A szkoda. Myślę, że wielu z nich również miałoby interesujące, a może równie dramatyczne historie.

"The Call Wezwanie" to dość odważna książka młodzieżowa. Nie brak w niej brutalności, ma ciekawy, chwilami wręcz paraliżujący klimat. To naprawdę świetna powieść skierowana do młodzieży! Idealna dla czytelników żądnych niebanalnych przygód i emocji rodem z przejażdżki na rollercoasterze. Wciąga i zaskakuje jak mało która młodzieżówka. Musicie przeczytać!

Za możliwość lektury dziękuję


10 komentarzy:

  1. Mam w planach, bo zapowiada się naprawdę świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszędzie ten clickbait, nawet do nas zawitał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę w tym nic złego. Każdy ma swój sposób na blogowanie. :)

      Usuń
    2. A ja lubię! :) To zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy, gdy okazuje się, że znów dałam się nabrać, ale i jest dla mnie miłym zaskoczeniem. ;)

      Usuń
  3. Przeczytałam właśnie dwa dni temu, też mi się bardzo podobała 😀

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam podobieństw się nie czepiam. Najważniejsze, aby książka wciągnęła i była emocjonalna, a widzę, że "The Call" takie jest :) Książka już czeka na półce i kiedyś (w bliżej nieokreślonej przyszłości) na pewno ją przeczytam ;)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie planowałam kiedyś w przyszłości przeczytać, ale myślę, że po tej recenzji będzie to wcześniej niż później ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie planowałam ją przeczytać, ale jakoś ten gatunek do mnie nie przemawia, a ja mam za dużo do nadrobienia.

    pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń