środa, 28 czerwca 2017

UWAŻAJ NA TOPIELCÓW...!





"Na przestrzeni wieków Topielisko pochłonęło wiele ofiar, zabijając Libby Seeton, Mary Marsh, Anne Ward, Ginny Thomas, Lauren Slater, Katie Whittaket i wiele, wiele innych, bezimiennych i nieznanych. Chciałam się dowiedzieć, dlaczego, jak i co ich los mówi o nas samych. Są tacy, którzy woleliby nie zadawać takich pytań, którzy chcieliby mnie powstrzymać, okiełznać i uciszyć. Ale ja nigdy nie przepadałam za spokojem".

Daniell Abott uwielbia tajemnice i to właśnie okryte dziwną sławą miejsce stało się jej obsesją. Pisze książkę poświęconą dziwnej aurze Beckword. Niestety, pewnej nocy dochodzi do nieszczęścia. Nell ginie w topielisku. Czyżby to obsesja na punkcie rzeki doprowadziła ją do nieszczęścia? Śledztwo prowadzi miejscowa policja i wezwana na miejsce wypadku siostra Nell - Jules. Czyżby kobieta popełniła samobójstwo? Czy pozostawiłaby samą nastoletnią córkę? Co wspólnego ze śmiercią Daniell ma śmierć młodziutkiej Katie? W mieście zaczynają się rodzić coraz to nowe plotki. Jakie tajemnice skrywa siostrzenica Jules? Czy coś się w końcu wyjaśni?

Książka Pauli Hawkins to thriller, który z pewnością zaciekawia, ale niestety nie porywa. W rolę narratorów wciela się kilku bohaterów: Jules, Louise, Mark, Erin - to z ich perspektywy poznajemy historię Beckword i jego mieszkańców. Dla Jules powrót do rodzinnego domu to nie tylko organizacja pogrzebu siostry i opieka nad jej córka, to przede wszystkim powrót do dawnych koszmarów. Nie zawsze była gwiazdą, miała powodzenie u chłopaków. Jules była tą gorszą - otyła, zakompleksiona, zawsze w cieniu własnej siostry. Po wielu latach wracają wspomnienia... Znienawidzone miasteczko, znienawidzeni ludzie i... tajemnice, które chcą ujrzeć światło dzienne.

A zatem "Zapisane w wodzie" to thriller o miłości, zdradzie i skrywanych uczuciach. Może dlatego właśnie brakuje tej książce takiego polotu. Akcja nie porywa, autorka skupia się raczej na uczuciach. Bohaterowie to ludzie bogaci wewnętrznie, emocjonalni i nieprzewidywalni. Klimat małomiasteczkowości wywiera na nich ogromne wpływy. Ale nie byłabym uczciwa, gdybym stwierdziła, że ta książka mnie nie wciągnęła. Owszem, mimo braku poweru, czuć tu tę aurę tajemniczości i z każdą przeczytaną stroną chce się wiedzieć więcej. Chce się rozwikłać tajemnicę topieliska i poznać przyczyny śmierci Nell. 


Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Świat Książki
 

4 komentarze:

  1. Ja wątpię, abym po nową książkę Hawkins sięgnęła. "Dziewczyna z pociągu" bardzo mnie rozczarowała, po prostu wszystkie problemy były tam do bólu przerysowane i z thrillera psychologicznego zrobił się dramat obyczajowy. Nie wiem, może kiedyś spróbuję po to, aby się przekonać, czy chociaż styl autorki się poprawił.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam ,,Dziewczyny z Pociągu". Postanowiłam, że zacznę swoją przygodę z tą autorką od książki, która prawdopodobnie mnie nie rozczaruje, która zbiera o wiele lepsze opinie niż ,,Dziewczyna z Pociągu". Takim oto sposobem posiadam na swojej półce ,,Zapisane w wodzie", aczkolwiek nie mam pojęcia, kiedy sięgnę po tę pozycję. Jak na razie wolę się chyba pozagłębiać w książki bardziej odpowiednie na lato, w coś lekkiego, uroczego i odmóżdżającego :)
    Recenzja bardzo ciekawa :d
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wszystko cała historia wydaje się być ciekawa, więc przeczytam z przyjemnością i podzielę się wrażeniami z lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po zawodzie z "Dziewczyną z pociągu" chcę siegnać po tę pozycję bo słyszałam wiele pochlebnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń