czwartek, 1 czerwca 2017

CZAS WYRÓWNUJE WSZYSTKO DO ZERA... "PYŁ ZIEMI" RAFAŁ CICHOWSKI




"A więc tym stali się ludzie. Cofnięci w rozwoju tysiące lat, znów przemierzając lądy, polując, zbierając i podbijając. Wolni od dylematów moralnych instynktownie poddają się podstawowej sile wszechświata, która nalega, by życie trwało. Za wszelką cenę. Mają jeszcze dużo czasu, zanim ten instynkt osłabnie na tyle, by dopuścić do głosu fundamentalne pytanie: po co?"

W XXIV wieku planeta umiera. 21 marca 2310 roku Ziemię opuścił ostatni człowiek. Jednoosobowa kapsuła poszybowała na orbitę okołoziemską, gdzie został przechwycony przez strumień naprowadzający i skierowany do północnego doku Yggdrasil. Tym człowiekiem był Linus Laforet, który rozpoczął poszukiwania nowego domu dla ludzkiej cywilizacji w przestrzeni kosmicznej. Ponad siedemset lat później, para podrasowanych Ziemian, wraca na błękitną planetę. Losy ludzkości są tylko i wyłącznie w ich rękach. Muszą odnaleźć tajemniczą Bibliotekę Snów, w której zapisano ogół wspomnień ludzkości, by ocalić statek kosmiczny i jego mieszkańców.

Liz i Rez, przed którymi stoi nie lada wyzwanie, podczas swojej wędrówki napotkają na drodze wiele niebezpieczeństw, ale i niespodzianek. Zetrą się z prymitywnym plemieniem, będą próbować dogadać się z samozwańczym lordem władającym wiernie odtworzoną kopią wiktoriańskiego Londynu i zawędrują do Aurory - miasta, gdzie barwy zachodu słońca wybierane są przy pomocy głosowania.

U celu ukryta jest prawda, ale czy warto zapłacić za nią tak ogromną cenę? Czy warto poświęcić wszystko? Może pewne fakty nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego?

"Pył Ziemi" Rafała Cichowskiego to książka ze świetnym potencjałem. Rewelacyjny pomysł, ale moim skromnym zdaniem wykonanie podupadło. Wędrówka przez przeróżne krainy, poznawanie nowego z każdą stroną i zaskakujące zwroty akcji. A mimo to czegoś mi zabrakło. Większej precyzji i szczegółowości. Uważam, że autor poświęcił zbyt mało uwagi na kreację światów, w którym rozgrywa się akcja jego powieści. Według mnie zabrakło barwnych opisów. Przecież jego bohaterowie wracają na Ziemię po 700 latach! Czy serio nie rusza ich to co widzą? Zero zachwytów, żadnego przerażenia, prawie żadnych emocji. Bohaterowie zostali potraktowani równie powierzchownie. O ile Reza, głównego bohatera, narratora, który przedstawia nam całą historię, jako tako poznajemy i wczuwamy się w sytuację, w której się znalazł, tak pozostali bohaterowie są przez całą powieść owiani aurą tajemniczości i autor nie daje nam szansy na ich poznanie.

Mimo to, uważam, że "Pył Ziemi" jest dobrą książką. To ogrom pomysłów, nuta świeżości i pomieszanie wielu gatunków literackich - kosmiczny zawrót głowy! Niepokojąca wizja przyszłości z nutą gotyckiego mroku i absurdu w tle. Ale przede wszystkim pełna jest specyficznego humoru - zdecydowanie nie dla każdego! Taki ostry jak brzytwa humor trzeba po prostu lubić. Podsumowując, książkę Rafała Cichowskiego warto przeczytać. To dość dobra powieść - autor potrafi zaciekawić, ale nie ukrywam, pozostawił niedosyt. Mam nadzieję, że z kolejnymi książkami będzie o wiele lepiej. Kibicuję i nie mogę doczekać się kolejnych pozycji!


Za możliwość lektury dziękuję księgarni conrad24.pl

6 komentarzy:

  1. Chyba dam szansę tej książce. Podoba mi się, że bohaterowie nie osiądą w jednym miejscu, a będą przemierzać przeróżne światy w poszukiwaniu prawdy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to duży plus, że powieść rozgrywa się na tak dużym obszarze. :)

      Usuń
  2. Jak na razie nie mam w planach, bo po ostatnio omijam polskich autorów szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiam się nad lektura tej książki od jakiegoś czasu... chyba jednak dam jej szansę! 😄

    http://zofiawkrainieksiazek.blogspot.gr

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie książki, a ta mimo swoich mankamentów, może mi się spodobać. Wcześniej o niej nie słyszałam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo obiektywna (i za i przeciw) recenzja, ale jednak przekonała mnie do zapisania książki na liście do przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń