poniedziałek, 20 lutego 2017

INDIAŃSKIE LEGENDY



"Wy, którzy kochacie legendy narodowe, którzy kochacie ludowe ballady, jak głosy z daleka wołające do nas, by przystanąć i posłuchać, co mówią w słowach tak prostych i dziecinnych, że zaledwie ucho może odróżnić, czy są śpiewane, czy też mówione - posłuchajcie tych indiańskich legend. "
Z "Pieśni o Hawajcie" H.W. Longfellowa

Indiańskie legendy od zawsze były dla mnie najbardziej magiczne. Złożyło się też tak, że również najtrudniej dostępne. Miałam oczywiście zarys kilku legend, ale nigdy nie wgłębiałam się w ich znaczenie. Teraz zdaję sobie sprawę z tego, jak wielki popełniłam błąd. Gdy po latach, na poważnie do nich powróciłam, odkryłam jeszcze większą magię, piękno i mądrość.

Sat-Okh (w języku shawnee - Długie Pióro), właśc. Stanisław Supłatowicz był żołnierzem AK, pisarzem, gawędziarzem, ale przede wszystkim wielkim artystą. W 1958 zaczął pisać książki, odnosząc się w nich do swojej indiańskiej przeszłości. Książki tłumaczone na wiele języków, zdobywały niesamowitą popularność w wielu krajach świata. Debiutował autobiograficzną powieścią z czasów młodości spędzonej w "szkole wilków" "Ziemia słonych skał" ( 1958 ). Drugą jego słynna książką, wielokrotnie wznawianą i tłumaczoną na wiele języków, był zbiór baśni i legend indiańskich "Biały mustang" (1959). 

Teraz, Wydawnictwo Nasza Księgarnia poprzez ponowne wydanie książki daje wielu dorosłym już ludziom szansę na powrót do dzieciństwa. "Biały Mustang" to zbiór najpiękniejszych opowiadań i legend indiańskich wzbogacony o klimatyczne ilustracje. To książka, którą warto mieć w swoich zbiorach. Znajdziecie tu między innymi takie historie jak: "Powstanie człowieka", "Stworzenie Słońca", "Niedźwiedź starej Mookhason" i oczywiście tytułowego "Białego Mustanga". Polecam tę książeczkę całym sercem. Warto poznawać legendy innych kultur. Może odnajdziemy w nich jakieś podobieństwa? A może całkowicie nas zaskoczą?

Za możliwość lektury dziękuję

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz