czwartek, 19 stycznia 2017

PRZEDPREMIEROWO "KSIĘGA SNÓW"





Mocna, poruszająca, nurtująca. "Księga snów" to historia jakich w życiu wiele - nieszczęśliwa miłość, choroba, śmierć. W tym wszystkim On - trzynastoletni Samuel - chorobliwe nieśmiały, niezwykle inteligentny, a przy tym ogromnie wrażliwy. Jego największym marzeniem od lat było spotkanie z ojcem. Henri Malo Skinner, reporter wojenny i matka Sama nie zostali małżeństwem. Kariera zawodowa psuła ich małżeńskie plany. Chłopiec, mimo że dawno nie widział swojego ojca, znał go z pierwszych stron gazet. Bacznie śledził jego osiągnięcia zawodowe. Bardzo chciał spotkania z ojcem. Wysłał do niego list, w którym zapraszał go na spotkanie integracyjne w szkole. Henri bardzo ucieszył się z tej wiadomości, kochał swojego syna.

Los jednak często płata figle... W drodze do szkoły Sama, Henri zauważa tonącą dziewczynkę. Jako jedyny decyduje się ją ratować. Niestety, życie napisało własny scenariusz. Stojącego na moście, oszołomionego mężczyznę, potrąca nadjeżdżający samochód. Henri zapada w śpiączkę. Nastoletni chłopiec musi stawić czoło chorobie ojca. Mimo zakazów matki jest częstym gościem oddziału "ludzi warzyw". Książka Niny George to pięknie opowiedziana historia miłości rodzącej się między synem a ojcem, historia przyjaźni chłopca i byłej partnerki Henriego, przyjaźni Sama i Maddie, która staje się dla niego kimś ważnym. To poprzetykana sennymi wspomnieniami z przeszłości wędrówka między światami, między życiem a śmiercią. To świadectwo walki o powrót do świata żywych, wyrwania z zawieszenia, jakim jest stan śpiączki. Książka pełna jest emocji. Autorka dokonuje przepięknej kreacji bohaterów. Nastolatek zachwyca swoim niezwykle dorosłym podejściem do życia, Henri to kochający ojciec, a Eddy to kobieta, która musi podjąć trudne i ważne decyzje...

"Księga snów" to lektura wartościowa, która zachwyca, zmusza do refleksji, budzi dylematy moralne. Należy podkreślić jej ogromną wartość biblioterapeutyczną. To pozycja dla wymagającego czytelnika. Od książki nie można się oderwać ( przeczytałam ją w jeden wieczór).  Po jej zakończeniu ma się jednak niezły mętlik w głowie... 

"Księga snów" z pewnością zajmie miejsce w czołówce moich ulubionych książek. Już dziś sięgam po kolejne pozycje Niny George. 


Za możliwość lektury dziękuję



7 komentarzy:

  1. O, to ta książka z piękną i tajemniczą okładką! Ostatnio gdzieś przyciągnęła mój wzrok, więc dobrze wiedzieć, że to warta uwagi pozycja. :D Brzmi naprawdę dobrze. c:

    Pozdrawiam gorąco,
    Koneko z recenzje-koneko.blogspot.com

    PS. Nie myślałaś nad zmianą rodzaju czcionki? Jestem tu od dawna i zawsze zapominałam wspomnieć, że strasznie źle się czyta. Ten krój zwyczajnie męczy oczy. :c

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak czułam, że ta książka może być świetna. Chyba muszę po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo, że piszesz samo pozytywne rzeczy o tej pozycji, nie sięgnę po nią, gdyż raczej to nie moje klimaty. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Karolina z bloga Bookwormscity

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na nią niecierpliwie, przeczytałam już wszystkie książki Niny Greorge.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa propozycja czytelnicza, zwróciłam już na nią uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam Ci powieści tej autorki bo są warte uwagi, zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam Ci powieści tej autorki bo są warte uwagi, zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń