czwartek, 29 grudnia 2016

WYWIAD Z ADELINĄ TULIŃSKĄ - AUTORKĄ "DOTYKU PÓŁNOCY"




Zachęcam Was do przeczytania wywiadu, który udało mi się przeprowadzić we współpracy z autorką książki "Dotyku Północy" Adeliną Tulińską.

Wyczytałam, że inspiracją do napisania "Dotyku Północy" był sen. Czy jest już pomysł na kolejną książkę, a może czekasz na kolejną niespodziankę?

Pomysłów mam multum. Drugi tom jest już w przygotowaniu. W tak zwanym międzyczasie powstają jeszcze dwie powieści, które publikuję na wattpadzie. https://www.wattpad.com/user/AdelinaTulinska
Pomysły zaczerpnęłam ze snów w obydwu przypadkach.
 

W recenzji wspomniałam, że książka przywodzi mi na myśl młodzieżowe serie - między innymi "Zmierzch". Co sądzisz na ten temat? Czy faktycznie czerpałaś z nich inspirację?

Inspirujący był dla mnie niewątpliwie sukces takich książek jak Zmierzch, Pamiętniki wampirów, Czysta krew (wszędzie te wampiry no... ), a nawet 50 twarzy Greya. Możemy zauważyć, że we wszystkich z wyżej wymienionych pozycji pojawia się postać tajemniczego i niebezpiecznego, trochę niegrzecznego(?) męskiego bohatera, który jest dla głównej bohaterki bardzo intrygujący i pociągający. Można dostrzec pewien archetyp, który w jakiś sposób uderza w czułe struny czytelniczek. Zaprasza je bowiem do obserwacji, wręcz do uczestnictwa w pewnego rodzaju ryzykownej, ale za to bardzo ekscytującej damsko męskiej grze.
Sukces tych książek - (chyba wszystkie z nich królowały na listach bestsellerów, wszystkie doczekały się adaptacji na scenariusz filmowy/serialowy) zachęcił mnie do wykorzystania snu, w którym pojawił się Gabriel — nawet tak miał na imię i wyglądał dokładnie tak, jak go opisałam i zbudowania fabuły powieści z wykorzystaniem tego archetypu. (Sen został zilustrowany w rozdziale pt. Woda). Pomyślałam sobie wtedy - "A co mi tam, im się udało, może i mnie się poszczęści. Trzeba wierzyć w marzenia." 


Widziałam trailer i...wow! Niczym trailer wysokobudżetowego filmu. Wyobraźmy więc sobie, że otrzymujesz propozycję zekranizowania swojej książki. Których aktorów obsadziłabyś w głównych rolach i dlaczego?

Dziękuję bardzo, trailer zrobiłam z pomocą taty.
O kurcze, to trudne pytanie.
Szansę o ubieganie się o rolę pierwszoplanową miałaby Kasia Ucherska, ponieważ ma piękne oczy jak dwa węgielki i serdeczny uśmiech.
Natomiast jeśli chodzi o Gabriela, to chyba typowałabym..Matta Dallasa. Kiedy oglądałam film, w którym grał pt "Piękna i teczka" od razu mi się skojarzył z postacią z mojego snu. Film polecam — ciepła komedia romantyczna. Zagiela mógłby zagrać odtwórca roli Thora.
Mam nadzieję, że nie zepsułam czytelnikom ich własnego obrazu w tym momencie.

Czy droga do wydania książka była prawdziwą walką, a może było prościej niż wszyscy myślimy? Niebezpodstawnie mówi się, że polscy autorzy mają bardzo ciężko.

Najtrudniej było znaleźć wydawcę. Potem to już była czysta przyjemność. Składałam propozycję do wielu wydawnictw, wydzwaniałam, pisałam maile i długo nic. Często mówiono mi przez telefon, że nie wydają takiego gatunku albo że najzwyczajniej w świecie nie są zainteresowani. Niektóre wydawnictwa proponowały tak marne warunki, że ciężko było mi się na nie zgodzić. Łut szczęścia chciał, że trafiłam do wydawnictwa pana Mateusza Poradeckiego o wdzięcznej nazwie Biblioteka, który jest specjalistą w dziedzinie fantasy. Polecam wszystkim miłośnikom Wiedźmina książkę pt "Władza w polskiej literaturze fantasy". Od tej pory wiedziałam, że mój skarb jest w dobrych rękach.

Czy pisarz ma czas na czytanie? W jakich gatunkach najchętniej się zaczytujesz?

Przypuszczam, że każdy pisarz kocha czytać, więc trochę czasu na lekturę musi wygospodarować choćby nie wiem co.
Różnie, najczęściej romanse (chętnie paranormalne :)), lub książki akcji, w których rozwiązywana jest jakaś zagadka (uwielbiam Dana Browna), czasem sięgnę po jakiś kryminał w stylu Jo Nesbo. Oczywiście książką mojego dzieciństwa jest Harry Potter.
 

Uważam, że praca pisarza jest jedną z najtrudniejszych. Pisarz na każdym kroku spotyka się z fala krytyki, konkurencja rośnie, więc poprzeczkę należy stawiać sobie bardzo wysoko, a gdyby tego było mało to jeszcze wymaga to wiele czasu i cierpliwości. Co o tym myślisz?

Czy jedną z najtrudniejszych ?
Ciężko stwierdzić. W zasadzie można tak powiedzieć o każdej pracy kreatywnej. Kiedy człowiek daje cząstkę siebie światu, musi liczyć się z tym, że nie wszystkim się to spodoba, ponieważ gusta są różne. Podobne problemy mogą mieć na pewno malarze, muzycy, filmowcy i graficy komputerowi, jak i wiele innych zawodów. Z drugiej strony pisarz nie ma tak źle. Nie dźwiga przecież ciężkich rzeczy w niepogodę, nie musi się zrywać o 6 rano, nie musi obsługiwać marudnych klientów, którzy myślą, że są panami świata, bo płacą. Może znalazłby by się trudniejsze zawody?

Konkurencja rośnie - to akurat bardzo dobrze, niech ludzie piszą i niech inni ich czytają !
Niech piszą ciekawe książki i inspirują się nawzajem.

Czy wymaga czasu i cierpliwości?
Na pewno dużo i tego i tego - ale efekty są tego warte. Nie ma drugiego tak pozytywnego uczucia, jak świadomość, że ktoś sięgnął po twoją książkę, był wszędzie z twoimi bohaterami i mu się ta przygoda podobała.

3 komentarze:

  1. Biorąc pod uwagę moje sny, gdybym miała pisać książki nimi inspirowane, zapewne wyszły by z tego same tragikomedie :D. Co do samej książki, czytałam je recenzje w serwisie lubimy czytać i myślę, że prędzej lub później się za nią zabiorę :)

    Pozdrawiam
    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że z Panią Adeliną kochamy Dana Browna <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Arhetypy , arhetypami, ale opowieść Adeliny Tulińskiej prowadzi do całkiem nieoczekiwanego świata...

    OdpowiedzUsuń