piątek, 2 grudnia 2016

LESBIJSKA WERSJA "50 TWARZY GREY'A"





Odważna, bezpruderyjna, kontrowersyjna, budząca emocje historia dwóch kobiet, które połączyło zauroczenie seksem. "Na jej rozkazy" to lesbijska wersja "50 twarzy Grey'a". Książka, obok której nie da się przejść obojętnie. To pikantnie opisana fascynacja kobiecym ciałem, ale także szczere, czasami aż do bólu, świadectwo mrocznych sadomasochistycznych związków łączących dwoje ludzi. 


"Tak, jestem zdeklarowaną lesbijką. Tak zdeklarowaną, że moi starzy nie mogli nic z tym zrobić, chociaż próbowali. Wzywali księży, egzorcystów, psychiatrów. Nikt poza nimi nie widział we mnie jednak niczego strasznego, prócz farbowanych na niebiesko włosów i kilku kolczyków czy tatuaży. Potrafię być czarująca i stawiać na swoim. Mój uśmiech - jak mówią i mówili - działa cuda."

Fanny Thacker żyje w swoim własnym świecie. Ta niebanalna dziewczyna porzuca szkołę, rodzinę
i rozpoczyna praktykę w gazecie dla pasjonatów roślin. Jednym z jej zadań jest przeprowadzenie wywiadu z Prezes Art. F. Corporation - Rosalie Lewis. Spotkanie z piękną, stanowczą Rose wywraca świat Fanny do góry nogami. Propozycja stażu w firmie Art. F. Corporation to tylko pretekst do nawiązania głębszych relacji. Młoda, zbuntowana, wytatuowana Fanny pociąga fizycznie doświadczoną, dominującą, znającą swoją wartość, a przede wszystkim potrzeby - kobietą. Zostają kochankami, ale jest to związek BDSM oparty na umowie. Rosalie jest dominą, Fanny ma się stawiać na każde jej żądanie. Czy dziewczyna zakochana w pani Prezes wytrzyma w sadomasochistycznym związku i okrutnym świecie biznesu. Czy mogą myśleć o wspólnej przyszłości?


Książka A.M. Chaudiere i A.Caligo to pozycja skierowana z pewnością do określonej grupy odbiorców. Zachwyceni nią będą z pewnością pasjonaci BDSM, lesbijki i zainteresowani miłością homoseksualną ciekawscy. Autorki, jak same podkreślają, "stworzyły Rosalie i Fanny, by kobiety nieheteroseksualne (ale nie tylko) miały co czytać i... czym się podniecać". Opisy miłości, namiętnego, ostrego i masochistycznego seksu są długie i drobiazgowe. Zadbały o szczegóły, począwszy od pierwszego drżenia serca, motyli w brzuchu, poprzez namiętne dotykanie ciała, aż po brutalny, wyuzdany seks z przedziwnymi akcesoriami. Myślę, że stworzyły to w sposób tak niezwykły, zmysłowy, że opisują własne doświadczenia. Te żyjące w lesbijskim związku kobiety przelały na papier własne marzenia i chwile spełnienia. Emocje dotyczące bohaterkom są ogromne. Ja jednak widzę w tej książce drugie dno. Myślę, że pod maską erotycznych fascynacji i mrocznych fantazji, kryje się coś więcej. To wołanie o uczucie, akceptację i tolerancję. Seks dla Fanny i Rosalie jest niezmiernie ważny. Da się jednak zauważyć, że obie potrzebują jednak jeszcze czegoś innego - bycia razem, wspólnych kolacji, rozmów. 

Czy życie Rosalie i Fanny nie byłoby łatwiejsze, gdyby nie musiały ukrywać swoich seksualnych tożsamości? 

"Na jej rozkazy" - to homoseksualna wersja "50 twarzy Grey'a". O ile książka E.L. James wzbudziła zachwyt milionów czytelników, to uważam, że powieść A.M. Chaudiere i A.Caligo może się z nią spokojnie równać. To wciągająca, dopracowana w każdym szczególe, budząca wyobraźnię historia przedziwnej relacji dwóch kobiet. Książka, którą trudno ocenić jako "ładną" czy "brzydką".
Jest po prostu inna. Inna niż wszystkie dotąd przeze mnie czytane, poruszające tematykę odmienności seksualnej. W literaturze polskiej brak jest pozycji w odcieniach LGBT. Autorki sprostały tym oczekiwaniom. 


Jeśli nie boicie się drażliwych, ostrych tematów, to z pewnością powinniście sięgnąć po tę książkę. Osobom zbyt wrażliwym, z niskim progiem tolerancji, przeciwnikom związków homoseksualnych, jest ona kategorycznie zabroniona!  


Za możliwość lektury dziękuję


6 komentarzy:

  1. Faktycznie, dla osób nietolerancyjnych jest to lektura zabroniona, a chociaż ja tolerancyjna jestem, to raczej w najbliższym czasie nie planuję sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja, jak najbardziej chcę poznać, zwłaszcza, że lubię autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam i nie zamierzam. Nie lubię takich tematów. Za dużo ich w ostatnim czasie. Co chwila słyszę się o książkach z tej kategorii.
    Pozdrawiam gorąco i zapraszam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. porównanie tej książki do Grey/a zdecydowanie odpycha mnie od tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grey'a nie czytałam, ale wiem, że to dokładnie na tej samej zasadzie działa. ;D

      Usuń
  5. Słyszałam o tej lekturze już na blogu Wioli, Subiektywnie o książkach, ale niekoniecznie mnie ona do siebie przekonuje. Przeczytałabym gdybym miała czas z czystej ciekawości, bo Grey za mną, ale jak to będzie cóż - zobaczymy w przyszłości. W każdym bądź razie pamiętam gdzieś tam o niej. ;)

    OdpowiedzUsuń