sobota, 12 listopada 2016

PUZZLE





"Puzzle" Anny Partyki-Judge to książka będąca współczesną "spowiedzią dziecięcia wieku". To realistyczny obraz Polaków wiodących swoje życie na emigracji, skazanych na trudną tułaczkę, albo też wybierających swój los świadomie. To tutaj, niemal jak w kalejdoskopie, przewijają się historie bohaterów, których czas zatrzymał się przy drzwiach z napisem "Przystanek Anglia".

Maria - dojrzała kobieta po rozwodzie, po głębszej analizie swojego życia postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Romans z żonatym Niemcem Uve daje jej poczucie stabilizacji, ciepło i szczęście. Niestety. Los potrafi z nas czasami okrutnie drwić. Wypadek i nagła śmierć kochanka odciskają na kobiecie głębokie piętno. Życie staje pod wielkim znakiem zapytania, wiele w nim niepewności. Zostaje więc "plan B" - wyjazd do Anglii, emigracja, nowe życie. 

Świadomość bariery językowej nie zniechęca Marii. Rozpoczyna kursy językowe, szuka pracy. Wkrótce poznaje nowych ludzi, zawiązuje koleżeńskie stosunki, a nawet przyjaźnie. Poznajemy Agnieszkę, Franię, Zosię i wielu innych Polaków, którzy podobnie jak Maria, szukają szczęścia w obcym kraju. W ojczyźnie to pielęgniarki, nauczyciele, naukowcy, mający w kieszeni dyplomy dobrych uczelni. Tutaj pracują jako kierowcy tirów, budowlańcy, pracownicy fabryk, czy pomoce w domach opieki. 

Autorka pokazuje nam ich życie z różnej perspektywy. Wbrew powszechnym opiniom życie na emigracji to nie raj. Owszem, pieniądze są lepsze niż w Polsce, ale Polaków traktuje się tutaj gorzej, wykonują pracę, której nie chcą robić Anglicy. Dostają za nią o wiele gorsze wynagrodzenie. 

Życie na obczyźnie, relacje z tuziemcami, a tym bardziej z rodakami nie należą do najłatwiejszych. Są o wiele trudniejsze niż by się mogło wydawać. Brak pracy, zaciągnięte kredyty, zawody miłosne, czy zwykła ucieczka to najczęstsze powody emigracji. Czy jednak Anglia to miejsce, gdzie można poskładać puzzle życiowej rozsypanki? 

Anna Partyka-Judge napisała książkę, którą warto przeczytać. Szczere aż do bólu, emocjonalne świadectwo współczesnej emigracji. Ból, tęsknota, rozczarowanie, ale także nadzieja. To uczucia, które nierozłącznie towarzyszą naszym bohaterom. "Towarzysze tułaczej niedoli" jak sami mówią o sobie, to Polacy, którzy żyją z dala od swoich bliskich w nadziei na realizację zamierzonych celów. Czy im się uda? 

W przygotowaniu druga część. Maria podejmuje pracę w swoim zawodzie. Czy uda jej się przełamać lody niechęci wobec obcokrajowców? Z pewnością sięgnę po kontynuację losów Marii. "Puzzle" to książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie, dała sporo do myślenia. Mam nadzieję, że kolejna część równie mocno poruszy moje wnętrze. 

Za możliwość lektury dziękuję Annie Partyce-Judge

4 komentarze:

  1. ja mówię nie, bo widzę polskich bohaterów. To nie jest dla mnie, zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O co chodzi z tymi polskimi bohaterami? Że jak Polacy, to źle? Dobry bohater musi być zagraniczny? ^ ^

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń