piątek, 9 września 2016

CZY TO DIABEŁ WPRAWIŁ ŚWIAT W RUCH?






Klubo-kawiarnia "Iluzjon". To tutaj spotyka się trzech przyjaciół: Janusz Kawka - nauczyciel muzyki Collegium Gostomianum; Ryszard Skura - dziennikarz "Echa Dnia", sympatyk mocnych trunków i Antoni Kruczek - polonista, zajmujący się korektą w sandomierskim Wydawnictwie Diecezjalnym. Ich towarzysko-filizoficzne dyskusje przerywa literat Bartłomiej Bos, głośno krzycząc, że dostał od diabła w pysk. Zadziwiające. To jednak nie wszystko. W mieście zaczynają się dziać o wiele dziwniejsze rzeczy. Święte ikony rzewnie płaczą krwawymi łzami w sandomierskich kościołach, zwierzęta uciekają z miasta blokując drogi dojazdowe, a ludzi ogarnia plaga samobójstw. Czy to terroryści opanowali miasto i niszczą je groźnym wirusem? A może to cygańska wendetta? Noc pełna anomaliów, a co więcej - zjawisk paranormalnych. 

To wszystko w książce Grzegorza Bryka "Pierwsza przyczyna". Przedziwna, pełna humoru opowieść z przepięknym sandomierskim krajobrazem w tle. Spotkanie starych przyjaciół, historia siostry Dominiki, postać diabła Bodo, Lorda i Ahaswerusa to tylko pretekst do poruszenia trudnych, filozoficzno-egzystencjalnych tematów. Istnienie Boga, diabła, praw natury i nauki to tylko niektóre omawiane zagadnienia. 

Próba udowodnienia istnienia diabła, to jednocześnie dowód na istnienie Boga. 

"Spotkań z diabłem ludzkość zanotowała więcej niż spotkań z Bogiem, a jest to o tyle kuriozalne, że przecież pojawienie się diabła bezsprzecznie dowodzi istnienia Boga, prawda?"

Narodziny i śmierć, początek i koniec, prawda i tajemnica. Życie człowieka to ból i cierpienie.  "Pierwsza przyczyna" to jak pisze sam autor, to "pojedynek racjonalizmu z czarną magią, nauki z wiarą, logiki z obłędem." Nie jest to książka łatwa. Ciekawie opowiedziane historie nieszczęśliwych miłości to tło drugoplanowe. Na pierwszy plan wysuwają się dygresje filozoficzne. To one odgrywają tu główną rolę. Nie da się nie zauważyć fachowej wiedzy autora. Grzegorz Bryk to absolwent filologii polskiej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ale nie obawiajcie się. Nie jest to jakiś traktat filozoficzny, tylko dobra, nasycona dużą dawką humoru historia mieszkańców Sandomierza. Książka z pewnością przypadnie czytelnikom do gustu. Prosty, przyjemny styl pisarski autora, a do tego dobry dowcip sprawią, że zatopicie się w lekturze. Zachęcam do czytania. 


Za możliwość lektury dziękuję Grzegorzowi Brykowi

8 komentarzy:

  1. Ależ mi się podoba ta okładka! Po książkę chętnie sięgnę przy okazji ;)
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, zapowiada się bardzo ciekawie. Skoro poruszane są tu takie tematy, pojawiają się zjawiska paranormalne... ciekawi mnie także jaki pojawia się w książce humor. Czy taki specyficzny, który zrozumieją tylko 'wybrani' - czy śmiać będą się wszyscy :)
    Zapowiada się świetnie, mam nadzieję, że uda mi się tę książkę przeczytać :D
    Pozdrawiam serdecznie :)
    P.S. Okładka jest niesamowita! *0*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie nie sięgnę po tę książkę, bo dzieje się w Polsce. To mnie strasznie zniechęca, niestety.

    Pojawiła się nowa recenzja na polecam goodbook, zapraszam http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się całkiem interesująca książka, z chęcią ją przeczytam :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś... coś czuję , że by mi się nie spodobała. ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba trzeba przezwyciężyć niechęć do polskich twórców i przeczytać "Pierwszą przyczynę".

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo cenię "Pierwszą przyczynę". To naprawdę warta uwagi literatura.

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro zachęcasz, to chyba trzeba się zabrać :D

    OdpowiedzUsuń