sobota, 30 lipca 2016

TY DUCHÓW NIE WIDZISZ, ALE TOMEK TAK...





"Wychodzisz z domu i zaczynasz się zastanawiać - czy wyłączyłem żelazko? Czy zamknąłem drzwi? Może warto wrócić i sprawdzić? Niepokój rośnie z każdym krokiem. Wreszcie nie wytrzymujesz, zawracasz, sprawdzasz - jak ostatni frajer, bo przecież wszystko w porządku, zamknięte i wyłączone.
To nie umysł płata Ci figle. Istnieje niewidzialny świat duchów, które żerują na ludzkich emocjach, marzeniach i snach".

Tomasz Zając, główny bohater książki "Wtajemniczenie" widzi coś, czego inni nie widzą. Doświadcza coś, czego inni nie mają szansy doświadczyć. Posiada dar, który działa jak coś na zasadzie szóstego zmysłu. Widzi duchy, widzi czyhające za każdym rogiem zło. Dla zwyczajnych ludzi coś całkowicie niewidocznego. Dla Tomka atakujące stwory, duchy, potwory, wywołujące depresje, epidemie. Całe zło jest ich zasługą. To one popychają człowieka do czynów, które mają później przykre konsekwencje.  Czy Tomkowi łatwo jest żyć z takim darem? Widzi kreatury, które sieją zniszczenie, a niewiele może zrobić. Ma jednak zdolności i wiedzę. Czy to wykorzysta? A Ty co byś z tym zrobił? Miałbyś odwagę, by podjąć działania?

"Ta cała magia ochronna to jedna wielka nerwica natręctw. Nie wystarczy, że się człowiek obwiesi różnymi pierdołami: talizmanami z kości ptaków, mysich ogonów, czy inszego tałatajstwa".

"Wtajemniczenie" to książka, w której świat duchów ingeruje w świat rzeczywisty. Główny bohater stawiany jest przed trudnymi wyborami, przechodzi wiele prób i... rzadko coś mu się udaje. Według mnie taka troszkę niedorajda. :) Co najciekawsze, książka jest gratką szczególnie dla wrocławiaków. To właśnie we Wrocławiu osadzona jest fabuła powieści. Jest to też taka delikatna wędrówka po mieście, więc mieszkańcy powinni być zachwyceni.  Co jeszcze dobrego mogę powiedzieć
o książce? Intrygująca okładka, klimatyczne obrazki w środku. Za to bardzo duży plus.

Jeśli chodzi o fabułę trochę się zawiodłam. Tak, wiem, że to urban fantasy, ale liczyłam,
że będzie strasznie albo chociaż mrocznie! Niestety tak nie było. Historia Tomasza Zająca jest przyjemna, a książkę czyta się dość szybko - autor pisze prostym, przystępnym dla każdego językiem. Szczególnie interesowały mnie opisy rytuałów, sposoby działania talizmanów i tym podobne. Było tego pełno, na szczęście nie było nużąco, ale wręcz ciekawie. 

Podsumowując, Tomasz Węcki zaserwował swoim czytelnikom historię chłopaka wyjątkowego. Takiego, którego nikt nie rozumie, odosobnionego ze swoim darem. Fabuła troszeczkę schematyczna, było już wiele takich opowieści.  "Wtajemniczenie" to książka na jeden wieczór. Książka, która mówiąc szczerze, nie wciągnęła mnie wcale. Zabrakło mi w niej takiego pazura, który niezaprzeczalnie powinien się tu znaleźć, by nadać charakteru całej historii. 

Za możliwość lektury dziękuję Tomaszowi Węckiemu

3 komentarze:

  1. Być może sięgnę po tę książkę. Muszę się jeszcze zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się zawiodłaś. Czasami tak niestety bywa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się nawet nie źle, ale niestety mam za dużo powieści, które muszę przeczytać, więc tą sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń