poniedziałek, 11 lipca 2016

MOJE NOWE ŻYCIE





Kolejna książka o życiu bez rodziców.Żadnych zakazów, nakazów, sprzeczek, przymusowej organizacji czasu.  O tym jakie to cudowne i niesamowite. Niestety do czasu. Bo gdy przychodzą kłopoty to i dorośli zaczynają być potrzebni...


Daisy jest piętnastoletnią mieszkanką Nowego Jorku, zostaje jednak wysłana przez ojca do swojej ciotki i kuzynów do Anglii. Nigdy wcześniej nie miała okazji ich spotkać, więc jest to dość krępująca sytuacja. Mimo początkującego strachu i złości na ojca,  trafia na farmę i odnajduje się tam idealnie.  Życzliwa ciotka, kuzyni, wspaniałe miejsce i cisza, których nie zapewniał jej Nowy Jork. 

Nie dane jej jest jednak długo cieszyć się spokojnym pobytem na farmie. Gdy zaraz po jej przybyciu ciotka wyjeżdża służbowo w Londynie wybuchają bomby. Nieznana armia atakuje miasto. Wszyscy mieszkańcy są całkowicie odcięci od świata. Brak prądu, zerwane linie telefoniczne... Można rzec - koniec świata. Dzięki lokalizacji dom ciotki wydaje się najbezpieczniejszym miejscem w całym szaleńczym zgiełku. W obliczu wojny relacje między kuzynami zacieśniają się. Nawet za bardzo. Między Daisy a jednym z kuzynów rodzi się uczucie...

Czy w obliczu wojny miłość przetrwa? Czy wpłynie to na relacje rodzinne? Jak dzieci poradzą sobie w nowym, przerażającym świecie? Jak ciężko utrzymać się przy życiu grupie dzieciaków, które mają tylko siebie?


Książka "Moje nowe życie" to książka o dorastaniu w świecie, który zmienił się na zawsze. To opowieść o dzieciakach, które są skazane same na siebie, w obliczu wojny pozostawione same sobie. Pomysł wykorzystywany w młodzieżówkach dość często, ale ten niecodzienny wątek miłosny nadaje książce świeży powiew. Książka na jeden wieczór. Zdecydowanie za krótka. Autorka powinna dużo bardziej rozbudować historię, dać nam szansę na lepsze poznanie bohaterów, o których tak naprawdę wiemy bardzo mało. Przyjemna i lekka, ale trochę niepełna. 

Naprawdę nie wiem o co chodzi z tymi książkami z wojną w tle. Ta zdecydowanie za krótka, seria "Jutro" za długa. Nikt nie umie tego wypośrodkować i jednocześnie zachwycić, ale nie zanudzić i nie przytłoczyć czytelnika? ;)

Co ciekawe książka doczekała się swojej ekranizacji. Powstał film pt. Jeżeli nadejdzie jutro. Koniecznie będę musiała obejrzeć.

Podsumowując, świetny pomysł, super historia, dziwny wątek miłosny. Książka za krótka, chciałabym więcej. Pochłonęłam ją. I wam również ją polecam!

PS pierwszy raz spotkałam się z książką, która sama sobie spojleruje... :D Przeczytacie - będziecie wiedzieć o co mi chodzi ;)


Za możliwość niezapomnianych przeżyć dziękuję



10 komentarzy:

  1. Fajnie, że powstała ekranizacja tej książki - też ją muszę koniecznie zobaczyć! :)
    www.missplanner.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka już czeka na mojej półce. Pewnie niebawem ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o niej :) hmmm... może się skuszę nie czytałam jeszcze takiej młodzieżówki

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mnie nie zrobiła jakiegoś piorunującego wrażenia. Była po prostu okey.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zapowiada się bardzo ciekawie. Trzeba przyznać, że jest napisana w dość nietypowym klimacie, do tego ten wątek miłosny...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten dziwny wątek miłosny intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wydaje sie być ciekawa :D/Karolina


    OdpowiedzUsuń
  8. Sama nie wiem, czy sięgnę po nią, trochę nie moje klimaty. Jeśli będę mieć okazję gdzieś ją zdobyć to może sięgnę. ;)
    Pozdrawiam serdecznie. :D
    http://czytaniewekrwii.blogspot.com/2016/07/goscinna-recenzja-z-tatiana-ksiazki.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem za. :D Myslę, że jak ją zobaczę w bibliotece, to przeczytam. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli jest ekranizacja koniecznie muszę ją obejrzeć. :)

    Zapraszam Cię na bloga gdzie czeka kilka nowych postów, może coś przypadnie CI do gustu. :)
    ms-black-lady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń