piątek, 17 czerwca 2016

ŚMIESZNA, ZBOCZONA, WULGARNA - DLA MŁODZIEŻY!






Zacznijmy od tego kim w ogóle jest chałturnik. Słowniki mówią, że osoba, którą możemy określić mianem chałturnika wykonuje dla pieniędzy często mało ambitne zajęcia i robi to zwykle bardzo niestarannie. Czy właśnie tacy są bohaterowie tej książki?

Akcja powieści rozgrywa się w Przemyślu - uroczym i bogobojnym zakątku Polski. Siedemnastoletni Zenon Kobiałka i jego koledzy, za dnia - zwyczajni licealiści, nocą zaś chałturnicy, dorabiają jako muzycy w weselnym zespole.  Dostają jednak propozycję nie do odrzucenia. Nocami zaczynają grać w lokalu uchodzącym za agencję towarzyską. Nowa praca uczniów niezbyt dobrze przekłada się na ich szkolne życie. Pogarszają się oceny, stosunki z nauczycielami. Ale czy to taki wielki problem w porównaniu z zadarciem z handlarzem broni czy mafią? Licealiści będą musieli stawić czoło wszystkim typom spod ciemnej gwiazdy, którzy staną na ich drodze.


"A wiesz, co to są "Chłopi"?
-Wiem. Ja.
-Nie. "Chłopi" to lektura. Ty jesteś, Zeniu, wieśniakiem.
- A ty wieśniakiem z miasta.
Przynajmniej nie jedzie ode mnie jajami na twardo.
Burak popatrzył nieprzychylnie.
-Od ciebie w ogóle nie jedzie jajami, emocioto. Te jajcognioty ci wytarły..."


Wszelkie wydarzenia opisane w książce są fikcyjne, z wyjątkiem wydarzeń z tzw. chałtur - w stu procentach autentycznych. Przyznam, że nigdy nie czytałam czegoś takiego. Z jednej strony jest to książka o zwyczajnych licealistach - podobno. ( Bo czy my naprawdę tak przeklinamy? Serio jesteśmy tak postrzegani w społeczeństwie? :) ), a z drugiej książka straszna ze względu na swą autentyczność.

"Chałturnik" Magdy Skubisz to książka dziwna, prześmieszna, zboczona, wulgarna. Co więcej mogę powiedzieć, by nie odebrać wam przyjemności z lektury? Zanim sięgnięcie po tę pozycję przygotujcie się psychicznie na ogromną dawkę śmiechu, ale przede wszystkim jeszcze większą dawkę wulgaryzmów. I właśnie to jest niesamowite - autorką jest kobieta, a język jaki przewija się w tej książce... chwilami wgniata w fotel. Może dlatego, że co za dużo to niezdrowo? 

Podsumowując, książki nie polecam nastolatkom o duszy romantyków, nastawionym na piękne historie i inne tego typu rzeczy. Ta książka jest mocna i dosadna, zabawna i szalona.


Za możliwość lektury dziękuję



9 komentarzy:

  1. Niekoniecznie nazwałabym siebie romantyczką, oczekującą pięknych historii - czytam najróżniejsze gatunki - ale do "Chałturnika" mimo wszystko mnie nie ciągnie.
    Cieszę się, że Tobie się podobała, jednak ja po nią nie sięgnę :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że kiedyś, gdy złapie m,nie porządny dołek, skusze się, bo wtedy może rozświetlić mój dzień. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie chcę przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeny, ale okładka to podoba mi się strasznie!!! ♥.♥
    Ale co do treści... Nie jestem pewna, czy by mi się spodobało.

    http://recenzje-koneko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. GENIALNA okładka! Dla niej samej muszę dorwać tę pozycję ;) A tak na poważnie - lubię takie historyjki, Kiplingowskiego "Stalky'iego" kocham, więc ta pozycja z pewnością mi się spodoba :)

    http://www.nietylkobestsellery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Epitety o tej książce niezwykle mnie zachęcają i potwierdzają słowa innej recenzji, którą miałam okazję przeczytać o tej pozycji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś przeczytam ;)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że spodziewałam się zupełnie czego innego po tej powieści. Ale Twój opis również mnie zainteresował i chyba nawet mimo to - wkrótce po nią sięgnę :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Takiej książki potrzebuję!
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń