niedziela, 1 maja 2016

NICZYM KINO AKCJI WYSOKICH LOTÓW




Wyobrażacie sobie, że pewnego dnia budzicie się w nieznanym miejscu, nie wiecie jak się tam znaleźliście i dlaczego? Nie macie pojęcia, gdzie jesteście bo nigdy wcześniej tu nie byliście. Nie możecie sobie przypomnieć kim jesteście, ani jak się tu znaleźliście, a co najlepsze - nie wiecie nawet jak wyglądacie. Brzmi jak obłęd, prawda? 


"Jeśli chcesz wrócić do domu, musisz przejść przez ten i wszystkie inne światy. Czeka na ciebie wiele sprawdzianów, ale nie będziesz sam. Idź w stronę słońca, wiele godzin stąd. Na rozległej równinie znajdziesz innych. Ludzi, którzy tak samo jak ty są uwięzieni w labiryncie".

W takiej sytuacji znajdują się bohaterowie książki "Przebudzenie labiryntu". Siedem osób, sześć bram, trzy dni i niezliczona ilość pułapek. Grupa nastolatków nie ma pojęcia jak się tu znalazła, ale wie, że z chwilą wybudzenia rozpoczęła się walka o życie. Przy każdym wyjściu z danego świata znajdą o jeden portal mniej. Ktoś będzie musiał zostać... i umrzeć. Labirynt wydobywa ich największy lęk, sprawia, iż stają się kimś, kim dotąd nie byli. Role się zmieniają. Wszyscy są ściganą zwierzyną, ale kto w wirze walki stanie się mordercą? Czy ludzie o dobrym sercu mają szansę w tak zwariowanym i okrutnym świecie?


"Przebudzenie labiryntu" to mieszanka dystopii młodzieżowych. Trochę jak Igrzyska Śmierci, trochę jak Więzień labiryntu. Ma w sobie jednak coś wyjątkowego, coś co niesamowicie mnie wciągnęło. To opowieść o przetrwaniu w okrutnym świecie, opowieść pełna tajemnic, walki, emocji. Brnęłam w tę opowieść coraz dalej, ale prawie nic się nie wyjaśniało. I za to kocham tę książkę. Autor intryguje i w żadnym wypadku nie zanudza czytelnika. Liczne dialogi nadają akcji dynamiczność i zabierają w niesamowitą przygodę do wnętrza labiryntu. Nie sposób wspomnieć również o doskonałej kreacji bohaterów. Podział na tych budzących respekt, ale też na takich, których bardzo chętnie wysłałabym w kosmos. Część bohaterów chwilami bywa niezwykle irytująca.  Mimo tego nie sposób było oderwać się od tej książki. Świetnym zabiegiem autora, dzięki któremu wzbogacił akcję było przedstawienie uczuć i emocji towarzyszących w labiryncie z perspektywy każdego bohatera. Nie oceniajmy, ale postawmy się w ich sytuacji. Czy zachowalibyśmy w takiej sytuacji człowieczeństwo?

"Przebudzenie labiryntu" to książka niezwykle ciekawa i wciągająca. Nie mogłam się oderwać i mówię to szczerze! Każdy moment, w którym musiałam porzucić książkę i zająć się innymi obowiązkami sprawiał mi niesamowity ból :) W internecie spotkałam się z przeróżnymi opiniami dotyczącymi tego tytułu. Często bardzo negatywnymi. W moim przypadku było jednak tak, że nastawiłam się na niesamowitą lekturę i taką dostałam! Zapomnijmy na moment jak bardzo schematyczna jest ta historia i jak bardzo przypomina inne młodzieżowe dystopie i nie spisujmy tej książki na straty. Nie warto się uprzedzać! Według mnie to książka warta przeczytania.


Za możliwość lektury dziękuję



7 komentarzy:

  1. no właśnie po opisie niezmiernie skojarzyło mi się to z Więźniem labiryntu, którego aktualnie czytam :D Ale powieść wydaje się ciekawa, więc może kiedyś po nią sięgnę :D Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. No taki trochę "Więzień labiryntu". Może się skuszę, ale będę musiała to lepiej przemyśleć.
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zachęciłaś mnie do tego tytułu. Niby oklepany temat, jednak mimo wszystko człowiek i tak lubi takie książki czytać. :D
    http://dwiestronyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo, ale to bardzo mnie ta książka zaciekawiła;D Muszę się za nią rozejrzeć, może gdzieś znajdę. Lubię takie klimaty;)
    Przewodnik Czytelniczy

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest zdecydowanie coś dla mnie. Muszę ją dostać w swoje ręce, muszę! :D Takie połączenie kilku dystopii z czymś świeżym naprawdę bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń