środa, 4 maja 2016

NA WOJNIE NAJLEPSZE JEST KŁAMSTWO, KTÓRE NIE JEST KŁAMSTWEM





Po "Pojedynku" pełnym intryg, tajemnic, walki przyszedł czas na "Zdradę", w której nie zabrakło niczego. Jeszcze więcej intryg, szantaży, rozterek. Marie Rutkoski kolejny raz zabiera nas w podróż do Herranu, gdzie lepiej nikomu nie ufać i gdzie trudno o sprzymierzeńców. 

"Zdrada" to kontynuacja historii Kestrel - Valorianki, córki generała, wysoko usytuowanej i Arina - niewolnika. Losy tych dwojga splotły się podczas licytacji niewolników, gdzie dziewczyna go wykupiła. Od tamtej pory między nimi coś zaiskrzyło. Los nie oszczędził tej pary, nie pozwolił na rozwinięcie uczucia. Wszystko to zmieniło Kestrel. Dziewczyna, która nie chciała wesela, małżeństwa, nie chciała być od nikogo zależna będzie musiała zmienić w trybie natychmiastowym swoje przekonania. Jest tylko jeden sposób na uratowanie Arina - ślub z księciem. Pod tym warunkiem chłopak odzyska wolność.  Czego nie jest w stanie zrobić zakochana kobieta? Czy podejmie ryzyko i wyjdzie za mąż? Nie ma przecież gwarancji... Jak wysoka może być cena niebezpiecznych kłamstw i niegodnych zaufania sojuszy? Czy uda się uratować Arina? Czy Kestrel wyjdzie z tego cała?

Seria Niezwyciężona po prostu zachwyca. Marie Rutkoski kreuje wspaniałe miejsce akcji, bohaterów. Powieść rozgrywa się w czasach średniowiecznych, czego można się śmiało domyślić. Księżniczki, zamki, władza, wojny. To historyczna powieść dla młodzieży, którą każdy nastolatek chciałby przeczytać. To sprawia, że "Zdrada" jest nietypowa. Po tej książce spodziewajcie się wszystkiego. Zdrady, kłamstwa, intrygi, manipulacje, zawiłości, ale przede wszystkim wątek miłosny. Niezwykle delikatne uczucie, a zarazem dorosła miłość. Nie każdy byłby w stanie poświęcić swoje dobro dla ukochanego. Wydaje mi się jednak, że wątek miłosny stanowi tło dla tych wszystkich intrygujących wydarzeń. "Zdrada" to 400 stron zaciekłej walki Kestrel nie tylko z innymi, ale samą sobą. Marie Rutkoski zabiera swoich czytelników na emocjonalną kolejkę górską, a w swoją powieść potrafi wciągnąć jak nikt inny. Te książki same się bronią. Nie da się napisać złego słowa. Obawiałam się kontynuacji, myślałam, że Marie nie da uda się pociągnąć tej całej historii, nie rozciągając jej niepotrzebnie. Autorce jednak udało się zrobić kawał dobrej roboty, a kontynuacja intryguje swą treścią jeszcze bardziej niż poprzedniczka. Gorąco zachęcam do tej nietuzinkowej, ale przede wszystkim nieschematycznej lektury.


Za możliwość wspaniałej przygody dziękuję

  

10 komentarzy:

  1. Pierwszy tom był dobry, chociaż nie szałowy, ale jeżeli będę miała okazję zapoznać się z drugą częścią, to pewnie to zrobię.

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym kiedyś mieć możliwość przeczytania tej książki ;() Jak i pierwszej części ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie przeczytałam tomu pierwszego, ale mam go na oku :)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na nową recenzję :)
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrada już na mojej półce i mam w planach wziąć się za nią jeszcze dziś :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam Pojedynek i chętnie sięgnę po kontynuację, ale boję się huśtawki emocjonalnej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam "Pojedynek" a "Zdrada" czeka u mnie na półce. Mam nadzieję, że uda mi się po nią sięgnąć w tym miesiącu ;)
    Pozdrawiam :)
    ksiazki-bez-tajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka jest absolutnie genialna (tak jak pierwsza część!), ale odniosłam wrażenie, że jest odrobinę (ale naprawdę: ciut!) gorsza od 1 tomu. Niemniej jednak, w 'Pojedynku' nie za bardzo polubiłam Kestrel, a 'Zdrada' mnie do niej przekonała!

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka jak dla mnie jest paskudna;P Ale książki nie czytałam. Jakoś mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać są różne gusta. Nie spotkałam się jeszcze z opinią, że są brzydkie aż do teraz.. :D Jak dla mnie niezwykle oddają cały ten klimat ;)

      Usuń
  9. Okropne są okładki tej serii i totalnie mnie odpychają...

    OdpowiedzUsuń