wtorek, 29 marca 2016

Pamiętnik lesbijki, czyli rozterki neurotycznego umysłu














Czarnowłosa piękność. Ponętne usta i jeszcze te oczy. Zdradzające obecność tysiąca dobrze skrywanych tajemnic. Z pewnością zwróciłby na nią uwagę każdy mężczyzna.. I tytuł : "Pamiętnik lesbijki". Tak oto Eryk Edwardsson zaprasza nas do lektury swej wyjątkowej książki.


"Dlaczego nie mogę być taka jak wszyscy? Nieskomplikowana, z niewielkimi wymaganiami, gruboskórna, niezdolna do wzruszeń. Taka jak ci faceci. Te wredne skurwiele. Chcą tylko jednego od życia - cielesnych doznań, hedonistycznego upojenia w seksualnej orgii, którą mają czelność nazywać miłością. Co właściwie znaczy to tak nadużywane przez wszystkie marne ludzkie egzystencje słowo? Każdy ma swoją własną koncepcję miłości".


To szczere wyznanie pozornie zwykłej studentki socjologii UAM, zagubionej w szarej rzeczywistości, przytłoczonej własną seksualnością wprowadza nas w klimat prezentowanej książki. To niejako spowiedź dziewczyny poszukującej w świecie utkanym z marzeń odrobiny spokoju i... rozkoszy. To także obraz współczesnej młodzieży - wyzwolonej, prowokującej, pozbawionej zasad moralnych, gdzie melanże stanowią dzień powszedni, a seks traktowany jest jako dobra zabawa.

W tym wszystkim jest ona - Natalia. Wrażliwa, inteligentna, choć przeintelektualizowana nastolatka, mająca własny sposób na życie. Samotnie cierpiąca na intelektualną megalomanię, odkrywa, że ma na świecie tylko jedna osobę, która kocha - swoją przyjaciółkę Patrycję. I nie jest to jak się okazuje niezwykła przyjaźń, Natalia odkrywa, że czuje do dziewczyny coś więcej - erotyczną fascynację. Niestety jest to miłość nieodwzajemniona. To co Natalia odkryła w sobie dzięki Manat - niezwykłej członkini subkultury gotów, nie było odwzajemnieniem ze strony Pati. 


Manat i Nati połączyło coś niezwykłego, dziewczyny przyciągały się w jakiś niewytłumaczalny sposób. Wspólny język, rozmowy o życiu, filozofii, ludzkiej egzystencji, tolerancji, prawdzie i obłudzie to tylko początek do czegoś innego. Pociąg intelektualny przeradza się z czasem w pożądanie. Czarno ubrana dziewczyna z bladą twarzą, słuchająca electro, dark, wave rozbudziła w Nati coś, co było w niej dotąd uśpione. Niestety jeden fałszywy gest przekreślił wszystko. Patrycja jak zawsze okazała się być jedyną nadzieją.


 Jak radzi sobie Natalia w zaistniałej sytuacji? Pojawiają się trudne pytania: Czy jestem lesbijką? Przecież byłam z mężczyznami? Może jestem biseksualna? Fanka Tatu nie zna do końca odpowiedzi na zadawane pytania. Rozterki duchowe i cielesne pożerają jej ciało i duszę. Czy warto podążać homoseksualnym tropem? Otulona samotnością - nie zna odpowiedzi. Czy miłość może doprowadzić do szaleństwa?


"Pamiętnik lesbijki" to książka o problemie ludzkiej egzystencji. To historia dziewczyny zagubionej we własnym trudnym świecie. Narastające napięcie psychiczne związane z trudnością określenia własnej tożsamości seksualnej to główny jej motyw. To lektura trudna, pełna filozoficznych rozważań. Ci, którzy nastawili się na erotyczne wyznania, opisy scen miłosnych zwłaszcza w damskim wykonaniu, będą zawiedzeni. Owszem jest tu sporo wulgaryzmów, realistycznych obrazów zabaw współczesnej młodzieży, ale z pewnością nie jest to książka erotyczna.  To "spowiedź" dziewczyny zagubionej we własnej osobowości, dążącej do szczęścia niezwykle trudną drogą. Nie jest łatwo "odmieńcom" we współczesnym świecie, udowadnia to Eryk Edwardsson. Mimo coraz większej świadomości seksualnej, osoby innej orientacji seksualnej spotykają się z nietolerancją a nawet wrogością. Boją się ujawniać swoje uczucia, być nie być zniszczonym przez otoczenie. Często takie cierpienie psychiczne kończy sie nieszczęściem.


Natalia, Patrycja i Manat. Trzy dziewczyny i ... trzy różne spojrzenia na miłość. Na najpiękniejsze uczucie łączące dwoje ludzi. I wymowne słowa Natalii:


"Tak wygląda miłość? Wpychanie sobie nawzajem różnych części ciała w inne części ciała? Nie! To nie jest miłość! To tylko ... Życie"


Za możliwość lektury dziękuję

9 komentarzy:

  1. Chciałabym ją przeczytać, bo już co nieco o niej słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczezre mówiąc, z tego co czytam, to nie chce mi się wierzyć, że to taka wyjątkowa książka. Brzmi to raczej jak pseudointelektualne rozważania, ale to tylko moje zdanie i dorabianie ideologii, ale to tylko moje zdanie

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygująca pozycja, aczkolwiek nie jestem przekonana czy tak bardzo by mnie zainteresowała :) Może kiedyś.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią bym przeczytała :)/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam trochę o tej książce, ale jakoś nie miałam na nią ochoty. Jak znajdę chwilę to na pewno zastanowię się czy po nią nie sięgnąć :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość kontrowersyjna tematyka i jak na dzień obecny, chyba nie dla mnie.
    Pozdrawiam,
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  7. Już do mnie jedzie...ciekawa jestem jak mi się spodoba :) Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
  8. Również czytałam tę książkę dzięki współpracy z wydawnictwem AlterNatywne i jestem bardzo zadowolona. Książka całkowicie mnie porwała. Jest niesamowita! :)
    http://ksiazkiwidzianeoczaminatalii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz to mnie zaintrygowałaś... brzmi kontrowersyjnie czyli nie nudno :d

    Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń