środa, 17 lutego 2016

PREMIEROWO: JA, TY, MY!



Moda na książki typu Zniszcz ten dziennik jak widać nie przeminęła z dnia na dzień. Ba, powstaje nawet więcej tego typu pozycji, autorzy prześcigają się pomysłami, wydawnictwa walczą o najciekawsze publikacje. I tak powstała Książka wspólnych zapisków  Ja, Ty, My.

Krótko o książce:
Tu nie ma złych odpowiedzi! Nie ma ograniczających cię zasad! W tej książce jesteś cały ty i drugi ty i… To po prostu wasza książka. Rozwiń skrzydła, puść wodze fantazji i baw się! Oto książka bez reguł, która zapewni świetną zabawę – a także podpowie ci coś o tobie i twoich przyjaciołach. A przede wszystkim pozwoli nietypowo spędzić czas. Ciasteczkowe wróżby, gryzmolenie wspólnego portretu, układanie waszego piosenkowego hymnu – wygłup i relaks, albo jak wolisz: chwila namysłu i okazja do rozmowy – także o sprawach, o których nie wiadomo jak zacząć rozmowę. Ale najbardziej to jest po prostu………. (dopisz własne oczekiwania wobec tej książki!)
lubimyczytac.pl

Dopóki nie dostałam książki Ja,Ty,My pozycje tego typu uważałam za marnotrawstwo papieru i głupi wymysł. Uważam, że ta pozycja daje nam dużo więcej niż Zniszcz ten dziennik. Ale o tym  musicie sami się przekonać :)



Czego potrzebujecie, by zacząć zabawę?
Długopisu! Jeżeli marzy Wam się bardziej ekstrawaganckie wykonanie poleceń zaopatrzcie się w brokat, mazaki, kredki itd. Technika dowolna!

Jest to książka, która zbliża jak żadna inna.
Każde zadanie musimy wykonać w parach, możecie wybrać osoby najbardziej bliskie waszemu sercu, a nawet przechodniów na ulicy! To zależy od Was!


Polecenia są zróżnicowane, dzięki czemu każdy może znaleźć coś dla siebie, coś, co najbardziej go zainteresuje i pozwoli z wielkim tchnieniem wypełnić nawet najdrobniejszy szczegół.

Mało tego, książka gwarantuje ogrom śmiechu oraz przy okazji bardziej zbliża ku sobie osoby ją wypełniające. Ile rzeczy można dowiedzieć się o najbliższych nam osobach bawiąc się razem - to wręcz niesamowite. :)

W  czym tkwi sekret? W prostocie i wspaniałym pomyśle. Dostajesz prawie surową książkę i możesz stworzyć z niej prawdziwe arcydzieło, księgę z pamiątkami, a nawet mini album ! Wszystko zależy od Twojej kreatywności i inwencji twórczej! 

Jaki jest mój pomysł na dokończenie tej książki? Na pewno skorzystam z sugestii znajdujących się na pierwszych stronach. Wypełniłam kilka stron z przyjaciółką. Teraz kolej na wypełnienie książki na rodzinnym obiedzie. Mam nadzieję, że dzięki temu wspólnie z innymi stworzę wspaniałą książkę i najlepszą pamiątkę pod słońcem ! :)


 

 Za możliwość fantastycznej zabawy dziękuję






 

 

7 komentarzy:

  1. Mam swój egzemplarz i na prawdę jest przy tym dużo zabawy! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. To już wyszło? No to lecę do sklepu! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie byłam na początku do końca przekonana co do tej pozycji, jednak po zabawie ze swoim egzemplarzem mogę śmiało stwierdzić, że "Ja, Ty, My" daje dużo frajdy i jest to sposób na naprawdę miłe spędzenie czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm chyba przeczytam tylko gdy będę miała okazję

    Co powiesz na wspólną obserwację ?- zacznij a ja się zrewanżuje
    Zapraszam również do konkursu który sama organizuję na moim blogu

    magicworldprincesscarmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej książki się nie czyta, ale to tak na marginesie. :)

      I nie, nie jestem zainteresowana taką opcją zdobywania obserwatorów.

      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  5. Przyznam, że niezbyt przepadam za takimi książkami, więc to raczej nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie książki są nie dla mnie. Uważam je za bezsensowne niszczenie drzew.
    W książkach chodzi o to, by przekazywały nam coś w tej swojej głębi. Chodzi o ich treść. Możecie się ze mną sprzeczać, że ta książka także coś przekazuje, że możemy sami ją stworzyć, że możemy tam zamknąć nasze najpiękniejsze wspomnienia, jednak moje zdanie pozostanie niezmienione.
    Po co robić takie rzeczy, skoro najpiękniejsze chwile i tak pozostaną w naszych wspomnieniach? :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie na starą-nową recenzję "Leku na śmierć" Dashnera,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń