wtorek, 8 grudnia 2015

PANI HAZEL I KLUB ROSY PARKS



"Pani Hazel i Klub Rosy Parks" to piękna opowieść o miłości , przyjaźni i o tym, co w życiu najważniejsze.




To książka niezwykła. To głos ludzi znających upokorzenie, nierówność, i cierpienie. Jonathan Odell oparł się na faktach. Dzięki własnym doświadczeniom oraz rozmowom ze swoimi rodzicami i innymi mieszkańcami Missisipi przedstawił nurtujący problem rasowej segregacji. To manifest przeciwko nieludzkiemu traktowaniu jednostki. 
Lata 50. xx wieku. Amerykańskie Południe. Hazel już jako młoda dziewczyna nie grzeszyła urodą.  To wiązało się z nieciekawą przyszłością. Miała jednak coś zupełnie innego. Upór i ogromną silę walki.  To dzięki tym właśnie cechom wyrywa się z rodzinnego domu i zaczyna nowe życie w mieście. Tu chce znaleźć przede wszystkim szczęśćcie i ... miłość.

Floyd okazuje się jej pokrewna duszą. Mają wspólne plany, marzenia. Wkrótce zostają małżeństwem. Swoją przyszłość rozpoczynają w Delcie. Delphi to miasteczko, w którym mają zapuścić korzenie i założyć rodzinę.

"Sukces to marzenie zroszone potem" - mawiał często Floyd. Tak było i w tym przypadku. Biznes Grahamów nabiera tempa, rozkwita. Majątek się powiększa. Floyd jest dumny z tego co robi, a tym bardziej z pozycji jaką osiągnął. Żona, dzieci - mają być jego wizytówką. Kieruje się mottem iż "sukces nie zapuka do drzwi, musi go sprowadzić do siebie siłą".

Hazel za wszelką cenę stara się sprostać oczekiwaniom męża. Chce pozyskać sympatię pań z miasta. Niestety, dla nich jest tylko biedną dziewczyną z gór- cóż z tego, że dorobiła się majątku, jeździ wspaniałym samochodem - dla nich jest tylko zwykłą prostaczką. Jedynie whisky łagodzi upokorzenie i ból Hazel. Sięga po alkohol coraz częściej. Tragiczna śmierć syna Daviego załamała kobietę. Wkrótce nie mówi się o niej inaczej jak "stuknięta Hazel".

I oto w życiu pani Graham pojawia się Vida. Dziewczyna po przejściach, córka czarnego pastora. Tragiczne wydarzenia sprawiły, że jej ojciec niemal postradał rozum, jej natomiast dodały one siły, uporu. Jej zadaniem jest opieka nad szaloną panią. Te dwie kobiety łączy coś wspólnego: wyjątkowość, dostojność  i nieugaszone pragnienie życia.

Vida nie może spokojnie patrzeć, jak Hazel marnuje swoje życie ... a przede wszystkim życie swojej rodziny, syna. Ostre słowa młodej Murzynki sprawiają, iż kobieta zaczyna nieco inaczej patrzeć na świat, na to co ją otacza i co jest dla niej najważniejsze. Nie zawsze zapomnienie jest błogosławieństwem. Wkrótce obie kobiety stają się sobie bardzo bliskie. Ich dewizą są słowa: "Jeśli chcesz komuś pomóc, musisz poprowadzić go w kierunku, w którym zmierza".

Książka Jonathana Odella to nie tylko opowieść o życiu i narodzinach niezwykłej przyjaźni. To przede wszystkim opis społeczeństwa Missisipi podzielonego na białych i czarnych. Wydaje się celowym zabieg autora polegający na zestawieniu ze sobą dwóch bohaterek Hazel i Vidy. Mimo, że są do siebie bardzo podobne - uparte, godne, dążące do celu, a przede wszystkim kochające swoje dzieci - jakże różne są ich światy. Stąd też ich wspólny cel - walka o prawa dla czarnoskórych mieszkańców Missisipi. Czego obawiają się biali? Czy ojciec Vidy to człowiek walczący o ludzkie prawa, czy pastor agitator podburzający czarnych? Dramat rasowych prześladowań to główny motyw tej książki.

"Pani Hazel i Klub Rosy Parks" porusza wiele kwestii. Dla mnie jest to piękna opowieść o sile miłości, miłości pokazanej w różnych swych obliczach - małżeńskiej, rodzicielskiej, bożej. To próba odpowiedzi na wiele pytań: Czy Bóg istnieje, dlaczego pozwala na wszystko złe co się wokół nas dzieje, czy ludzie dzielą się na lepszych i gorszych, czarnych i białych? To także książka o trudnych wyborach - między rodziną a społeczeństwem, żoną a kochanką, zapomnieniem a realnym życiem.
Książka Odella godna jest polecenia. To lektura, która nie pozostawia czytelnika obojętnym. Te ponad pięćset stron czyta się jednym tchem. Lekki, przystępny, ciekawy styl pisania czyni tę czynność prawdziwą przyjemnością. Główne bohaterki to kobiety, których zachowania i czyny wzbudzają wiele emocji, kontrowersji, zmuszają do głębszej refleksji.


 Sięgnijcie po tę książkę, bo warto. To wspaniały dramat rasowych prześladowań i niezwykłej kobiecej przyjaźni. To opowieść o historiach, które miały znaczenie.

Za możliwość lektury dziękuję











 

9 komentarzy:

  1. Zapowiada się interesująco, ciekawi mnie sam moment, w którym Vida ostrymi słowami zmienia nastawienie kobiety. Być może sięgnę po tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, uwielbiam takie książki! Od razu zapisuje sobie tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro warto, to z chęcią przeczytam!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wg. mnie książka porusza świetne tematy, a do tego, jak mówisz skoro jest ciekawie napisana, to chyba warto po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli naprawdę warto sięgnąć po tę książkę to nie mam innego wyjścia - muszę ją przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna świetna recenzja świetnej książki, znaleziona na tym blogu. Chyba żeby to wszystko przeczytać będę musiała zaprzestać jedzenia i spania

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie się zapowiada ;) Kolejny świetny pomysł na prezent dla przyjaciółki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się ciekawa lektura :) Jeżeli ja polecasz to chyba nie pozostaje mi nic innego jak tylko w najbliższym czasie zaopatrzyć się w egzemplarz tej książki :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń