piątek, 13 listopada 2015

TROLLHUNTERS ŁOWCY TROLLI




Wszyscy kiedyś byliśmy dziećmi. Wiemy, że nie łatwo jest oswoić swoje lęki. Niektórzy mają za sobą okres strachów - tych małych i dużych, niektórzy jeszcze z tego nie wyrośli. Ale czy potrafimy tak naprawdę poradzić sobie z lękiem i szczerze powiedzieć "nie boję się" ? Czy potwory z dzieciństwa, które miały schronienie pod naszym łóżkiem i szafą były tylko wytworem wyobraźni?








Jim Sturges jest typowym nastolatkiem z przedmieść San Bernardino. Ma żenująco opiekuńczego ojca oraz najlepszego kumpla imieniem Tubby, z którym łączy go nienawiść do wszelkiej udręki (na przykład do lekcji WF). I właśnie w tym momencie całkowicie utożsamiłam się z bohaterem powieści. Nienawiść do WF jak widać łączy nie tylko ludzi. :) Jakby tego było mało podkochuje się w dziewczynie, która nawet nie wie o jego istnieniu. Mogłoby wydawać się, że jego życie jest jedną wielką pomyłką, a rutyna przytłacza chłopaka jeszcze bardziej.
Wszystko to ciągnie się do czasu, gdy tajemnica sprzed lat powraca. Porwania dzieci na nowo wstrząsają miastem - codzienność zostaje zachwiana. Ukryte fakty wkrótce ujrzą światło dzienne. 

Jak wpłynie to na Jima i mieszkańców San Bernardino?
Kto stoi za porwaniami?

"Trolle istnieją na tej planecie tak samo długo jak ludzie. Tak mi powiedziano i tak przetłumaczyłem Tubowi. Pierwsza wzmianka o nich w historii pisanej pochodzi z IX wieku z Norwegii, kiedy te niegodziwe kreatury zaczęły się pojawiać w pieśniach, sagach i opowieściach na dobranoc."

Czy małe istoty mają jakiekolwiek szanse w starciu z trollami? Czy w takiej sytuacji nie lepiej pokojowo rozwiązać problem?  Jim stanie w oko w oko nie tylko z trollami, ale i z ogromnym strachem, który będzie musiał spróbować przezwyciężyć.






Po "Trollhunters" nie spodziewałam się zbyt wiele. Myślałam, że będzie to kolejna książka, której pomysł jest świetny, a z realizacją jest już dużo gorzej. I jak bardzo się myliłam! :) Książka skierowana jest głównie do dzieciaków i młodzieży, ale ja bawiłam się przy niej świetnie! Jak na młodzieżową powieść przystało autorzy wprowadzili mnie w całą tę historię bardzo lekkim językiem, tworząc przy tym klimat tajemnicy i grozy. W książce nie zabrakło również porządnej dawki humoru. Strona po stronie, razem z Jimem przeżywałam jego przygody odczuwając na przemian strach, wstręt, a jednocześnie świetnie się przy tym bawiąc. Dużym plusem książki zaraz po świetnej okładce jest nie tylko treść, ale bogactwo pięknych ilustracji. 

Książka jest idealnym prezentem dla dzieciaków, ale jeżeli sami sobie sprawicie taki prezent nie będziecie zawiedzeni.







W wyobraźni dwóch geniuszy horroru, Guillermo del Toro i Daniela Krausa, zrodziła się ilustrowana powieść o grozie, która czai się w niewidocznych kryjówkach, idealna dla nastoletnich czytelników i fanów "Labiryntu fauna". Wpadli na świetny pomysł i podołali zadaniu! Stworzyli niesamowitą powieść, którą pożera się w jeden wieczór. 



Za możliwość lektury dziękuję






9 komentarzy:

  1. Książka wydaje się być naprawdę ciekawa, jednak chyba nie jest w moim stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie książki trzeba lubić. :)
      Tematyka taka niby bajkowa.. jak dla mnie super ;)

      Usuń
  2. Nie za często sięgam po książki, w których występują trolle, więc chyba czas to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz trolla w HP to była moja pierwsza pozycja, w której spotkałam się z trollami i nie zawiodłam się :D

      Usuń
  3. Ja również nienawidziłam wf-u! Udręka mego życia. :/
    Nie wiem, czy sięgnę po tę książkę, nie jestem co do niej przekonana, ale kto wie, może kiedyś? ;)
    Pozdrawiam!
    http://hon-no-mushi-da.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie książki 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie przeczytam tej książki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od bardzo dawna nie czytałam ilustrowanej książki, ale ta zaciekawiła mnie na tyle, że to zmienię :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń