wtorek, 10 listopada 2015

TAM CI BĘDZIE LEPIEJ..



"- Ładna z ciebie dziewczynka - powiedział ksiądz.
- Ładna i dużo potrafiąca. Pójdziemy to się przekonasz.
Ksiądz rozejrzał sie dookoła, jakby się bał, że zobaczy go z dziewczyna jakiś inny duchowny.
(...)Podszedł do niej bliżej, tak, że poczuła jego oddech na swojej twarzy. Pachniał woda kolońską i miętowymi landrynkami. Ucieszyła się, że to nie alkohol. Nie będzie przynajmniej śmierdzieć. Uniosła głowę do góry, pewna, że chce ja pocałować. ale nie złożył pocałunku. Poczuł, jak jego dłoń wsuwa się pod jej liche palto, by po chwili dotrzeć do delikatnej skóry na brzuchu i w końcu zatrzymać się na pełnej piersi. Spojrzała mu w oczy. Były zimne jak lód.(...)
-  Żałujesz za grzechy córko? - zapytał ostrym głosem zimnooki.(...)  - Tam ci będzie lepiej."





Poznań, rok 1924, marzec. Z rąk nieznanego sprawcy  giną miejscowe prostytutki. Jedną znaleziono w Warcie, kolejną w wynajmowanym mieszkanku. Na nic zdała się zapewniana im przez braci Kaźmierczaków ochrona. Rozcięte niemal z rzeźnicką precyzją brzuchy świadczą, że mógł być to ten sam sprawca.  W tym samym czasie robotnicy pracujący przy piachu nad rzeką, odkopują spod ziemi ciało oficera. Czyżby to zaginiony oficer Karpiński? Czy to znalezisko ma coś wspólnego z morderstwem pań lekkich obyczajów oraz podobnymi morderstwami za nieniecką granicą? Kto odpowiada za te falę brutalnych morderstw?

Śledztwem kierują komisarz Antoni  Fischer i jego zastępca Albin Siewierski. Każdy z nich ma własny styl pracy, ale obydwu zależy na znalezieniu sprawcy. Siewierski marzy o jak najszybszym rozwiązaniu sprawy, dla niego liczą się tylko efekty i sława. Fischer, dawny oficer wojskowy woli przemyślane działania, jest roztropny i cierpliwy. Czy połączone siły doprowadzą ich do rozwiązania zagadki? Czy Willy Bauer okaże się mordercą? Czy dla Tolka Grubińskiego znalezienie sprawcy to tylko sprawa honoru? Dlaczego śledztwo utrudniają bolszewiccy szpiedzy?

"Tam ci będzie lepiej" to początek nowej serii książek autora  znanego dotychczas z powieści neomilicyjnych. Pokaźna, licząca ponad 500 stron pozycja, to nie tylko próba rozwiązania kryminalnej zagadki, ale przede wszystkim przekrój społeczeństwa międzywojennego Poznania.
 Według mnie książka nie należy do najłatwiejszych w odbiorze. Styl mowy ówczesnego Poznania, gwara jego mieszkańców to prawdziwe mistrzostwo. Niestety ten styl mowy a przede wszystkim mieszanie języka polskiego i niemieckiego, czasami zakłócały zrozumienie sytuacji  (na szczęście autor zamieścił na końcu książki słowniczek wyrazów i zwrotów używanych przez bohaterów). Na szczęście ten autentyzm wprowadził nas w klimat tamtych czasów, pozwolił poznać relacje mieszkańców, ich dwukulturowość, tradycję.

Sam pomysł książki jest bardzo ciekawy. Temat morderstw prostytutek i zamieszania w to księży z pewnością skusi wielu czytelników. Mnie jednak brakowało tego czegoś, charakterystycznego dla dobrego kryminału. Czasami miałam wrażenie, że akcja się po prostu zbyt długo ciągnie. Liczne opisy, długie dialogi. Oczekiwałam czegoś więcej po książce o poznańskim Kubie Rozpruwaczu. Może to jednak tylko moje odczucia.


Doczytałam jednak książkę do końca, nie mogłam wspólnie z komisarzem Fischerem i jego zastępcą nie poznać  mordercy bestialskich zabójstw. Mam nadzieję, że nie zniechęciłam was do sięgnięcia po tę książkę. Mimo wszystko jest ona bardzo wyjątkowa. Dzięki autorowi będziecie mogli przenieść się  czasie, poznać Poznań jakże inny od dzisiejszego, posłuchać gwary, która jest już dziś rzadkością. Może przy odrobinie szczęścia uda się Wam powędrować śladami Kuby Rozpruwacza.
Za możliwość lektury dziękuję


3 komentarze:

  1. Wow, muszę koniecznie to przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zaciekawiła. Uwielbiam takie klimaty. Coś zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam mieszane uczucia wobec tej książki ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń