czwartek, 12 listopada 2015

HANNA GAŁGAŃSKA "UKRYĆ SIĘ PRZED SOBĄ"



"Ukryć się przed sobą" to książka wyjątkowa. To wstrząsająca, wzruszająca podróż do wnętrza kobiecej duszy. Lektura, która poruszy każdego. Przyprawi o szybsze bicie serca, wyciśnie łzy. Wciągnie niczym 
narkotyk.




Margo po dwudziestu latach wraca do Bydgoszczy, swojego rodzinnego miasta. Jest kobietą sukcesu. Profesor, genetyk, właścicielka dobrze prosperującej "Kliniki Zdrowia i Urody". Piękna, bogata, niezależna. Nie ma czasu na rodzinę, liczy się kariera naukowa.

"Po co wróciłam do tego miasta? By rozliczyć się z przeszłością. Z przeszłością, która siedzi we mnie i nie pozwala zapomnieć. urodziłam się w rodzinie patologicznej, jako czwarta córka. Mój ojciec pił codziennie. Krzyczał i rzucał, czym popadło. Robiła awantury na całym osiedlu. Matka nie była lepsza, do tego wszystkie pieniądze z opieki społecznej wydawała na papierosy. Policja była częstym gościem w naszym domu."

Życie Margo nie było usłane różami. Pobyt w rodzinie adopcyjnej też nie wniósł wielu zmian w życie młodej dziewczyny. Zawsze czuła się mniej kochana, biedniejsza, gorsza. Jej pierwsza, młodzieńcza miłość okazała się porażką. Dopiero wygrany los na loterii odmienił całe życie. Własne pieniądze, dobry start, wykształcenie pozwoliły na spełnianie marzeń. Niestety fortuna kołem się toczy. Pewnego dnia dowiaduje się, że jest chora na nowotwór. To zmienia całe dotychczasowe życie. Powrót do rodzinnego miasta to nie tylko powrót do wspomnień, to próba naprawienia spraw z przeszłości. Spotkanie z licealną przyjaciółką Anną i jej sposobem postrzegania świata, doświadczeniami sprawi, że Margo będzie musiała zmierzyć się ze wspomnieniami i uczuciami z przeszłości. Czy będzie miała na to silę, czy starczy jej czasu?

Książka Hanny Gałgańskiej to najlepsza książka obyczajowa jaką ostatnio czytałam. Podejmuje temat niezwykle trudny, ale jakże aktualny. Nowotwór zabija coraz więcej ludzi. Często choroba przychodzi nagle i w najmniej spodziewanym momencie. Tak jest też w przypadku bohaterki tej książki. Kiedy wydawałoby się, że zły los się od niej odwrócił, jest kobietą dojrzałą, zmierzającą ku określonym celom, umiejącą pokonać wszystkie przeszkody, powala ja wiadomość o strasznej chorobie. Co zrobiłby w takiej sytuacji każdy z nas? Po chwilach żalu, buntu, przychodzi czas na refleksje. Zadajemy sobie pytanie CZY W PEŁNI WYKORZYSTAŁEM SWOJE ŻYCIE, CZY JESTEM SZCZĘŚLIWY ODCHODZĄC Z TEGO ŚWIATA? Margo również szuka odpowiedzi na to pytanie. Ostatnie chwile życia, które zostały jej dane wykorzystuje na to by spełnić swoje najskrytsze marzenia i dokończyć wszystkie ziemskie sprawy. Stąd jej podróż do Włoch, działania, których nigdy by się po sobie nie spodziewała.  Przyjaźń z Anną ma dla niej ogromne znaczenie. Bliskość kogoś bliskiego w chorobie jest niezbędna. Nic nie musi mówić, robić. Wystarczy żeby był. Anna przy niej jest. Na dobre i na złe. Zbliżająca się śmierć całkowicie zmienia myślenie i zachowanie człowieka.

"Ukryć się przed sobą" to przede wszystkim książka o nieprzewidywalności i przewrotności ludzkiego życia. O tym, co w życiu najważniejsze. O tym, że szczęście czeka na każdego z nas, a fortuna przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. To również książka o miłości, przyjaźni i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Sami możemy niewiele, razem możemy wszystko. Autorka chciała nam przekazać, że droga do szczęścia wiedzie przez drugiego człowieka. I w pełni jej się to udało. Przecież gdyby nie Anna, Ariana i Luiza koniec tej książki byłby zupełnie inny.


Sięgnijcie po tę pozycję, a nie będziecie zawiedzeni. To wspaniały "pokarm dla ciała i duszy". Razem z Margo odbędziecie nie tylko cudowną podróż po zakamarkach życia, ale będziecie mieli okazję poczuć magiczny klimat włoskiego Positano.

Za możliwość wzruszającej lektury dziękuję Hannie Gałgańskiej.

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa i zachęcająca recenzja. Książka wydaje się być super.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bydgoszcz? :D Moje miasto. <3 Będę musiała przeczytać - nie tylko ze względu na to samo miejsce pochodzenia co bohaterka, oczywiście - bo wydaje się, że to książka, z którą warto się zapoznać. :)
    Pozdrawiam!
    http://hon-no-mushi-da.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie twoja recenzja. Może kiedyś zapoznam się z tą książką,
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie kończę czytać i już zgadzam się z tym, że Positano jest miejscem magicznym, a czytelnik ma okazję do wielu przemyśleń na temat własnego życia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja. Ta książka to nie do końca moje klimaty ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń