poniedziałek, 3 sierpnia 2015

  Czas Żniw Samantha Shannon





"Ja wciąż zabijam. Nie chcę być bronią."

Czytaj więcej..


Rok 2059. 19 letnia Paige żyje w Londynie pełnym jasnowidzów, duchów, wróżbiarzy. Świat ten nie jest bezpieczny. Paige jest sennym wędrowcem - potrafi włamać się do ludzkich umysłów, ale tak potężna moc nie ułatwia jej codziennego życia. Codziennie naraża się na śmierć pracując w kryminalnym podziemiu Sajonu. Pewnego dnia jej życie odmienia się całkowicie. Zostaje złapana i umieszczona w Oksfordzie - tajemniczej kolonii karnej, z której nikt nie ma prawa wyjść.


"Refaici to (...) stworzenia. W (...) nazywanym (...) w obszarze (...) granic (...) w stanie (...) bezmiar czasu, ale (...) nową formę, która (...) głód, niekontrolowany i (...) otaczającą energię domniemanych (...) czerwony kwiat, (...) jedyna metoda (...) pochodzenie (...) i tylko oni mogą (...)"

Szeol I - koronia karna, gdzie rządy sprawują Refaici pod panowaniem bezwzględnej królowej Nashiry żywiące się aurą jasnowidzów. Wyższość nad ludźmi objawia się również cechami zewnętrznymi - potężne sylwetki, działająca cuda krew, błyszczące, żółte oczy,..
"Zapamiętaj, że masz wybór. Ale radzę ci, jako mentor, pomyśleć o tym, kto ci go dał.(...)Czy chcieliby twojej bezsensownej śmierci, czy raczej woleliby widzieć cię, jak walczysz."
Przybywając do kolonii karnej Paige zostaje wybrana przez Naczelnika, od tej chwili jest jego uczennicą, współlokatorką i podopieczną. Już od pierwszych chwil rodzi się między nimi coś więcej, pewnego rodzaju zaufanie i chęć pomocy drugiej osobie- nie liczy się pochodzenie..
Czy to przyjaźń, a może będziemy świadkiem rodzącej się między nimi miłości?

"Zachowałem pewne środki ostrożności. Powtarzam: nigdy nie znalazłaś się w bezpośrednim zagrożeniu życia.
- Gówno prawda. Jeżeli myślisz, że krąg soli jest środkiem ostrożności, musiałeś upaść na łeb."

Emmici- wrogowie Refaitów. Opisywane są jako bezmyślne i bestialskie stworzenia karmiące się ludzkim ciałem, pojawienie się ich starano się utrzymać w tajemnicy. Nowi w koloni często są poddawani próbie walcząc z tymi istotami.

"Nadzieja to jedyna rzecz, która może jeszcze wszystkich nas ocalić."

Paige pragnie wolności, chce uciec z kolonii i prowadzić swoje dotychczasowe niebezpieczne życie.
Czy wszyscy Refaici okażą się bezwzględnymi kreaturami?
Czy spotka na swojej drodze sojuszników?


Zacznę od tego, że książka jest przede wszystkim duża objętościowo - nie powiem, że jest książką na jeden wieczór.
Na początku atakuje nas ogrom przeróżnych nazw, które możemy sprawdzić w słowniku na końcu ksiażki (np. poltergeist,senny krajobraz, ossista,... ) Naprawdę cieszę się, że był tam ten słownik bo od ilości nowych słów głowa zaczyna pękać..
Powiem tak, przez około 100 stron przez nowe słowa było mi ciężko wdrożyć się w powieść, wszystko zrozumieć od razu. Jednak później ta historia naprawdę mnie pochłonęła. Nie chciałam zdradzać zbyt dużo w opisie, gdyż pragnę żebyście mogli samodzielnie zapoznać się z tym wszystkim - nie mogę Wam odebrać tej przyjemności.
Nie mogłam, a wręcz nie chciałam szybko skończyć tej książki, ale apetyt rósł w miarę każdej strony.
Liczyłam na wątek miłosny, liczyłam, liczyłam, liczyłam.. i.. pojawił się, ale bardzo późno chociaż jak wspomniałam myślę, że to rozkwitało od samego początku. Niemniej jednak był on bardzo przewidywalny.
Wspomnę jeszcze o samej autorce, która zaczęła pisać już w wieku 15 lat, a "Czas Żniw" jest jej debiutancką powieścią, a jednocześnie pierwszą częścią siedmiotowego cyklu.
The Imiginarium Studios zakupiło prawa filmowe jeszcze przed premierą książki, więc chyba warto sięgnąć po tą pozycję i sprawdzić, czy zasługuje na miano fenomenu. Samantha Shannon bez dwóch zdań stworzyła niesamowitą fantastykę - niebanalną historię, wspaniale wykreowany świat.
Zachęcam Was do przeczytania - warto! :)

Za możliwość zrecenzowania dziękuję Wydawnictwo SQN

Jeżeli czytaliście już książkę podzielcie się swoją opinią

2 komentarze:

  1. Zgadzam się, książka warta przeczytania;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham fantastykę, ale waham się nad zakupem, ze względu na tak wielką ilość nowych nazw. Ale skoro później da się do tego przyzwyczaić... Zastanowię się ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń